Serwis Opon
Danpol Łódź
ul. Rzgowska 222A
www.uzywaneopony.net
oponyfelgilodz.pl

Danpol Serwis Opon

Godziny otwarcia:
Pon-Pt: 8:00 - 18:00
Sobota: 8:00 - 14:00

Kontakt telefoniczny:
tel. (42) 646 27 22

Opony letnie i zimowe z importu do samochodów:

- osobowych
- dostawczych
- terenowych (4x4)

- sprzedaż
- montaż
- naprawa
- przechowalnia

Sklep Online: oponyfelgilodz.pl - nowe opony
Poczta elektroniczna:
opony@uzywaneopony.net

Danpol Łódź to firma świadcząca profesjonalne usługi w zakresie wymiany i sprzedaży felg stalowych i aluminiowych oraz opon nowych i używanych do samochodów osobowych, terenowych, dostawczych, motocykli zarówno dla klientów indywidualnych jak i małych podmiotów gospodarczych oraz innych firm z terenu województwa łódzkiego. Wykonujemy również wszelkie naprawy bieżące (przeguby, półosie, klocki i szczęki hamulcowe, amortyzatory, sprężyny itp). Oferujemy akcesoria do felg i opon (śruby do felg, pierścienie centrujące, nakrętki do felg, zabezpieczenia kół, wentyle chromowane, dętki).
Nasza solidna fachowa i wyszkolona załoga służy pomocą doradczą a nowoczesne maszyny i urządzenia wulkanizacyjne gwarantują profesjonalne i rzetelne wykonanie usługi.
Serdecznie zapraszamy do naszej nowej strony internetowej gdzie mogą Państwo zapoznać się z proponowaną przez nas ofertą.
Serdecznie zapraszamy do współpracy!

 

 

Шиномонтаж Лодзи

Шиномонтаж в Danpol легко и быстро. Наш шиномонтаж в Лодзи готов предложить Вам широкий спектр услуг по ремонту шин,правке штампованных дисков и балансировке колес и колесных дисков. Мы используем высокотехнологическое оборудование от производителей мирового класса, которое позволяет достичь высоких результатов при шиномонтаже и балансировке колес.

Предлагаем широкий спектр услуг по монтажу и демонтажу колёс, ремонту, балансировке, а так же переобувке.

Операции по демонтажу и последующей установке шин, их ремонт проводятся на ваших глазах и занимают считанные минуты, а накопленный за годы работы опыт наших сотрудников позволяет нам делать это не только быстро, но в первую очередь качественно и аккуратно, не нанося повреждений на покрытие диска.

 

 

Kilka bieżących informacji motoryzacyjnych:

Pierwsza jazda Skodą Peaq: jest jak salon z masażem dla siedmiu osób, który już zagraża Audi 2 Oct 2026, 9:41 pm

To miał być tylko krótki test, a skończyło się tym, że leżałam w Alpach w fotelu kierowcy niemal na płasko, z włączonym masażem i audio marki Sonos grającym mi nad głową. Škoda Peaq to nie tylko największy, ale też najbardziej rozpieszczający samochód w historii tej marki. I ból głowy nie tylko dla marek chińskich, ale i… niemieckiego premium! Z tych relacji z pierwszych jazd dowiesz się co to za auto, jakie ma wymiary, ile na nie trzeba wydać i poznasz moją opinię, czy warto:

Premierowe jazdy Škodą Peaq odbyły się na krętych drogach austriackiego Tyrolu razem z pierwszym testem Škody Epiq, który relacjonowałam już na łamach V10.PL. Dla mnie to było idealne zestawienie: jak espresso i czekolada z bitą śmietaną na jednym stole. 

Z najmniejszego elektrycznego crossovera marki, który już się wpycha w segment miejski, przesiadłam się do największego. Peaq mierzy 4874 mm na długość i 2965 mm między osiami. Dla porównania: wobec dotychczas największego Kodiaqa, który kilka lat temu wprowadził Czechów w nowe rewiry rynku, to o 11,6 cm więcej długości i naprawdę zmieniające zasady gry, dodatkowe 17,4 cm rozstawu osi. Na parkingu Peaq stoi jak starszy brat, który właśnie wrócił z siłowni i od progu pyta, co na obiad.

