
- osobowych
- dostawczych
- terenowych (4x4)
- sprzedaż
- montaż
- naprawa
- przechowalnia
Sklep Online: oponyfelgilodz.pl - nowe opony
Poczta elektroniczna:
opony@uzywaneopony.net
Danpol Łódź to firma świadcząca profesjonalne usługi w zakresie wymiany i
sprzedaży felg stalowych i aluminiowych oraz opon nowych i używanych do
samochodów osobowych, terenowych, dostawczych, motocykli zarówno dla
klientów indywidualnych jak i małych podmiotów gospodarczych oraz innych firm z
terenu województwa łódzkiego. Wykonujemy również wszelkie naprawy bieżące
(przeguby, półosie, klocki i szczęki hamulcowe, amortyzatory, sprężyny itp).
Oferujemy akcesoria do felg i opon (śruby do felg, pierścienie centrujące, nakrętki do felg,
zabezpieczenia kół, wentyle chromowane, dętki).
Nasza solidna fachowa i wyszkolona załoga służy pomocą doradczą a nowoczesne
maszyny i urządzenia wulkanizacyjne gwarantują profesjonalne i rzetelne
wykonanie usługi.
Serdecznie zapraszamy do naszej nowej strony internetowej gdzie mogą Państwo zapoznać się z proponowaną przez nas ofertą.
Serdecznie zapraszamy do współpracy!
więcej informacji na naszej oficjalnej stronie:
>> www.uzywaneopony.net <<
Шиномонтаж в Danpol легко и быстро. Наш шиномонтаж в Лодзи готов предложить Вам широкий спектр услуг по ремонту шин,правке штампованных дисков и балансировке колес и колесных дисков. Мы используем высокотехнологическое оборудование от производителей мирового класса, которое позволяет достичь высоких результатов при шиномонтаже и балансировке колес.
Предлагаем широкий спектр услуг по монтажу и демонтажу колёс, ремонту, балансировке, а так же переобувке.
Операции по демонтажу и последующей установке шин, их ремонт проводятся на ваших глазах и занимают считанные минуты, а накопленный за годы работы опыт наших сотрудников позволяет нам делать это не только быстро, но в первую очередь качественно и аккуратно, не нанося повреждений на покрытие диска.
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 26.10.2026 18:00
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 26.10.2026 17:38
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 26.10.2026 15:00
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 26.10.2026 13:20
Czeska marka oficjalnie poszerza gamę swojego nowego elektrycznego SUV-a. Do polskiego cennika dołączyła Škoda Epiq Sportline – dynamicznie stylizowana, topowa odmiana najmniejszego „elektryka” w rodzinie producenta z Mladá Boleslav. Sprawdzamy, ile kosztuje na starcie, jakie wersje napędowe oferuje oraz czym wyróżnia się na tle podstawowych odmian.
Zgodnie z oficjalnym cennikiem obowiązującym od 22 października 2026 roku, Škoda przygotowała specjalne, promocyjne warunki na start. Ceny bazowe oraz premierowe prezentują się następująco:
Dla porównania, bazowa odmiana modelu (Essence 40) startuje w Polsce od poziomu 122 900 zł. Oznacza to, że za wersję ze sportowym sznytem i bogatym wyposażeniem wariantu Sportline trzeba dopłacić minimum 31 250 zł w ofercie premierowej (lub 35 850 zł w cenniku regularnym).

Škoda Epiq Sportline (Fot. Škoda)
Wersja Sportline nie wprowadza rewolucji pod kątem czystej mocy, lecz bazuje na sprawdzonych wariantach napędowych oferowanych w gamie Epiqa:
Obie wersje posiadają napęd na przednie oś, a ich prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 160 km/h. Kierowcy mają również do dyspozycji łopatki przy kierownicy służące do regulacji stopnia rekuperacji energii.

