
- osobowych
- dostawczych
- terenowych (4x4)
- sprzedaż
- montaż
- naprawa
- przechowalnia
Sklep Online: oponyfelgilodz.pl - nowe opony
Poczta elektroniczna:
opony@uzywaneopony.net
Danpol Łódź to firma świadcząca profesjonalne usługi w zakresie wymiany i
sprzedaży felg stalowych i aluminiowych oraz opon nowych i używanych do
samochodów osobowych, terenowych, dostawczych, motocykli zarówno dla
klientów indywidualnych jak i małych podmiotów gospodarczych oraz innych firm z
terenu województwa łódzkiego. Wykonujemy również wszelkie naprawy bieżące
(przeguby, półosie, klocki i szczęki hamulcowe, amortyzatory, sprężyny itp).
Oferujemy akcesoria do felg i opon (śruby do felg, pierścienie centrujące, nakrętki do felg,
zabezpieczenia kół, wentyle chromowane, dętki).
Nasza solidna fachowa i wyszkolona załoga służy pomocą doradczą a nowoczesne
maszyny i urządzenia wulkanizacyjne gwarantują profesjonalne i rzetelne
wykonanie usługi.
Serdecznie zapraszamy do naszej nowej strony internetowej gdzie mogą Państwo zapoznać się z proponowaną przez nas ofertą.
Serdecznie zapraszamy do współpracy!
więcej informacji na naszej oficjalnej stronie:
>> www.uzywaneopony.net <<
Шиномонтаж в Danpol легко и быстро. Наш шиномонтаж в Лодзи готов предложить Вам широкий спектр услуг по ремонту шин,правке штампованных дисков и балансировке колес и колесных дисков. Мы используем высокотехнологическое оборудование от производителей мирового класса, которое позволяет достичь высоких результатов при шиномонтаже и балансировке колес.
Предлагаем широкий спектр услуг по монтажу и демонтажу колёс, ремонту, балансировке, а так же переобувке.
Операции по демонтажу и последующей установке шин, их ремонт проводятся на ваших глазах и занимают считанные минуты, а накопленный за годы работы опыт наших сотрудников позволяет нам делать это не только быстро, но в первую очередь качественно и аккуратно, не нанося повреждений на покрытие диска.
Źrdło: https://www.money.pl/ | 31.07.2026 7:02
Źrdło: https://www.money.pl/ | 31.07.2026 7:02
Źrdło: https://www.money.pl/ | 31.07.2026 6:38
Źrdło: https://www.money.pl/ | 30.07.2026 18:54
Źrdło: https://www.money.pl/ | 30.07.2026 18:51
To ostatnia szansa na kupno jednego z najpopularniejszych SUV-ów w historii marki – Land Rover oficjalnie przypieczętował los modelu Discovery Sport. Kompaktowy, uniwersalny i od lat najchętniej wybierany przez kierowców model zniknie z taśm produkcyjnych z końcem 2026 roku. Choć auta jeszcze przez jakiś czas pozostaną w salonach, czas na zamówienie własnej konfiguracji nieubłaganie ucieka.
Gdy Land Rover Discovery Sport debiutował w 2014 roku jako bezpośredni następca kultowego Freelandera, miał przed sobą trudne zadanie. Szybko okazało się jednak, że stał się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Przez lata był nie tylko najlepiej sprzedającym się autem brytyjskiej marki, ale też najprzystępniejszą cenowo przepustką do świata luksusowych i utwardzonych terenowo pojazdów z Solihull.
Teraz ta historia dobiega końca. Jak oficjalnie potwierdził rzecznik koncernu Jaguar Land Rover (JLR), produkcja Discovery Sport w brytyjskim zakładzie w Halewood wygaśnie w grudniu 2026 roku. Jest to efekt naturalnego cyklu życia modelu, ale przede wszystkim – wielkiej rewolucji technologicznej, jaką przechodzi producent.

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)
Decyzja o wycofaniu Discovery Sport z taśm montażowych jest ściśle powiązana z modernizacją fabryki w Halewood. Zakład jest obecnie przygotowywany do produkcji nowej generacji całkowicie elektrycznych i zelektryfikowanych pojazdów koncernu JLR.
Co ciekawe, Land Rover nie ujawnia na razie, czy Discovery Sport otrzyma bezpośredniego następcę o tej samej nazwie. Wskazówką co do przyszłego kierunku marki może być jednak niedawna zapowiedź Range Rovera GT – zupełnie nowego modelu opartego na zaawansowanej platformie EMA (Electrified Modular Architecture), stworzonej z myślą o napędach nowej ery.

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)
Dla kierowców poszukujących wszechstronnego, premium SUV-a o zacięciu terenowym to ostatni moment na decyzję.
Wycofanie Discovery Sport kończy ważny rozdział w historii tradycyjnych, spalinowych SUV-ów z Wielkiej Brytanii. Jeśli rozważasz zakup tego modelu, warto odwiedzić salon Land Rovera szybciej niż później — najciekawsze wersje wyposażenia i silnikowe mogą zniknąć z oferty jeszcze przed ostatecznym zatrzymaniem taśm.