01/04
    • Skoda Peaq przód

      Skoda Peaq Sportline (2026)

      Autor Skoda
    • Skoda Peaq 3/4 przód

      Skoda Peaq Sportline (2026)

      Autor Skoda
    • Skoda Peaq bok

      Skoda Peaq Sportline (2026)

      Autor Skoda
    • Skoda Peaq 3/4 tył

      Skoda Peaq Sportline (2026)

      Autor Skoda

    I tu pierwsze zaskoczenie: ten starszy brat jest naprawdę przystojny. Peaq to seryjna wersja konceptu Vision 7S sprzed czterech lat i, o dziwo, projektanci nie spiłowali mu pazurów. Została masywna, muskularna sylwetka, gładki pas przedni, charakterystyczny słupek C i proporcje, które skutecznie ukrywają masywne gabaryty. Tak wygląda nowa era designu Škody: solidnie, nowocześnie i trochę drożej niż sugerowałby znaczek. 

    Przy okazji ta cała muskulatura jest wyjątkowo opływowa: współczynnik oporu powietrza wynosi 0,249, i to bez cyfrowych lusterek. Kawał samochodu, który przecina powietrze z gracją wczesnych Priusów, to już osiągnięcie nie tylko estetyczne, ale i technologiczne. I z wymiernymi korzyściami nie tylko dla wydłużonego zasięgu, ale i niższego poziomu SUV

    01/04
      • Skoda Peaq (2026) i Skoda Epiq (2026) – porównanie elektrycznych crossoverów Skody

        Autor Skoda
      • Skoda Peaq (2026) i Skoda Epiq (2026) – porównanie elektrycznych crossoverów Skody

        Autor Skoda
      • Skoda Peaq przednie światło

        Skoda Peaq Sportline (2026)

        Autor Skoda
      • Skoda Peaq znaczek

        Skoda Peaq Sportline (2026)

        Autor Skoda

      Duży, ale bez kompleksu autobusu

      Po tak dużym SUV-ie spodziewałam się, że będę się czuła jak kierowca linii podmiejskiej, któremu brakuje tylko kasownika i tabliczki „Nie rozmawiać z kierowcą”. Nic z tych rzeczy. Masę i rozmiar oczywiście czuć, bo fizyki nie da się oszukać nawet pragmatyzmem naszych południowych sąsiadów, ale Peaq prowadzi się lekko, przewidywalnie i bez tego wrażenia, że tył samochodu dojedzie do zakrętu kilka sekund po mnie.

      Największy szok przeżyłam na ciasnych serpentynach i przy zawracaniu. Średnica zawracania wynosi niewiarygodne 9,9 m, co w aucie tej wielkości brzmi jak literówka w katalogu. W praktyce Peaq skręca zaskakująco ostro i tam, gdzie spodziewałam się manewru na trzy razy z nerwowym zerkaniem w lusterka, wystarczał jeden spokojny ruch kierownicą. 

      Układ kierowniczy ma przyjemnie dobraną siłę wspomagania, a zawieszenie ciągnie w stronę komfortu, nie sportowych ambicji. Na alpejskich łukach samochód było trochę przechyłów bocznych, ale nie było bujania. To nie jest Porsche Cayenne i nie zamierza nim być.

      Skoda Peaq Sportline (2026) (fot. Skoda)

      …chociaż pod względem pojemności akumulatora Peaqowi nie jest już daleko nawet do topowych niemieckich SUV-ów premium. Pod podłogą egzemplarza, którym jeździłam, pracował największy akumulator, jaki kiedykolwiek trafił do elektrycznego auta tej marki: z pojemnością całych 86 kWh netto (91 kWh brutto). 

      W wariancie Peaq 90 na tylne koła trafia generowane przez zainstalowany między nimi pokaaźne 286 KM, a odmiana 90x z pomocą dwóch e-motorów generuje całe 299 KM i przyspiesza do setki w 6,8 s. Jak na kuszące ceną auto dla rodziny to wartości więcej niż wystarczające. Ciekawe, czy powstanie wersja RS…? Ja mam usta zamknięte – ode mnie tej informacji nie wydobędziecie!

      Skoda Peaq Sportline (2026) (fot. Skoda)

      Zasięg, który nawet w Alpach nie topnieje w oczach

      Znacie to uczucie, gdy w elektryku po kilku podjazdach pod górę wskaźnik zasięgu spada szybciej niż morale w poniedziałek rano? No więc ja w Peaqu go nie znam. Mimo górzystego terenu i mojej niezbyt rozważnej prawej nogi zasięg ubywał spokojnie i przewidywalnie, a spora część energii wracała do akumulatora na zjazdach w wyniku rekuperacji. 

      Deklarowany zasięg według normy WLTP dla większej baterii wynosi (zależnie od wersji) do 637 km. Pierwsze jazdy to za mało, by ogłaszać ostateczny werdykt, ale z tego, co widziałam, rodzinna trasa z Warszawy do Zakopanego bez nerwowego wypatrywania ładowarek wydaje się całkiem realna. Na narty do Tyrolu realnie potrzeba ze stolicy dwóch ładowań.

