
- osobowych
- dostawczych
- terenowych (4x4)
- sprzedaż
- montaż
- naprawa
- przechowalnia
Sklep Online: oponyfelgilodz.pl - nowe opony
Poczta elektroniczna:
opony@uzywaneopony.net
Danpol Łódź to firma świadcząca profesjonalne usługi w zakresie wymiany i
sprzedaży felg stalowych i aluminiowych oraz opon nowych i używanych do
samochodów osobowych, terenowych, dostawczych, motocykli zarówno dla
klientów indywidualnych jak i małych podmiotów gospodarczych oraz innych firm z
terenu województwa łódzkiego. Wykonujemy również wszelkie naprawy bieżące
(przeguby, półosie, klocki i szczęki hamulcowe, amortyzatory, sprężyny itp).
Oferujemy akcesoria do felg i opon (śruby do felg, pierścienie centrujące, nakrętki do felg,
zabezpieczenia kół, wentyle chromowane, dętki).
Nasza solidna fachowa i wyszkolona załoga służy pomocą doradczą a nowoczesne
maszyny i urządzenia wulkanizacyjne gwarantują profesjonalne i rzetelne
wykonanie usługi.
Serdecznie zapraszamy do naszej nowej strony internetowej gdzie mogą Państwo zapoznać się z proponowaną przez nas ofertą.
Serdecznie zapraszamy do współpracy!
więcej informacji na naszej oficjalnej stronie:
>> www.uzywaneopony.net <<
Шиномонтаж в Danpol легко и быстро. Наш шиномонтаж в Лодзи готов предложить Вам широкий спектр услуг по ремонту шин,правке штампованных дисков и балансировке колес и колесных дисков. Мы используем высокотехнологическое оборудование от производителей мирового класса, которое позволяет достичь высоких результатов при шиномонтаже и балансировке колес.
Предлагаем широкий спектр услуг по монтажу и демонтажу колёс, ремонту, балансировке, а так же переобувке.
Операции по демонтажу и последующей установке шин, их ремонт проводятся на ваших глазах и занимают считанные минуты, а накопленный за годы работы опыт наших сотрудников позволяет нам делать это не только быстро, но в первую очередь качественно и аккуратно, не нанося повреждений на покрытие диска.
Sensacyjny zwrot akcji w padoku Formuły 1! Polski inżynier i menedżer, Marcin Budkowski, stanął na czele zespołu Cadillac Formula 1 Team. 49-letni ekspert zastąpi na stanowisku Graeme’a Lowdona i poprowadzi amerykańską ekipę już podczas najbliższego Grand Prix Holandii na torze Zandvoort.
To jeden z najważniejszych i najbardziej prestiżowych awansów w historii polskiego motorsportu. Budkowski, który ma za sobą ponad dwadzieścia lat doświadczenia w najwyższej kategorii wyścigowej świata, przejmuje stery w zespole Cadillac F1 w kluczowym momencie – po fazie budowy struktury organizacyjnej i debiucie w stawce, ekipa wkracza w etap agresywnego rozwoju sportowego.
Marcin Budkowski to postać doskonale znana każdemu fanowi Królowej Motorosportu. Polak budował swoją pozycję w F1 przez ponad dwa dekady, pracując dla największych marek w branży:
Po rozstaniu z Alpine w ostatnich latach pozostawał blisko padoku jako ceniony doradca techniczny i strategiczny. Teraz wraca na pierwszą linię frontu.