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)
Źrdło: https://v10.pl/ | 30.07.2026 6:40
To ostatnia szansa na kupno jednego z najpopularniejszych SUV-ów w historii marki – Land Rover oficjalnie przypieczętował los modelu Discovery Sport. Kompaktowy, uniwersalny i od lat najchętniej wybierany przez kierowców model zniknie z taśm produkcyjnych z końcem 2026 roku. Choć auta jeszcze przez jakiś czas pozostaną w salonach, czas na zamówienie własnej konfiguracji nieubłaganie ucieka.
Gdy Land Rover Discovery Sport debiutował w 2014 roku jako bezpośredni następca kultowego Freelandera, miał przed sobą trudne zadanie. Szybko okazało się jednak, że stał się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Przez lata był nie tylko najlepiej sprzedającym się autem brytyjskiej marki, ale też najprzystępniejszą cenowo przepustką do świata luksusowych i utwardzonych terenowo pojazdów z Solihull.
Teraz ta historia dobiega końca. Jak oficjalnie potwierdził rzecznik koncernu Jaguar Land Rover (JLR), produkcja Discovery Sport w brytyjskim zakładzie w Halewood wygaśnie w grudniu 2026 roku. Jest to efekt naturalnego cyklu życia modelu, ale przede wszystkim – wielkiej rewolucji technologicznej, jaką przechodzi producent.

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)
Decyzja o wycofaniu Discovery Sport z taśm montażowych jest ściśle powiązana z modernizacją fabryki w Halewood. Zakład jest obecnie przygotowywany do produkcji nowej generacji całkowicie elektrycznych i zelektryfikowanych pojazdów koncernu JLR.
Co ciekawe, Land Rover nie ujawnia na razie, czy Discovery Sport otrzyma bezpośredniego następcę o tej samej nazwie. Wskazówką co do przyszłego kierunku marki może być jednak niedawna zapowiedź Range Rovera GT – zupełnie nowego modelu opartego na zaawansowanej platformie EMA (Electrified Modular Architecture), stworzonej z myślą o napędach nowej ery.

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)
Dla kierowców poszukujących wszechstronnego, premium SUV-a o zacięciu terenowym to ostatni moment na decyzję.
Wycofanie Discovery Sport kończy ważny rozdział w historii tradycyjnych, spalinowych SUV-ów z Wielkiej Brytanii. Jeśli rozważasz zakup tego modelu, warto odwiedzić salon Land Rovera szybciej niż później — najciekawsze wersje wyposażenia i silnikowe mogą zniknąć z oferty jeszcze przed ostatecznym zatrzymaniem taśm.

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)

Land Rover Discovery Sport (fot. Land Rover)
Źrdło: https://v10.pl/ | 30.07.2026 6:40
Ofensywa chińskiego koncernu Geely wkracza na najwyższy bieg. Do Europy zmierza Zeekr 9X – kolosalny, blisko 5,3-metrowy SUV z napędem hybrydowym, który na papierze deklasuje rywali z Niemiec. Mimo że wersja europejska otrzymała mniej mocy niż odmiana na rynek chiński, wynik 897 KM i tak przyprawia o zawrót głowy.
Zeekr 9X nie idzie na żadne ustępstwa pod względem gabarytów. Mierząc prawie 5,3 metra długości, plasuje się dokładnie w tej samej lidze, co krążowniki w stylu Mercedesa GLS czy BMW X7. Określenia w stylu „chiński Rolls-Royce Cullinan” są nieco na wyrost pod kątem pozycjonowania cenowego, ale pod względem zaawansowania technicznego i wykończenia Zeekr rzuca wyzwanie najwyższej półce.
Za marką stoi potężny koncern Geely – właściciel m.in. Volvo – co oznacza, że auto nie jest debiutem „eksperymentalnej” firmy, lecz przemyślaną konstrukcją wspartą europejskim know-how i zapleczem technologicznym.
Sercem europejskiego Zeekra 9X jest innowacyjny układ Super Hybrid. Łączy on 2-litrową, turbodoładowaną jednostkę benzynową z dwoma mocnymi silnikami elektrycznymi. Co istotne, to napęd elektryczny odgrywa tu pierwszorzędną rolę.
Mimo ogromnej masy dochodzącej do 3 ton, auto wystrzeliwuje od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,1 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 240 km/h.

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)
Klimat wnętrza Zeekra 9X nawiązuje do prywatnych odrzutowców. Architektura kabiny i poziom wyposażenia w standardzie mogą zaskoczyć nawet najbardziej wymagających kierowców:
Oficjalne cenniki na rynek europejski oraz dokładny harmonogram debiutu w poszczególnych krajach pozostają jeszcze tajemnicą producenta. Przedstawiciele marki zapewniają jednak, że cena ma być jednym z głównych atutów Zeekra 9X.
Biorąc pod uwagę strategię Geely, model ma zaoferować znacznie bogatsze wyposażenie i lepsze osiągi niż tradycyjni reprezentanci niemieckiej trójcy (Audi, BMW, Mercedes), kosztując od nich dostrzegalnie mniej.

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)
Źrdło: https://v10.pl/ | 30.07.2026 6:22
Ofensywa chińskiego koncernu Geely wkracza na najwyższy bieg. Do Europy zmierza Zeekr 9X – kolosalny, blisko 5,3-metrowy SUV z napędem hybrydowym, który na papierze deklasuje rywali z Niemiec. Mimo że wersja europejska otrzymała mniej mocy niż odmiana na rynek chiński, wynik 897 KM i tak przyprawia o zawrót głowy.
Zeekr 9X nie idzie na żadne ustępstwa pod względem gabarytów. Mierząc prawie 5,3 metra długości, plasuje się dokładnie w tej samej lidze, co krążowniki w stylu Mercedesa GLS czy BMW X7. Określenia w stylu „chiński Rolls-Royce Cullinan” są nieco na wyrost pod kątem pozycjonowania cenowego, ale pod względem zaawansowania technicznego i wykończenia Zeekr rzuca wyzwanie najwyższej półce.
Za marką stoi potężny koncern Geely – właściciel m.in. Volvo – co oznacza, że auto nie jest debiutem „eksperymentalnej” firmy, lecz przemyślaną konstrukcją wspartą europejskim know-how i zapleczem technologicznym.
Sercem europejskiego Zeekra 9X jest innowacyjny układ Super Hybrid. Łączy on 2-litrową, turbodoładowaną jednostkę benzynową z dwoma mocnymi silnikami elektrycznymi. Co istotne, to napęd elektryczny odgrywa tu pierwszorzędną rolę.
Mimo ogromnej masy dochodzącej do 3 ton, auto wystrzeliwuje od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,1 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 240 km/h.