      Problem stanowi fakt, że nie będą one jednak aż tak szybkie. Peaq wsparty jest na platformie MEB+ z instalacją 400 V, więc na szybkiej ładowarce przyjmie maksymalnie ok. 200 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje według producenta 28 minut. To wciąż przyzwoicie, ale bez szału jak na auto debiutujące pod koniec 2026 r.: na rynku jest już dużo analogicznych modeli funkcjonujących w oparciu o architekturę 800 V, i to nie tylko drogie BMW iX3 czy Mercedes GLC EQ, ale też Kia EV9 czy Hyundai Ioniq 9. Cała Grupa Volkswagen pod tym względem trzyma się bardziej konserwatywnej strategii.

      01/03
        • Skoda Peaq pierwszy rząd siedzeń

          Skoda Peaq Sportline (2026)

          Autor Skoda
        • Skoda Peaq drugi rząd siedzeń

          Skoda Peaq Sportline (2026)

          Autor Skoda
        • Skoda Peaq trzeci rząd siedzeń

          Skoda Peaq Sportline (2026)

          Autor Skoda

        W środku: cisza, spokój i… te fotele!

        Po zamknięciu drzwi pierwsze, co rzuca się w uszy, to… to, że nic się nie rzuca. Wyciszenie kabiny stoi na bardzo wysokim poziomie. Szum opon i powietrza przy wyższych prędkościach jest stłumiony do stopnia, że z pasażerami rozmawiasz przyciszonym głosem. Tym bardziej, jeśli włączysz relaksujący masaż: fotele to osobny rozdział tej historii. Są duże, dobrze wyprofilowane i wygodne w taki sposób, że po godzinie jazdy nadal nie szukałam innej pozycji, w której plecy przestaną mi się skarżyć.

        A potem odkryłam pakiet Relax. Opcjonalny zestaw obejmuje fotele z certyfikatem AGR, masaż, elektrycznie wysuwane podnóżki, poduszki na zagłówki i składany stolik. Najlepsze w tym jest to, że przedni fotel można rozłożyć niemal do poziomu leżanki. Postój na ładowarce przestaje być karą, a zaczyna przypominać przerwę w spa! Masaż działa przy tym naprawdę sensownie, a nie jak symboliczne mruczenie w lędźwiach, więc przyznaję: w pewnym momencie zamknęłam oczy i przez chwilę zastanawiałam się, czy da się tu zameldować zamiast pobytu w hotelu.

        W tym samym pakiecie jest też nowość w gamie Škody, czyli nagłośnienie Sonos. System ma 16 głośników, 755 W mocy i podwójny subwoofer. Grało mi to przyjemnie i przestrzennie. Przy tak dobrze wyciszonej kabinie efekt jest świetny, bo nic nie konkuruje z dźwiękiem płynącym z tego zestawu audio.

        01/03
          • Skoda Peaq (2026)

            Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL
          • Skoda Peaq (2026)

            Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL
          • Skoda Peaq (2026)

            Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL

          Simply Clever, czyli nowe oblicze Škody złotej ery

          Czesi nie byliby sobą, gdyby nie upchnęli w aucie kilkunastu sprytnych drobiazgów. Uwielbiam rozwiązania z tej serii, bo nie wymagają one dużego budżetu, tylko dobrej woli, którą jak widać w Škodzie nadal można znaleźć. Mój ulubiony to dwa sloty ładowania indukcyjnego w standardzie Qi2, z magnesami, które trzymają i centrują telefon, podobnie jak MagSafe w iPhone’ach. Telefon nie lata po schowku na każdym rondzie, a kabel można schować w otworze, żeby nie plątał się na wierzchu. Proste, a zmienia codzienność bardziej niż ekran na całą szerokość deski rozdzielczej. Do tego siedem portów USB-C w całej kabinie (!) i, a jakże, parasolka w drzwiach.

          Sprytne myślenie Škody w szczytowej formie znajdziemy pod maską. Jest tam dodatkowy bagażnik o pojemności 37 l, ale nie tylko: twórcy przygotowali tam specjalną wnękę na roletę bagażnika. Po co? Gdy rozkładamy trzeci rząd, żeby zabrać siedem osób, roleta musi gdzieś się podziać. W większości aut ląduje wtedy w garażu, w piwnicy albo pod nogami pasażerów, bo „na chwilę”. Albo po prostu się gubi. W Peaqu ma swój miejsce: chowamy ją z przodu razem z kablami. To taki detal, który zdradza, że ktoś w Mladej Boleslav naprawdę pakował do auta rodzinę na wakacje i chwilę pomyślał. Niby niewiele, a na takich detalach Škoda przez lata budowała swoją popularność na polskim rynku.