Škoda Epiq Sportline (Fot. Škoda)
Choć słowo „Sport” w nazwie sugeruje przede wszystkim ostrzejszy design, pakiet Sportline pełni w praktyce rolę najbogatszej linii wyposażeniowej, która ma przyciągnąć kierowców szukających maksymalnie doposażonego i efektownego auta.
W standardowej specyfikacji modelu Škoda Epiq Sportline znajdziemy m.in.:
Škoda Epiq Sportline celuje w klientów, dla których kluczowa jest nie tylko bezemisyjna mobilność w miejskim i podmiejskim stylu, ale również wyrazisty, zadziorny design oraz bogate wyposażenie już „z półki”. Oficjalny konfigurator modelu jest już w pełni aktywny na polskiej stronie producenta, a salony przyjmują pierwsze zamówienia. Czas trwania oferty premierowej pozostaje jednak ograniczony, co może skłaniać niezdecydowanych do szybszej wizyty u dealera.
Źrdło: https://v10.pl/ | 26.10.2026 13:11
Wybór odpowiedniego ogumienia na zimę to klucz do bezpieczeństwa na drodze. Niemiecki magazyn motoryzacyjny „Auto Bild” opublikował najnowsze, niezwykle rzetelne wyniki wielkiego testu opon zimowych w popularnym rozmiarze 225/55 R18 (często montowanym w nowoczesnych SUV-ach i crossoverach, takich jak m.in. Volkswagen Tiguan, Kia Sportage czy Toyota RAV4). Testerzy sprawdzili zachowanie ogumienia na śniegu (w fińskim Vidsel), a także na mokrej i suchej nawierzchni (na torach we Włoszech oraz w Niemczech).
Wnioski? Tegoroczne zestawienie przyniosło niespodziankę na samym szczycie, a jeden z budżetowych modeli otrzymał dyskwalifikującą ocenę.
W tym roku redakcja zastosowała zmienioną, surowszą skalę ocen (gdzie najwyższym werdyktem jest „bardzo dobra”, a oceny są skrupulatnie wyliczane z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku).

Opony zimowe, czyli tzw. zimówki (fot. Pixabay)
Miejsca od 6. do 9. zajęły opony zimowe z oceną „zadowalającą”. Są to m.in.:
Wszystkie te modele sprawdzą się u kierowców szukających tańszych alternatyw, jednak trzeba pamiętać, że niosą za sobą kompromisy – zazwyczaj kosztem przyczepności na mokrej drodze.

Bezpieczeństwo na drogach zimą ma znaczenie. Warto wybrać najlepsze opony zimowe

Opony całoroczne zyskują ogromną popularność wśród kierowców ceniących wygodę i oszczędność. Jednak najnowsze badanie przeprowadzone przez niemiecki automobilklub ADAC przynosi chłodny prysznic: aż połowa z 16 przetestowanych modeli nie uzyskała…
Największym echem w teście odbiła się jednak pozycja zamykająca zestawienie. Ostatnie, 10. miejsce zajęła chińska opona Zeetex WH1000 SUV, która jako jedyna otrzymała druzgocącą ocenę niedostateczną (4,5).
Testerzy „Auto Bilda” uznali jej drogę hamowania na mokrej nawierzchni za nieakceptowalną. W teście symulującym nagłe zatrzymanie, gdy auto wyposażone w markowe opony już stało w miejscu, pojazd na oponach Zeetex pędził jeszcze z prędkością około 50 km/h! Redakcja podkreśla, że niska cena zakupu absolutnie nie rekompensuje drastycznego spadku bezpieczeństwa w deszczowe dni.

Opony zimowe (fot. Ajdapereira / Pixabay)
Wybierając ogumienie na nadchodzący sezon, warto kierować się specyfiką swoich codziennych tras:
Źrdło: https://v10.pl/ | 26.10.2026 11:41
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 26.10.2026 11:30
Rok 2027 przyniesie trzęsienie ziemi dla polskich kierowców. Unijne dyrektywy oraz krajowe przepisy krzyżują się, tworząc zupełnie nową rzeczywistość na drodze i w urzędach. Jeśli planujesz zakup pojazdu, zwlekasz z opłaceniem ubezpieczenia lub liczyłeś na pobłażliwość w urzędach, najwyższy czas zweryfikować swoje nawyki. Nowe regulacje uderzą przede wszystkim w portfele niefrasobliwych właścicieli czterech kółek.
Najgłośniejszym echem w branży motoryzacyjnej odbijają się zapowiedzi dotyczące skokowego wzrostu kar za przerwę w ciągłości ubezpieczenia OC. Ze względu na powiązanie wysokości grzywien z minimalnym wynagrodzeniem, rok 2027 przyniesie historyczne stawki.
Dla właścicieli samochodów osobowych, którzy zapomną o terminowym przedłużeniu polisy, opłata za spóźnienie przekraczające 14 dni może okazać się druzgocąca. Systemy teleinformatyczne Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) działają coraz sprawniej – wykrycie nieubezpieczonego pojazdu nie wymaga już kontroli drogowej, lecz odbywa się automatycznie za pomocą algorytmów krzyżujących bazy danych.