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)
Klimat wnętrza Zeekra 9X nawiązuje do prywatnych odrzutowców. Architektura kabiny i poziom wyposażenia w standardzie mogą zaskoczyć nawet najbardziej wymagających kierowców:
Oficjalne cenniki na rynek europejski oraz dokładny harmonogram debiutu w poszczególnych krajach pozostają jeszcze tajemnicą producenta. Przedstawiciele marki zapewniają jednak, że cena ma być jednym z głównych atutów Zeekra 9X.
Biorąc pod uwagę strategię Geely, model ma zaoferować znacznie bogatsze wyposażenie i lepsze osiągi niż tradycyjni reprezentanci niemieckiej trójcy (Audi, BMW, Mercedes), kosztując od nich dostrzegalnie mniej.

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)

Zeekr 9X (fot. Zeekr)
Źrdło: https://v10.pl/ | 30.07.2026 6:22
Rynek carsharingu w Polsce przeżywa prawdziwy rewolucyjny zwrot. Usługa Bolt Drive, znana dotychczas z rynków bałtyckich i Europy Zachodniej, oficjalnie debiutuje w polskich miastach. Zamiast kupować własne auto czy szukać tradycyjnej wypożyczalni, wystarczy kilka kliknięć w znanej aplikacji. Na start kierowcy otrzymają flotę fabrycznie nowych hybrydowych Toyot Yaris. Sprawdź, jak działa nowa usługa i jak z niej skorzystać.
Bolt Drive to usługa krótkoterminowego wynajmu samochodów (carsharing) zintegrowana z główną aplikacją Bolt. Do tej pory użytkownicy platformy kojarzyli ją głównie z zamawianiem przejazdów z kierowcą, hulajnogami elektrycznymi oraz dostawą jedzenia (Bolt Food). Teraz flota pojazdów dostępnych „na minuty” lub na dłuższe trasy trafia bezpośrednio w ręce polskich kierowców.
Wejście Bolt Drive do Polski to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na elastyczną mikromobilność oraz alternatywę dla posiadania własnego samochodu w zatłoczonych centrach miast.
Trzonem nowo uruchomionej floty w Polsce zostały popularne Toyoty Yaris z napędem hybrydowym. Wybór ten nie jest przypadkowy i niesie za sobą konkretne korzyści dla użytkowników:
Rozpoczęcie jazdy jest maksymalnie uproszczone i nie wymaga instalowania dodatkowych programów, jeśli korzystasz już z aplikacji Bolt.

Bolt Drive oferuje modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)

Bolt Drive oferuje modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)

Bolt Drive oferuje modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)
Warto wiedzieć: W cenę wynajmu Bolt Drive wliczone są koszty paliwa, ubezpieczenie oraz opłaty za parkowanie w wyznaczonych miejskich strefach.
Bolt stosuje elastyczny model rozliczeń, oparty na stawce za czas trwania przejazdu oraz przejechane kilometry. System automatycznie nalicza najkorzystniejszą opłatę – jeśli planujesz dłuższą trasę lub wynajem na całą dobę, aplikacja uwzględni limity dzienny i kilometrowy, chroniąc Cię przed wysokim rachunkiem.
Standardowy koszt wynajęcia Toyoty Yaris to 30 groszy za minutę oraz 1 zł za każdy przejechany kilometr. Osoby planujące dłuższą trasę mogą skorzystać z przygotowanych przez Bolt pakietów. Mimo że strefa usługi skupia się obecnie na Warszawie, wypożyczonym samochodem bez problemu możemy wyjechać poza granice stolicy i udać się do innych miejscowości.
Nie. Usługa jest wbudowana w standardową, darmową aplikację Bolt dostępną na systemy Android oraz iOS.
Z usługi może skorzystać każdy zarejestrowany użytkownik, który posiada ważne prawo jazdy kategorii B oraz przeszedł pozytywnie krótką weryfikację tożsamości w aplikacji.
Paliwo jest wliczone w cenę usługi. Jeśli poziom paliwa spadnie, auto można zatankować na wyznaczonych stacjach benzynowych za pomocą karty paliwowej znajdującej się w pojeździe (często za zatankowanie auta Bolt oferuje dodatkowe minuty lub środki na przejazdy).

Modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)

Modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)

Modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)
Źrdło: https://v10.pl/ | 29.07.2026 13:51
Rynek carsharingu w Polsce przeżywa prawdziwy rewolucyjny zwrot. Usługa Bolt Drive, znana dotychczas z rynków bałtyckich i Europy Zachodniej, oficjalnie debiutuje w polskich miastach. Zamiast kupować własne auto czy szukać tradycyjnej wypożyczalni, wystarczy kilka kliknięć w znanej aplikacji. Na start kierowcy otrzymają flotę fabrycznie nowych hybrydowych Toyot Yaris. Sprawdź, jak działa nowa usługa i jak z niej skorzystać.
Bolt Drive to usługa krótkoterminowego wynajmu samochodów (carsharing) zintegrowana z główną aplikacją Bolt. Do tej pory użytkownicy platformy kojarzyli ją głównie z zamawianiem przejazdów z kierowcą, hulajnogami elektrycznymi oraz dostawą jedzenia (Bolt Food). Teraz flota pojazdów dostępnych „na minuty” lub na dłuższe trasy trafia bezpośrednio w ręce polskich kierowców.
Wejście Bolt Drive do Polski to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na elastyczną mikromobilność oraz alternatywę dla posiadania własnego samochodu w zatłoczonych centrach miast.
Trzonem nowo uruchomionej floty w Polsce zostały popularne Toyoty Yaris z napędem hybrydowym. Wybór ten nie jest przypadkowy i niesie za sobą konkretne korzyści dla użytkowników:
Rozpoczęcie jazdy jest maksymalnie uproszczone i nie wymaga instalowania dodatkowych programów, jeśli korzystasz już z aplikacji Bolt.

Bolt Drive oferuje modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)

Bolt Drive oferuje modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)

Bolt Drive oferuje modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)
Warto wiedzieć: W cenę wynajmu Bolt Drive wliczone są koszty paliwa, ubezpieczenie oraz opłaty za parkowanie w wyznaczonych miejskich strefach.
Bolt stosuje elastyczny model rozliczeń, oparty na stawce za czas trwania przejazdu oraz przejechane kilometry. System automatycznie nalicza najkorzystniejszą opłatę – jeśli planujesz dłuższą trasę lub wynajem na całą dobę, aplikacja uwzględni limity dzienny i kilometrowy, chroniąc Cię przed wysokim rachunkiem.
Standardowy koszt wynajęcia Toyoty Yaris to 30 groszy za minutę oraz 1 zł za każdy przejechany kilometr. Osoby planujące dłuższą trasę mogą skorzystać z przygotowanych przez Bolt pakietów. Mimo że strefa usługi skupia się obecnie na Warszawie, wypożyczonym samochodem bez problemu możemy wyjechać poza granice stolicy i udać się do innych miejscowości.
Nie. Usługa jest wbudowana w standardową, darmową aplikację Bolt dostępną na systemy Android oraz iOS.
Z usługi może skorzystać każdy zarejestrowany użytkownik, który posiada ważne prawo jazdy kategorii B oraz przeszedł pozytywnie krótką weryfikację tożsamości w aplikacji.
Paliwo jest wliczone w cenę usługi. Jeśli poziom paliwa spadnie, auto można zatankować na wyznaczonych stacjach benzynowych za pomocą karty paliwowej znajdującej się w pojeździe (często za zatankowanie auta Bolt oferuje dodatkowe minuty lub środki na przejazdy).

Modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)

Modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)

Modele Toyota Yaris i Yaris Cross (fot. Bolt)
Źrdło: https://v10.pl/ | 29.07.2026 13:51
Nowa epoka w segmencie full-size SUV. Marka z Ingolstad oficjalnie prezentuje model Audi Q9 – potężnego, niezwykle przestronnego flagowca, który na nowo definiuje pojęcie komfortu podróżowania w klasie premium. Zobaczcie sami, co oferuje odpowiedź Audi na BMW X7 i Mercedesa GLS.
Rynek flagowych, pełnowymiarowych SUV-ów (segment F-SUV) od lat zdominowany był przez konkurentów ze Stuttgartu i Monachium. Wraz z premierą Audi Q9, niemiecki producent nadrabia tę zaległość z nawiązką, wprowadzając na rynek pojazd, który nie jest jedynie przedłużoną wersją Q7, lecz autonomiczną definicją luksusu na kołach.
Nowy model powstał z myślą o klientach poszukujących bezkompromisowej przestrzeni, najwyższej jakości wykończenia oraz prestiżu. Audi Q9 wyróżnia się monumentalną sylwetką, dominującą osłoną chłodnicy Singleframe oraz najnowszą sygnaturą świetlną w technologii cyfrowej (OLED / Matrix LED).
Największym atutem Audi Q9 jest kabina pasażerska. Dzięki wydłużonemu rozstawowi osi inżynierowie wygenerowali przestrzeń, która gwarantuje pełen komfort podróżowania pasażerom we wszystkich trzech rzędach:

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)
Audi Q9 bazuje na zoptymalizowanej platformie konwencjonalnej (PPC – Premium Platform Combustion), co pozwala na zastosowanie zróżnicowanych jednostek napędowych dostosowanych do wymogów rynków globalnych:
| Cecha / Model | Audi Q9 | BMW X7 | Mercedes-Benz GLS |
| Segment | Full-size Luxury SUV | Full-size Luxury SUV | Full-size Luxury SUV |
| Liczba miejsc | 6 lub 7 | 6 lub 7 | 6 lub 7 |
| Pneumatyka w standardzie | Tak | Tak | Tak |
| Zasięg PHEV (EV) | > 100 km | ~80 km | ~100 km |
| Kluczowy wyróżnik | Przestrzeń w 3. rzędzie i cyfrowy komfort | Dynamiczne prowadzenie | Luksus nastawiony na komfort |

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)
Audi Q9 jest wyraźnie większe, dłuższe i wyższe od modeli Q7 i Q8. Oferuje znacznie więcej przestrzeni w trzecim rzędzie siedzeń, wyższy poziom standardowego wyposażenia luksusowego oraz bardziej reprezentacyjny charakter.
Tak, Audi Q9 oferowane jest zarówno z napędami miękkiej hybrydy (MHEV Plus), jak i z zaawansowanymi układami hybrydowymi typu plug-in (PHEV), które pozwalają na pokonanie ponad 100 km wyłącznie na silniku elektrycznym.
Głównymi konkurentami rynkowymi Audi Q9 są BMW X7, Mercedes-Benz GLS oraz Range Rover LWB.