Marcin Budkowski w barwach Alpine (fot. Alpine F1 Team)

Marcin Budkowski w czasach pracy dla FIA (fot. FIA)

Marcin Budkowski w barwach Renault (fot. Renault F1 Team)
Nowy szef Cadillaca stawia sprawę jasno – celem nie jest jedynie obecność w stawce, ale zbudowanie elitarnej organizacji zdolnej do rywalizacji z czołówką.
„Cadillac Formula 1 Team ma niezwykłe fundamenty i ogromne ambicje. To etap wielkich możliwości, który będzie definiowany przez jeden cel: maksymalizację rozwoju samochodu w ramach limitu budżetowego oraz uwolnienie potencjału każdego działu. Moim zadaniem jest zgranie naszych ludzi, narzędzi i przepływu informacji tak, aby właściwe decyzje zapadały szybko, a osiągi bolidu poprawiały się z wyścigu na wyścig” – skomentował Marcin Budkowski.
Oczekiwań nie ukrywa również Dan Towriss, dyrektor generalny projektu:
„Powołanie Marcina to kolejny milowy krok dla zespołu. Od początku chcieliśmy stworzyć zespół nowej generacji. Marcin wnosi ogromne doświadczenie, wiedzę techniczną i strategiczne przywództwo, które pozwolą nam zbudować zwycięską mentalność i procesy potrzebne do długofalowego sukcesu.”
Oficjalny debiut Marcina Budkowskiego na stanowisku szefa zespołu (Team Principal) odbędzie się już podczas najbliższego weekendu wyścigowego – Grand Prix Holandii na torze Zandvoort (21–23 sierpnia 2026 r.).
Przed Polakiem ogromne wyzwanie: wyciśnięcie maksimum z obecnej konstrukcji, sprawne zarządzanie rozwojem pod rygorystycznym limitem finansowym (cost cap) oraz zintegrowanie zespołu rozsianego między zapleczem w USA i Europie.
Źrdło: https://v10.pl/ | 12.08.2026 21:34
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 12.08.2026 16:22
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 12.08.2026 15:00
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 12.08.2026 10:00
Rumuński bestseller wkracza w nowy wymiar dynamiki i oszczędności. Dacia oficjalnie wprowadza do polskich salonów modele Sandero oraz Sandero Stepway z nowym, pełnym napędem hybrydowym Hybrid 155. Oferuje on nie tylko imponującą moc 155 KM, ale też jazdę po mieście niemal wyłącznie na prądzie. Sprawdziliśmy szczegóły techniczne oraz kompletny polski cennik.
Do tej pory napęd hybrydowy o mocy 155 KM trafiał do większych modeli marki, takich jak Jogger czy Bigster. Wraz ze wzrostem zainteresowania napędami zelektryfikowanymi (w Polsce hybrydy stanowią już blisko 58% sprzedaży gamy Dacia), producent zdecydował się zaimplementować tę jednostkę do swoich najpopularniejszych miejskich aut.
Sercem układu hybrydowego jest wolnossący silnik benzynowy 1.8 o mocy 109 KM, połączony z silnikiem elektrycznym (49 KM) oraz wysokonapięciowym rozrusznikiem-alternatorem. System zasilany jest z akumulatora trakcyjnego o pojemności 1,4 kWh (230V).
Za przekazywanie napędu odpowiada zaawansowana, zelektryfikowana skrzynia biegów pozbawiona tradycyjnego sprzęgła. Posiada ona:
Auto zawsze rusza w trybie elektrycznym, co przekłada się na płynną zmianę biegów i natychmiastową reakcję na wciśnięcie pedału gazu. W ruchu miejskim zelektryfikowany zespół napędowy pozwala poruszać się bez uruchamiania silnika spalinowego nawet przez 80% czasu, obniżając zużycie paliwa niemal o 40% względem tradycyjnej wersji benzynowej.