Zmiany obejmą nie tylko karty za brak OC, ale i rejestrację pojazdów
Kolejny rewolucyjny punkt dotyczy samego procesu rejestracji pojazdów oraz handlu nimi. Wprowadzane zmiany mają ukrócić proceder tzw. handlu „na umowę w ciemno” oraz unikania rejestracji sprowadzanych aut z zagranicy.
Aby uniknąć bolesnych niespodzianek i wizyty komornika z powodu zaległych kar, warto już teraz wdrożyć kilka nawyków:
Nadchodzące miesiące będą czasem testów dla nowych systemów kontroli. Kierowcy, którzy dostosują się do zaostrzonych norm, zyskają spokój, jednak margines błędu dla zapominalskich praktycznie przestanie istnieć.
Źrdło: https://v10.pl/ | 26.10.2026 10:34
Kierowcy korzystający z kluczowego odcinka autostrady A2 od lat płacą coraz więcej, a państwo bezradnie patrzy na rosnące stawki. Teraz Ministerstwo Infrastruktury postanowiło przejść do ofensywy i zleciło GDDKiA analizę prawną pod kątem… wypowiedzenia umowy koncesyjnej. Czy rząd zdoła odzyskać trasę Nowy Tomyśl–Konin?
Skokowe podwyżki opłat na autostradach od lat budzą ogromne emocje wśród polskich kierowców. Szczególnie bolesna dla portfeli jest sytuacja na koncesyjnym odcinku autostrady A2 Nowy Tomyśl–Konin, zarządzanym przez spółkę Autostrada Wielkopolska. Z danych przedstawionych niedawno przez Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi na interpelację poselską wynika, że opłaty za przejazd tą trasą wzrosły w ciągu ostatniej dekady (od września 2015 do września 2026 roku) aż o 141–145% w zależności od kategorii pojazdu.
Dla samochodów osobowych oznacza to drastyczny skok stawki za przejazd całym odcinkiem z 17 zł do aż 41 zł (lub 39 zł przy płatnościach elektronicznych videotollingiem). W obliczu tak dynamicznego wzrostu cen rząd oficjalnie przyznaje: dotychczasowa polityka cenowa koncesjonariusza jest „nieakceptowalna”, a miarka się przebrała.

Bramki na autostradzie A2 (fot. Autostrada Wielkopolska)
Głównym problemem w relacjach na linii rząd–prywatny operator są zapisy kontraktu zawartego jeszcze w 1997 roku. Umowa koncesyjna została oparta na specyficznym modelu: koncesjonariusz samodzielnie finansuje budowę, bieżące utrzymanie oraz kosztowne remonty trasy, a poniesione wydatki odzyskuje poprzez pobieranie opłat od kierowców.
W przeciwieństwie do nowszych umów (np. na odcinku A2 Świecko–Nowy Tomyśl czy A1 Gdańsk–Toruń podpisanych w 2008 roku), gdzie państwo zachowało wpływ na wysokość stawek, kontrakt z 1997 roku niemal całkowicie wiąże ręce administracji publicznej. Ministerstwo nie ma instrumentów prawnych, by zablokować podwyżki – o ile stawki stosowane przez spółkę nie przekraczają rygorystycznych poziomów maksymalnych zapisanych w umowie.
Co więcej, bezskuteczne okazały się dotychczasowe próby interwencji instytucjonalnych. W marcu 2026 roku resort infrastruktury zwrócił się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z prośbą o zbadanie możliwości wykorzystania przepisów konsumenckich do powstrzymania cyklicznych podwyżek. Urząd nie dopatrzył się jednak naruszeń ani podstaw do postawienia zarzutów o stosowanie nieuczciwych cen, ponieważ pobierane stawki wciąż mieszczą się poniżej dopuszczalnych w umowie limitów.