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)
Źrdło: https://v10.pl/ | 29.07.2026 13:18
Nowa epoka w segmencie full-size SUV. Marka z Ingolstad oficjalnie prezentuje model Audi Q9 – potężnego, niezwykle przestronnego flagowca, który na nowo definiuje pojęcie komfortu podróżowania w klasie premium. Zobaczcie sami, co oferuje odpowiedź Audi na BMW X7 i Mercedesa GLS.
Rynek flagowych, pełnowymiarowych SUV-ów (segment F-SUV) od lat zdominowany był przez konkurentów ze Stuttgartu i Monachium. Wraz z premierą Audi Q9, niemiecki producent nadrabia tę zaległość z nawiązką, wprowadzając na rynek pojazd, który nie jest jedynie przedłużoną wersją Q7, lecz autonomiczną definicją luksusu na kołach.
Nowy model powstał z myślą o klientach poszukujących bezkompromisowej przestrzeni, najwyższej jakości wykończenia oraz prestiżu. Audi Q9 wyróżnia się monumentalną sylwetką, dominującą osłoną chłodnicy Singleframe oraz najnowszą sygnaturą świetlną w technologii cyfrowej (OLED / Matrix LED).
Największym atutem Audi Q9 jest kabina pasażerska. Dzięki wydłużonemu rozstawowi osi inżynierowie wygenerowali przestrzeń, która gwarantuje pełen komfort podróżowania pasażerom we wszystkich trzech rzędach:

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)
Audi Q9 bazuje na zoptymalizowanej platformie konwencjonalnej (PPC – Premium Platform Combustion), co pozwala na zastosowanie zróżnicowanych jednostek napędowych dostosowanych do wymogów rynków globalnych:
| Cecha / Model | Audi Q9 | BMW X7 | Mercedes-Benz GLS |
| Segment | Full-size Luxury SUV | Full-size Luxury SUV | Full-size Luxury SUV |
| Liczba miejsc | 6 lub 7 | 6 lub 7 | 6 lub 7 |
| Pneumatyka w standardzie | Tak | Tak | Tak |
| Zasięg PHEV (EV) | > 100 km | ~80 km | ~100 km |
| Kluczowy wyróżnik | Przestrzeń w 3. rzędzie i cyfrowy komfort | Dynamiczne prowadzenie | Luksus nastawiony na komfort |

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)
Audi Q9 jest wyraźnie większe, dłuższe i wyższe od modeli Q7 i Q8. Oferuje znacznie więcej przestrzeni w trzecim rzędzie siedzeń, wyższy poziom standardowego wyposażenia luksusowego oraz bardziej reprezentacyjny charakter.
Tak, Audi Q9 oferowane jest zarówno z napędami miękkiej hybrydy (MHEV Plus), jak i z zaawansowanymi układami hybrydowymi typu plug-in (PHEV), które pozwalają na pokonanie ponad 100 km wyłącznie na silniku elektrycznym.
Głównymi konkurentami rynkowymi Audi Q9 są BMW X7, Mercedes-Benz GLS oraz Range Rover LWB.

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)

Audi Q9 SUV (Fot. Audi)
Źrdło: https://v10.pl/ | 29.07.2026 13:18
Największymi wygranymi pierwszego półrocza na rynku samochodów dostawczych było Renault, Volkswagen i… chiński Maxus. Ten ostatni osiągnął największy wzrost wyników ogółem (aż o 335 proc.), a Renault w wielkim stylu wróciło na pozycję lidera po wzroście o blisko 44 proc. Plan na dalszą ofensywę ma jednak marka Volkswagen samochody dostawcze, która postanowiła się nim z nami podzielić.
Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła Volkswagenowi Samochody Dostawcze wyraźny wzrost sprzedaży w Polsce. Od stycznia do końca czerwca marka dostarczyła klientom 6330 pojazdów, o 10 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Liczba rejestracji całej gamy Volkswagena Samochody Dostawcze wyniosła w tym czasie 6136 egzemplarzy, co oznacza wzrost o 13 proc. rok do roku (producent zaznacza przy tym, że publicznie dostępne dane CEPiK nie obejmują między innymi samochodów rejestrowanych przez policję i wojsko. Rzeczywista sprzedaż może być więc nieco wyższa od wartości widocznych w oficjalnych statystykach rejestracyjnych).
W węższym zestawieniu obejmującym sam rynek samochodów dostawczych (część oferty marki wbrew nazwie jest kwalifikowana do modeli osobowych…) Volkswagen Samochody Dostawcze zakończył półrocze na czwartym miejscu. Marka zarejestrowała w tym segmencie 4294 pojazdy, poprawiając wynik aż o 21,5 proc.