Dacia Sandero (fot. Dacia)

Dacia Sandero (fot. Dacia)

Dacia Sandero (fot. Dacia)

Dacia Sandero (fot. Dacia)
Nowa hybryda została zarezerwowana dla wyższych wersji wyposażenia. Poniżej znajduje się zestawienie cen ze wszystkimi dostępnymi wariantami napędowymi.
| Wersja wyposażenia | Silnik / Napęd | Cena |
| Essential | TCe 100 | 63 900 zł |
| Expression | TCe 100 | 68 000 zł |
| Expression | Eco-G 120 (LPG) | 68 000 zł |
| Expression | Eco-G 120 Automat | 74 900 zł |
| Expression | Hybrid 155 (Full Hybrid) | 84 600 zł |
| Journey | TCe 100 | 73 600 zł |
| Journey | Eco-G 120 (LPG) | 73 600 zł |
| Journey | Eco-G 120 Automat | 80 500 zł |
| Journey | Hybrid 155 (Full Hybrid) | 90 200 zł |
Dopłata do pełnej hybrydy Hybrid 155 względem odmiany Eco-G 120 ze skrzynią automatyczną wynosi dokładnie 9 700 zł.

Dacia Sandero Stepway (fot. Dacia)

Dacia Sandero Stepway (fot. Dacia)

Dacia Sandero Stepway (fot. Dacia)

Dacia Sandero Stepway (fot. Dacia)

Dacia Sandero Stepway (fot. Dacia)
| Wersja wyposażenia | Silnik / Napęd | Cena |
| Essential | Eco-G 120 (LPG) | 71 700 zł |
| Essential | TCe 110 | 71 700 zł |
| Expression | TCe 110 | 76 400 zł |
| Expression | Eco-G 120 (LPG) | 76 400 zł |
| Expression | Eco-G 120 Automat | 83 300 zł |
| Expression | Hybrid 155 (Full Hybrid) | 90 700 zł |
| Extreme | TCe 110 | 82 500 zł |
| Extreme | Eco-G 120 (LPG) | 82 500 zł |
| Extreme | Eco-G 120 Automat | 89 400 zł |
| Extreme | Hybrid 155 (Full Hybrid) | 96 800 zł |
W przypadku podwyższonego modelu Stepway różnica w cenie między wersją automatyczną Eco-G 120 a hybrydą 155 KM to zaledwie 7 400 zł.
Wprowadzenie mocnej, 155-konnej hybrydy stawia Sandero w roli jednego z najdynamiczniejszych miejskich aut w swoim przedziale cenowym. Kwota 84 600 zł za Sandero oraz 90 700 zł za wersję Stepway czyni z tych modeli jedne z najbardziej przystępnych cenowo pełnych hybryd (HEV) na polskim rynku. Polscy dealerzy Dacii rozpoczęli już przyjmowanie zamówień, a pierwsze egzemplarze pojawią się na drogach w najbliższych tygodniach.
Źrdło: https://v10.pl/ | 11.08.2026 18:24
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 11.08.2026 18:00
Japoński gigant rynku premium przekracza kolejne granice mobilności. Po luksusowych samochodach i ekskluzywnym jachcie LY 680, marka oficjalnie wkracza w przestrzeń powietrzną. Już 24 sierpnia startuje usługa Lexus Flight – prywatny transport helikopterowy dla najbardziej wymagających pasażerów, realizowany we współpracy z operatorem Aero Toyota.
Lexus od ponad 35 lat buduje pozycję lidera w świecie niezawodnych i komfortowych samochodów premium. Japońska marka od dawna udowadnia jednak, że jej wizja mobilności sięga znacznie dalej niż tradycyjne cztery kółka. Po spektakularnym debiucie morskiego jachtu Lexus LY 680 oraz odważnych wizjach reprezentowanych przez koncepcyjny model LS Concept, nadszedł czas na opanowanie przestworzy.
Wprowadzenie usługi Lexus Flight jest naturalnym rozwinięciem aktualnego hasła marki – „Discover”. Lexus przestaje być wyłącznie producentem aut, stając się dostawcą kompleksowego, wielowymiarowego stylu życia i ekskluzywnej mobilności.
Sercem nowej usługi transportowej jest Lexus Helicopter – włoskiej produkcji maszyna Leonardo AW169, przyciągająca wzrok unikatowym malowaniem w miedzianym odcieniu Sonic Copper, dobrze znanym z najnowszych modeli samochodów tej marki, oraz wyrazistym logo Lexusa na ogonie.
Za osiągi helikoptera odpowiadają dwa wydajne silniki turbowałowe Pratt & Whitney Canada PW210A1. pozwalające rozwinąć prędkość przelotową 267 km/h i zapewniające zasięg rzędu 785 km. Oznacza to szybkie i bezproblemowe podróże między kluczowymi aglomeracjami i rezydencjami bez konieczności spędzania godzin w ulicznych korkach.