Kierowcy czekający na pełne połączenie zachodniej i wschodniej granicy Polski autostradą A2 muszą uzbroić się w cierpliwość. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zawiesiła prace nad przygotowaniem ostatniego, liczącego…
W obliczu braku miękkich narzędzi nacisku Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) o przygotowanie szczegółowej analizy prawnej dotyczącej możliwości wypowiedzenia umowy koncesyjnej.
Obecnie trwa również kompleksowa kontrola prawidłowości realizacji obowiązków ciążących na koncesjonariuszu. Wyniki tego audytu mają być kluczowe dla oceny, czy państwo ma solidne podstawy formalne do wcześniejszego zakończenia kontraktu.
Eksperci studzą jednak zapał tych, którzy liczyli na natychmiastowe rozwiązania. Obecnie rząd nie prowadzi prac legislacyjnych zmierzających do ustawowego zamrożenia cen ani nie planuje wprowadzania budżetowych dopłat do przejazdów dla kierowców. Sytuację komplikuje też perspektywa czasu: umowa koncesyjna na odcinku Nowy Tomyśl–Konin ma obowiązywać aż do marca 2037 roku. Dla porównania, wygasająca w przyszłym roku koncesja na autostradę A4 oznacza, że tamta trasa wkrótce przejdzie w całe ręce państwa i stanie się bezpłatna – w przypadku A2 na taki scenariusz przyjdzie kierowcom poczekać jeszcze ponad dekadę.

Pasy videotollingu na A2 znajdują się po lewej stronie każdego kierunku jazdy i są wyraźnie oznaczone symbolem kamery – zarówno na jezdni jak i nad bramkami. (fot. Autostrada Wielkopolska)

Pasy videotollingu na A2 znajdują się po lewej stronie każdego kierunku jazdy i są wyraźnie oznaczone symbolem kamery – zarówno na jezdni jak i nad bramkami. (fot. Autostrada Wielkopolska)
Krótkoterminowo sytuacja wygląda następująco – ceny na bramkach pozostają wysokie, a operator ma pełne prawo do kontynuowania swojej polityki cenowej, póki mieści się ona w granicach umowy z 1997 roku. Jedynym sposobem na symboliczną oszczędność pozostaje korzystanie z systemów automatycznego poboru opłat (np. videotolllingu). Długoterminowo jednak ruch resortu infrastruktury to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla koncesjonariusza. Jeśli kontrola GDDKiA wykaże jakiekolwiek uchybienia w wywiązywaniu się z obowiązków umownych przez Autostradę Wielkopolską, państwo może podjąć próbę drastycznego skrótu – wypowiedzenia umowy przed 2037 rokiem.
Źrdło: https://v10.pl/ | 26.10.2026 9:28
Andrea Kimi Antonelli wykonał gigantyczny krok w kierunku mistrzostwa świata Formuły 1. Młody kierowca Mercedesa odniósł bezdyskusyjne zwycięstwo w Grand Prix Stanów Zjednoczonych na torze Circuit of The Americas, popisując się perfekcyjną jazdą i bezbłędną strategią jednego pit-stopu. Za jego plecami toczyła się kapitalna walka o podium, z której zwycięsko wyszli Charles Leclerc oraz walczący z problemami technicznymi Max Verstappen.
Choć weekend w Teksasie upłynął pod znakiem bardzo wyrównanych stawek, niedzielny wyścig na torze COTA miał wyraźnego dominatora. Startujący z pole position Andrea Kimi Antonelli rewelacyjnie rozegrał dojazd do pierwszego zakrętu. Z tyłu zamieszanie wykorzystał Charles Leclerc, który wyprzedził Maxa Verstappena, choć Holendrowi udało się błyskawicznie skontgoryzować sytuację na tym samym okrążeniu.
Kluczem do sukcesu ekipy z Brackley okazała się elastyczność strategiczna. Podczas gdy większość czołówki – w tym Ferrari i Red Bull – zdecydowała się na klasyczny wariant z dwiema wizytami u mechaników, Mercedes postawił na długi stint na oponach średnich, a następnie kontrolowaną jazdę na twardej mieszance do samej floty w schyłkowej fazie wyścigu.
Choć pod koniec rywalizacji na torze pojawił się Wirtualny Samochód Bezpieczeństwa (wywołany problemami Valtteriego Bottasa), bezpieczna przewaga Włocha stopniała do nieco ponad 13 sekund, co jednak nie uchroniło rywali przed uznaniem jego wyższości. Antonelli bezbłędnie minął linię mety, dopisując na swoje konto kolejne cenne zwycięstwo.