75 lat po debiucie model Transporter nadal stanowi opokę dostawczej dywizji Volkswagena. Tak też będzie w przypadku najnowszej, siódmej już generacji, której pierwszy egzemplarz właśnie dotarł do Polski. Miałem okazję…
Liderem polskiego rynku dostawczego po pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku pozostaje Renault. Francuska marka zanotowała 7067 rejestracji i wzrost o niemal 44 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się Toyota z wynikiem 5841 samochodów oraz Ford, który zarejestrował 5507 pojazdów. Volkswagen Samochody Dostawcze uplasował się tuż za nimi, wyprzedzając między innymi Fiata, Mercedesa, Iveco, Opla i Peugeota. Poza paroma wyjątkami wzrosty były małe lub ujemne.
| Miejsce | Marka | Liczba rejestracji | Zmiana rok do roku |
|---|---|---|---|
| 1 | Renault | 7067 | +43,84 proc. |
| 2 | Toyota | 5841 | +5,02 proc. |
| 3 | Ford | 5507 | –2,03 proc. |
| 4 | Volkswagen Samochody Dostawcze | 4294 | +21,51 proc. |
| 5 | Fiat | 4014 | +20,29 proc. |
| 6 | Mercedes | 2792 | –1,97 proc. |
| 7 | Iveco | 1937 | –11,35 proc. |
| 8 | Opel | 1753 | +11,87 proc. |
| 9 | Peugeot | 1109 | +8,20 proc. |
| 10 | Citroën | 967 | +8,65 proc. |
| 11 | MAN | 523 | –12,69 proc. |
| 12 | Maxus | 483 | +335,14 proc. |
| 13 | JAC | 404 | debiut |
| 14 | Isuzu | 209 | +6,63 proc. |
| 15 | Škoda | 159 | +8,16 proc. |
Jednym z modeli odpowiadających za mocny wynik marki pozostaje Volkswagen Caddy. W pierwszej połowie 2026 roku w Polsce sprzedano 1920 egzemplarzy tego modelu, o 12 proc. więcej niż przed rokiem.
Caddy osiągnął jednocześnie 19,5-procentowy udział w swoim segmencie. Oznacza to, że niemal co piąty samochód zaliczany przez Volkswagena do segmentu A był właśnie Caddy.
Model od lat łączy rolę niewielkiego samochodu dostawczego z funkcjonalnością auta rodzinnego. W gamie występują zarówno typowo użytkowe odmiany Cargo, jak i osobowe wersje przeznaczone do przewozu pasażerów. Taka rozpiętość pozwala Volkswagenowi kierować Caddy nie tylko do firm kurierskich czy serwisowych, ale także do rodzin i klientów poszukujących przestronnego auta do codziennego użytkowania.
Jeszcze większy wzrost zanotowały modele z rodziny T7. W pierwszym półroczu sprzedano 1938 takich samochodów, co oznacza poprawę wyniku aż o 62 proc. w porównaniu z pierwszą połową 2025 roku.
Udział rodziny T7 w segmencie B wyniósł 16,2 proc. Pod tym oznaczeniem Volkswagen skupia dziś kilka modeli o różnych zastosowaniach, od użytkowego Transportera przez osobowego Multivana po kampervana Californię.
Duże tempo wzrostu pokazuje, że rozdzielenie gamy Transportera na bardziej wyspecjalizowane modele zaczyna przynosić efekty. Transporter ma odpowiadać przede wszystkim na potrzeby firm, Multivan pełni funkcję dużego auta rodzinnego i biznesowego, natomiast California pozostaje domyślnym wyborem dla społeczności vanlife.

Jedną z nowych odmian w ofercie jest Volkswagen Transporter Skrzyniowy. Samochód został przygotowany z myślą o firmach potrzebujących jednocześnie przestrzeni do przewozu ludzi, narzędzi oraz materiałów.
Transporter Skrzyniowy oferuje sześć miejsc i nadwozie o wysokości poniżej dwóch metrów. Dzięki temu powinien mieścić się w wielu parkingach podziemnych i obiektach objętych ograniczeniami wysokości, co może mieć znaczenie podczas codziennej pracy w miastach.
Model może być dostępny z napędem spalinowym albo całkowicie elektrycznym. W zależności od wybranej wersji w ofercie pojawia się również napęd 4MOTION – w praktyce można więc zamówić całkiem egzotyczne konfiguracje, które odpowiedzą na wyspecjalizowane potrzeby w stopniu nieosiągalnym u konkurencji.
Standardowe wyposażenie obejmuje przednie czujniki parkowania oraz kamerę cofania. W aucie z otwartą skrzynią ładunkową i ograniczoną widocznością do tyłu takie elementy mają znacznie większe znaczenie niż w zwykłym samochodzie osobowym.
Transporter Skrzyniowy ma trafić przede wszystkim do ekip technicznych, firm budowlanych, przedsiębiorstw komunalnych i innych użytkowników, którzy w jednym pojeździe muszą przewozić zarówno pracowników, jak i wyposażenie.

Volkswagen California (MY 2027)

Volkswagen California (MY 2027)

Volkswagen California (MY 2027)
Druga połowa 2026 roku ma przynieść kolejne zmiany w ofercie Volkswagena Samochody Dostawcze. W 36. tygodniu roku, a więc na przełomie sierpnia i września, ma rozpocząć się produkcja zmodernizowanych modeli Caddy, Multivan i California.
Odświeżony Volkswagen Caddy otrzyma zmieniony przedni zderzak, nowe obręcze aluminiowe oraz cztery dodatkowe kolory nadwozia. Producent przeprojektuje także listwy dekoracyjne.
Najbardziej widoczną zmianą we wnętrzu będzie większy, wolnostojący wyświetlacz o przekątnej 12,9 cala. Rozbudowana zostanie również lista wyposażenia standardowego.
Caddy ma otrzymywać bez dopłaty między innymi:
Zmiany nie ograniczają się więc wyłącznie do wyglądu nadwozia. Volkswagen wyraźnie poprawia wyposażenie bazowych wersji, szczególnie w zakresie multimediów, klimatyzacji i systemów ułatwiających codzienną eksploatację.