Lexus Helicopter – Leonardo AW169 (fot. Lexus Flight)
Wnętrze helikoptera zostało zaprojektowane z myślą o najwyższym poziomie wygody dla 7 pasażerów:
Kompleksową obsługą i bezpieczeństwem rejsów w ramach Lexus Flight zajmie się Aero Toyota. Wysoce wyspecjalizowana spółka w strukturach koncernu odpowiada za transport lotniczy (helikoptery oraz odrzutowcy), szkolenie pilotów, a także zaawansowane systemy informacji przestrzennej i mapowania. Zaangażowanie tak doświadczonego partnera gwarantuje spełnienie najwyższych światowych standardów bezpieczeństwa i obsługi klienta VIP.
Pierwsze komercyjne loty w ramach Lexus Flight wystartują już 24 sierpnia.

Lexus Helicopter – Leonardo AW169 (fot. Lexus Flight)
Źrdło: https://v10.pl/ | 11.08.2026 17:52
Kierowcy przemierzający płatny odcinek autostrady A4 między Katowicami a Krakowem zyskali zupełnie narzędzie do sprawnego regulowania opłat. Na rynku oficjalnie zadebiutowała aplikacja O!AUTO, która stawia na pełną automatyzację przejazdu, brak ukrytych opłat oraz zaawansowane cyberbezpieczeństwo. Nowa platforma nie zaczyna jednak od zera – już na starcie przejmuje ponad 23,5 tysiąca użytkowników dotychczasowego systemu A4Go.
Sercem nowej aplikacji jest mechanizm cyfrowego videotollingu, czyli automatycznego poboru opłat na podstawie cyfrowego odczytu tablic rejestracyjnych. W przeciwieństwie do tradycyjnej regulacji należności w okienku, cały proces odbywa się tutaj całkowicie w tle. Kierowca nie musi wyciągać portfela, szukać gotówki czy nawet zbliżać karty do terminala.
Po jednorazowym założeniu konta w aplikacji lub na stronie oauto.pl wystarczy wprowadzić numer rejestracyjny swojego pojazdu oraz podpiąć preferred metodę płatności – klasyczną kartę bankową lub bezobsługowy BLIK powtarzalny (cykliczny). Gdy auto zbliża się do placu poboru opłat, specjalne kamery zainstalowane nad dedykowanymi pasami błyskawicznie rozpoznają numer rejestracyjny. Szlaban podnosi się automatycznie, a system samoczynnie rozlicza transakcję. Taka organizacja ruchu ma na celu drastyczne skrócenie czasu oczekiwania na bramkach i rozładowanie uciążliwych zatorów w godzinach szczytu.
Projektanci O!AUTO postawili na przejrzystość finansową, co bezpośrednio odróżnia to rozwiązanie od wielu innych narzędzi tego typu dostępnych na rynku. Pasażerowie i kierowcy korzystający z aplikacji nie ponoszą żadnych dodatkowych opłat manipulacyjnych, marż ani prowizji. Ostateczny koszt to wyłącznie czysta, oficjalna stawka za przejazd danym odcinkiem autostrady.
Ciekawostką i dużą zaletą O!AUTO jest również funkcja przedpłaty (prepaid). Rozwiązanie to pozwala zakupić przejazd z wyprzedzeniem przed wyruszeniem w trasę, co idealnie sprawdza się w przypadku osób ceniących ścisłą kontrolę nad budżetem lub unikających podpinania kart płatniczych w aplikacjach mobilnych.
Aplikacja została pomyślana także jako wszechstronne narzędzie dla segmentu biznesowego. Właściciele firm oraz menedżerowie flotowi otrzymali przejrzysty panel do zarządzania wieloma pojazdami jednocześnie, w którym mogą na bieżąco monitorować trasę, zamówienia, płatności i pobierać zbiorcze faktury z jednego konta firmowego.