Charles Leclerc – kierowca dnia – z P2 w GP USA 2026 (Fot. Formuła 1)

GP USA 2026 (Fot. Formuła 1)
Emocji za plecami lidera zdecydowanie nie brakowało. Max Verstappen odczuwał w swoim bolidzie Red Bulla spore problemy z mapowaniem silnika oraz zachowaniem przedniego skrzydła, co spowolniło jego tempo w kluczowych momentach zawodów.
W samej końcówce na flagowych miejscach doszło do przetasowań. Jadący na zużytych gumach Lando Norris musiał uznać wyższość rozpędzonego Leclerca, który najpierw uporał się z Brytyjczykiem, a chwilę później przeprowadził odważny manewr wyprzedzania na Verstappenie, pieczętując drugą lokatę. Holender zdołał jednak obronić najniższy stopień podium przed napierającym Lewisem Hamiltonem.
Wartościowy występ zanotował również Isack Hadjar, dowożąc dla Red Bulla szóste miejsce, podczas gdy czołową dziesiątkę zamknęli m.in. Oscar Piastri oraz ukarany 5-sekundową karą za incydent na torze George Russell.

Andrea Kimi Antonelli wygrywa GP USA 2026 (Fot. Formuła 1)

Andrea Kimi Antonelli wygrywa GP USA 2026 (Fot. Formuła 1)
Zwycięstwo w Austin sprawia, że Andrea Kimi Antonelli znajduje się już na wyciągnięcie ręki od upragnionego tytułu mistrzowskiego. 20-latkowi brakuje zaledwie dwóch punktów i wszystko wskazuje na to, że nie będziemy musieli długo czekać na ostatecznie rozstrzygnięcie.
Formuła 1 nie zwalnia bowiem tempa – już w najbliższy weekend (30 października – 1 listopada) cyrk F1 przenosi się do Meksyku na kultowy tor Autodromo Hermanos Rodriguez, gdzie Włoch będzie miał kolejną szansę na przypieczętowanie swojej dominacji w sezonie 2026.
| Pozycja | Kierowca | Zespół | Okrążenia | Czas / różnica | Punkty |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Kimi Antonelli | Mercedes | 56 | 1:35:16.650 | 25 |
| 2 | Charles Leclerc | Ferrari | 56 | +13.078s | 18 |
| 3 | Max Verstappen | Red Bull Racing | 56 | +17.485s | 15 |
| 4 | Lewis Hamilton | Ferrari | 56 | +18.515s | 12 |
| 5 | Lando Norris | McLaren | 56 | +30.521s | 10 |
| 6 | Isack Hadjar | Red Bull Racing | 56 | +34.373s | 8 |
| 7 | Oscar Piastri | McLaren | 56 | +52.674s | 6 |
| 8 | George Russell | Mercedes | 56 | +54.303s | 4 |
| 9 | Liam Lawson | Racing Bulls | 56 | +79.183s | 2 |
| 10 | Pierre Gasly | Alpine | 56 | +87.516s | 1 |
| 11 | Nico Hulkenberg | Audi | 56 | +94.945s | 0 |
| 12 | Arvid Lindblad | Racing Bulls | 55 | +1 okrążenie | 0 |
| 13 | Gabriel Bortoleto | Audi | 55 | +1 okrążenie | 0 |
| 14 | Esteban Ocon | Haas F1 Team | 55 | +1 okrążenie | 0 |
| 15 | Lance Stroll | Aston Martin | 55 | +1 okrążenie | 0 |
| 16 | Fernando Alonso | Aston Martin | 55 | +1 okrążenie | 0 |
| 17 | Alexander Albon | Williams | 55 | +1 okrążenie | 0 |
| 18 | Carlos Sainz | Williams | 55 | +1 okrążenie | 0 |
| 19 | Sergio Perez | Cadillac | 55 | +1 okrążenie | 0 |
| NC | Valtteri Bottas | Cadillac | 48 | DNF | 0 |
| NC | Franco Colapinto | Alpine | 35 | DNF | 0 |
| NC | Oliver Bearman | Haas F1 Team | 24 | DNF | 0 |
Źrdło: https://v10.pl/ | 26.10.2026 8:53
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 25.10.2026 10:00
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 24.10.2026 18:00
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 24.10.2026 10:00
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 23.10.2026 17:00
Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 22.10.2026 10:50
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
klimatyzacja samochodowa w Łodzi