Volkswagen Caddy (MY 2027)

Volkswagen Caddy (MY 2027)

Volkswagen Caddy (MY 2027)
Podobny zakres zmian zostanie wprowadzony w Volkswagenie Multivanie i Californii. Oba modele otrzymają nową deskę rozdzielczą, centralny ekran o przekątnej 12,9 cala oraz cyfrowe zegary Digital Cockpit Pro.
Na zewnątrz pojawią się przeprojektowany przedni zderzak, nowe reflektory LED oraz nowe wzory obręczy o średnicy 17 i 18 cali.
Volkswagen zapowiada także montaż mocowania ISOFIX na przednim fotelu pasażera. To rozwiązanie może zainteresować rodziny wykorzystujące Multivana lub Californię podczas dalszych podróży, choć podczas przewożenia dziecka z przodu należy pamiętać o zasadach dotyczących dezaktywacji poduszki powietrznej.
Standardowe wyposażenie Multivana i Californii ma objąć kamerę cofania, system Light Assist, indukcyjne ładowanie telefonu oraz mocniejsze gniazda USB-C. Na liście znajdzie się również elektryczne wspomaganie domykania bocznych drzwi przesuwnych i tylnej klapy.
Volkswagen Samochody Dostawcze rozpoczyna drugą połowę 2026 roku z dwucyfrowym wzrostem sprzedaży i rejestracji. Najważniejszymi modelami pozostają Caddy oraz rodzina T7, która poprawiła wynik aż o 62 proc.
Jednocześnie marka nie zamierza opierać dalszego wzrostu wyłącznie na obecnej gamie. Rozszerzenie oferty Transportera oraz zapowiedziana modernizacja Caddy, Multivana i Californii mają pomóc utrzymać tempo także w kolejnych miesiącach.
Źrdło: https://v10.pl/ | 27.07.2026 12:43
Największymi wygranymi pierwszego półrocza na rynku samochodów dostawczych było Renault, Volkswagen i… chiński Maxus. Ten ostatni osiągnął największy wzrost wyników ogółem (aż o 335 proc.), a Renault w wielkim stylu wróciło na pozycję lidera po wzroście o blisko 44 proc. Plan na dalszą ofensywę ma jednak marka Volkswagen samochody dostawcze, która postanowiła się nim z nami podzielić.
Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła Volkswagenowi Samochody Dostawcze wyraźny wzrost sprzedaży w Polsce. Od stycznia do końca czerwca marka dostarczyła klientom 6330 pojazdów, o 10 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Liczba rejestracji całej gamy Volkswagena Samochody Dostawcze wyniosła w tym czasie 6136 egzemplarzy, co oznacza wzrost o 13 proc. rok do roku (producent zaznacza przy tym, że publicznie dostępne dane CEPiK nie obejmują między innymi samochodów rejestrowanych przez policję i wojsko. Rzeczywista sprzedaż może być więc nieco wyższa od wartości widocznych w oficjalnych statystykach rejestracyjnych).
W węższym zestawieniu obejmującym sam rynek samochodów dostawczych (część oferty marki wbrew nazwie jest kwalifikowana do modeli osobowych…) Volkswagen Samochody Dostawcze zakończył półrocze na czwartym miejscu. Marka zarejestrowała w tym segmencie 4294 pojazdy, poprawiając wynik aż o 21,5 proc.

75 lat po debiucie model Transporter nadal stanowi opokę dostawczej dywizji Volkswagena. Tak też będzie w przypadku najnowszej, siódmej już generacji, której pierwszy egzemplarz właśnie dotarł do Polski. Miałem okazję…
Liderem polskiego rynku dostawczego po pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku pozostaje Renault. Francuska marka zanotowała 7067 rejestracji i wzrost o niemal 44 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się Toyota z wynikiem 5841 samochodów oraz Ford, który zarejestrował 5507 pojazdów. Volkswagen Samochody Dostawcze uplasował się tuż za nimi, wyprzedzając między innymi Fiata, Mercedesa, Iveco, Opla i Peugeota. Poza paroma wyjątkami wzrosty były małe lub ujemne.
| Miejsce | Marka | Liczba rejestracji | Zmiana rok do roku |
|---|---|---|---|
| 1 | Renault | 7067 | +43,84 proc. |
| 2 | Toyota | 5841 | +5,02 proc. |
| 3 | Ford | 5507 | –2,03 proc. |
| 4 | Volkswagen Samochody Dostawcze | 4294 | +21,51 proc. |
| 5 | Fiat | 4014 | +20,29 proc. |
| 6 | Mercedes | 2792 | –1,97 proc. |
| 7 | Iveco | 1937 | –11,35 proc. |
| 8 | Opel | 1753 | +11,87 proc. |
| 9 | Peugeot | 1109 | +8,20 proc. |
| 10 | Citroën | 967 | +8,65 proc. |
| 11 | MAN | 523 | –12,69 proc. |
| 12 | Maxus | 483 | +335,14 proc. |
| 13 | JAC | 404 | debiut |
| 14 | Isuzu | 209 | +6,63 proc. |
| 15 | Škoda | 159 | +8,16 proc. |
Jednym z modeli odpowiadających za mocny wynik marki pozostaje Volkswagen Caddy. W pierwszej połowie 2026 roku w Polsce sprzedano 1920 egzemplarzy tego modelu, o 12 proc. więcej niż przed rokiem.
Caddy osiągnął jednocześnie 19,5-procentowy udział w swoim segmencie. Oznacza to, że niemal co piąty samochód zaliczany przez Volkswagena do segmentu A był właśnie Caddy.
Model od lat łączy rolę niewielkiego samochodu dostawczego z funkcjonalnością auta rodzinnego. W gamie występują zarówno typowo użytkowe odmiany Cargo, jak i osobowe wersje przeznaczone do przewozu pasażerów. Taka rozpiętość pozwala Volkswagenowi kierować Caddy nie tylko do firm kurierskich czy serwisowych, ale także do rodzin i klientów poszukujących przestronnego auta do codziennego użytkowania.
Jeszcze większy wzrost zanotowały modele z rodziny T7. W pierwszym półroczu sprzedano 1938 takich samochodów, co oznacza poprawę wyniku aż o 62 proc. w porównaniu z pierwszą połową 2025 roku.
Udział rodziny T7 w segmencie B wyniósł 16,2 proc. Pod tym oznaczeniem Volkswagen skupia dziś kilka modeli o różnych zastosowaniach, od użytkowego Transportera przez osobowego Multivana po kampervana Californię.
Duże tempo wzrostu pokazuje, że rozdzielenie gamy Transportera na bardziej wyspecjalizowane modele zaczyna przynosić efekty. Transporter ma odpowiadać przede wszystkim na potrzeby firm, Multivan pełni funkcję dużego auta rodzinnego i biznesowego, natomiast California pozostaje domyślnym wyborem dla społeczności vanlife.