Autostrada (fot. GDDKiA)
Istotnym elementem strategicznym wdrożenia jest proaktywna migracja dotychczasowych klientów korzystających z systemu A4Go. Ponad 23,5 tysiąca użytkowników urządzeń pokładowych zostało w płynny sposób przeniesionych do nowej infrastruktury. Nie muszą oni tworzyć profilu od podstaw – zachowali dotychczasowe loginy oraz hasła, a ich dane zostały bezpiecznie zintegrowane z O!AUTO. Aby w pełni korzystać z nowej platformy, wystarczy jedynie zalogować się na oauto.pl, dokonać szybkiej aktywacji konta, potwierdzić regulamin i przypisać swój pojazd.
Twórcy projektu podkreślają również, że fundamentalnym filarem O!AUTO jest cyberbezpieczeństwo. Platforma nie gromadzi bezpośrednio wrażliwych danych kart płatniczych klientów. Zamiast tego wykorzystuje proces tokenizacji – zamiany danych na unikalne szyfry – oraz współpracuje z operatorami płatności spełniającymi rygorystyczny, międzynarodowy standard PCI-DSS.
Aplikacja O!AUTO jest już oficjalnie dostępna do pobrania w sklepach Google Play oraz App Store, a także poprzez dedykowany portal oauto.pl. W przyszłości platforma ma być sukcesywnie rozbudowywana o kolejne usługi i udogodnienia dla kierowców.
Źrdło: https://v10.pl/ | 11.08.2026 17:47
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 11.08.2026 14:01
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji przepisów, który diametralnie zmieni sposób rozliczania kierowców przyłapanych przez fotoradary oraz Odcinkowy Pomiar Prędkości (OPP). Najważniejsza zmiana to drastyczne obniżenie marginesu błędu pomiarowego. Sprawdź, od ilu km/h powyżej limitu dostaniesz mandat na nowych zasadach.
Obecnie obowiązujące przepisy zakładały stałą korektę wynoszącą 10 km/h na korzyść kierowcy. W praktyce oznaczało to, że mijając fotoradar w obszarze zabudowanym (gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h) z prędkością 60 km/h, urządzenie po odjęciu marginesu rejestrowało prędkość 50 km/h – co pozwalało uniknąć kary.
Według przygotowywanego projektu Ministerstwa Infrastruktury ten komfortowy bufor przejdzie do historii:
Jeśli na drodze z ograniczeniem do 50 km/h fotoradar lub radar odcinkowy zarejestruje prędkość 56 km/h:

Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) (fot. GDDKiA)
Cięcie tolerancji pomiaru to tylko część nowej strategii podnoszenia bezpieczeństwa i skuteczności egzekwowania prawa na polskich drogach. Jak już wspominaliśmy, projekt resortu infrastruktury zakłada również likwidację luk prawnych, które pozwalały unikać odpowiedzialności.
Proponowane rozwiązania znajdują się obecnie w fazie konsultacji publicznych. Aby nowe normy tolerancji fotoradarów i system opłat administracyjnych weszły w życie, projekt ustawy musi przejść pełną ścieżkę legislacyjną w Sejmie i Senacie oraz uzyskać podpis Prezydenta RP. Zarządcy dróg i Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) będą musieli dostosować oprogramowanie fotoradarów oraz systemów OPP do nowych wartości pomiarowych.

Fotoradar (fot. CANARD)
Źrdło: https://v10.pl/ | 11.08.2026 10:55
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 8.08.2026 10:19
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 7.08.2026 10:58
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 7.08.2026 10:43
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 6.08.2026 12:16
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 6.08.2026 11:47
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22