Jedną z nowych odmian w ofercie jest Volkswagen Transporter Skrzyniowy. Samochód został przygotowany z myślą o firmach potrzebujących jednocześnie przestrzeni do przewozu ludzi, narzędzi oraz materiałów.
Transporter Skrzyniowy oferuje sześć miejsc i nadwozie o wysokości poniżej dwóch metrów. Dzięki temu powinien mieścić się w wielu parkingach podziemnych i obiektach objętych ograniczeniami wysokości, co może mieć znaczenie podczas codziennej pracy w miastach.
Model może być dostępny z napędem spalinowym albo całkowicie elektrycznym. W zależności od wybranej wersji w ofercie pojawia się również napęd 4MOTION – w praktyce można więc zamówić całkiem egzotyczne konfiguracje, które odpowiedzą na wyspecjalizowane potrzeby w stopniu nieosiągalnym u konkurencji.
Standardowe wyposażenie obejmuje przednie czujniki parkowania oraz kamerę cofania. W aucie z otwartą skrzynią ładunkową i ograniczoną widocznością do tyłu takie elementy mają znacznie większe znaczenie niż w zwykłym samochodzie osobowym.
Transporter Skrzyniowy ma trafić przede wszystkim do ekip technicznych, firm budowlanych, przedsiębiorstw komunalnych i innych użytkowników, którzy w jednym pojeździe muszą przewozić zarówno pracowników, jak i wyposażenie.

Volkswagen California (MY 2027)

Volkswagen California (MY 2027)

Volkswagen California (MY 2027)
Druga połowa 2026 roku ma przynieść kolejne zmiany w ofercie Volkswagena Samochody Dostawcze. W 36. tygodniu roku, a więc na przełomie sierpnia i września, ma rozpocząć się produkcja zmodernizowanych modeli Caddy, Multivan i California.
Odświeżony Volkswagen Caddy otrzyma zmieniony przedni zderzak, nowe obręcze aluminiowe oraz cztery dodatkowe kolory nadwozia. Producent przeprojektuje także listwy dekoracyjne.
Najbardziej widoczną zmianą we wnętrzu będzie większy, wolnostojący wyświetlacz o przekątnej 12,9 cala. Rozbudowana zostanie również lista wyposażenia standardowego.
Caddy ma otrzymywać bez dopłaty między innymi:
Zmiany nie ograniczają się więc wyłącznie do wyglądu nadwozia. Volkswagen wyraźnie poprawia wyposażenie bazowych wersji, szczególnie w zakresie multimediów, klimatyzacji i systemów ułatwiających codzienną eksploatację.

Volkswagen Caddy (MY 2027)

Volkswagen Caddy (MY 2027)

Volkswagen Caddy (MY 2027)
Podobny zakres zmian zostanie wprowadzony w Volkswagenie Multivanie i Californii. Oba modele otrzymają nową deskę rozdzielczą, centralny ekran o przekątnej 12,9 cala oraz cyfrowe zegary Digital Cockpit Pro.
Na zewnątrz pojawią się przeprojektowany przedni zderzak, nowe reflektory LED oraz nowe wzory obręczy o średnicy 17 i 18 cali.
Volkswagen zapowiada także montaż mocowania ISOFIX na przednim fotelu pasażera. To rozwiązanie może zainteresować rodziny wykorzystujące Multivana lub Californię podczas dalszych podróży, choć podczas przewożenia dziecka z przodu należy pamiętać o zasadach dotyczących dezaktywacji poduszki powietrznej.
Standardowe wyposażenie Multivana i Californii ma objąć kamerę cofania, system Light Assist, indukcyjne ładowanie telefonu oraz mocniejsze gniazda USB-C. Na liście znajdzie się również elektryczne wspomaganie domykania bocznych drzwi przesuwnych i tylnej klapy.
Volkswagen Samochody Dostawcze rozpoczyna drugą połowę 2026 roku z dwucyfrowym wzrostem sprzedaży i rejestracji. Najważniejszymi modelami pozostają Caddy oraz rodzina T7, która poprawiła wynik aż o 62 proc.
Jednocześnie marka nie zamierza opierać dalszego wzrostu wyłącznie na obecnej gamie. Rozszerzenie oferty Transportera oraz zapowiedziana modernizacja Caddy, Multivana i Californii mają pomóc utrzymać tempo także w kolejnych miesiącach.
Źrdło: https://v10.pl/ | 27.07.2026 12:43
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22