          Skoro o siedmiu osobach mowa: za trzecim rzędem nadal zostaje 299 l bagażnika, a w drugim rzędzie jest tyle miejsca na nogi, że spokojnie można tam przewieźć kogoś, kto twierdzi, że „z tyłu zawsze mu ciasno”. Oficjalnie rzucam mu wyzwanie narzekania z tyłu Peaqa – to auto jest tak ogromne, jak tylko się da.

          01/02
            • Skoda Peaq (2026) i Julia Mikołajczyk

              Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL
            • Skoda Peaq (2026) i Julia Mikołajczyk

              Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL

            Ile to wszystko kosztuje?

            Nie aż tak abstrakcyjnie. Cennik Peaqa startuje od 204 900 zł; środkowa wersja 90 wyceniona jest na 242 100 zł, a topowa wersja 90x z dwoma silnikami i napędem na cztery koła startuje od 255 100 zł. Topowa odmiana Sportline kosztuje od 266 100 zł, a w połączeniu z napędem na cztery koła – 279 100 zł. Do tego warto doliczyć pakiet Relax, bo bez masażu i Sonosa to już nie będzie ten sam Peaq. I, szczerze mówiąc, trudno mi polecić w tym aucie mniejszy akumulator. Jeśli Peaq, to tylko z tym większym.

            Wtedy niebezpiecznie zbliżamy się do 300 tys. zł. Škoda definitywnie nie oddaje więc tego cuda techniki za półdarmo, ale to nadal jest konkurencyjna oferta za taką porcję wyposażenia. Wbrew powszechnemu podejrzeniu, w praktyce ceny Peaqa wychodzą niewiele wyższe niż spalinowego Kodiaqa, a jednak elektryczna nowość jest ciekawszą pozycją: oferuje o więcej miejsca i technologii.

            Peaq zaskoczył mnie bardziej niż pogoda w Alpach. Spodziewałam się dużego, rozsądnego SUV-a dla rodzin, a dostałam auto, które wygląda świetnie, prowadzi się lżej, niż sugerują jego wymiary, skręca jak znacznie mniejszy samochód i rozpieszcza w sposób, jaki do niedawna kojarzył się wyłącznie z markami premium. Ma świetne fotele, bardzo dobre wyciszenie, rozsądnie ubywający zasięg i garść pomysłów, które naprawdę ułatwiają życie. Minusy? Ładowanie mogłoby być szybsze, a ceny z opcjami szybko wspinają się wyżej niż tyrolskie przełęcze. Mimo to po zejściu z fotela w trybie leżanki miałam jedną myśl: jeśli tak ma wyglądać przyszłość rodzinnych podróży, to ja się na nią piszę. Najlepiej na miejscu kierowcy, z włączonym masażem.

            Julia Mikołajczyk

            Dziennikarka

            Škoda Peaq 90x (2027) – dane techniczne
            Napęd
            Silniki Dwa elektryczne: tylny synchroniczny z magnesami trwałymi, przedni asynchroniczny
            Maksymalna moc 299 KM (220 kW)
            Maksymalny moment obrotowy Producent nie podaje łącznej wartości dla odmiany 90x
            Napędzane osie Obie osie, napęd 4×4
            Skrzynia biegów Jednostopniowe przekładnie automatyczne ze stałym przełożeniem
            Akumulator i ładowanie
            Typ akumulatora Litowo-jonowy, NMC
            Pojemność akumulatora brutto 91 kWh
            Pojemność akumulatora netto 86 kWh
            Maksymalna moc ładowania AC 11 kW
            Maksymalna moc ładowania DC 199 kW
            Czas ładowania AC 0–100% ok. 9 godz. (11 kW)
            Czas ładowania DC 10–80% ok. 28 min
            Zasilanie urządzeń i domu V2L i V2H; V2H wymaga kompatybilnego dwukierunkowego wallboxa DC
            Osiągi i zużycie energii
            Przyspieszenie 0–100 km/h 6,7 s w wersji 5-osobowej; 6,8 s w wersji 7-osobowej
            Prędkość maksymalna 180 km/h
            Zużycie energii według WLTP 15,0–15,5 kWh/100 km (polska specyfikacja)
            Zasięg według WLTP do 611 km (polska specyfikacja)
            Emisja CO2 według WLTP 0 g/km
            Masy i wymiary
            Długość 4874 mm
            Szerokość (bez lusterek) 1867 mm
            Wysokość 1664 mm
            Rozstaw osi 2965–2970 mm, zależnie od wersji
            Prześwit przy masie własnej 184 mm w wersji 5-osobowej; 183 mm w wersji 7-osobowej
            Średnica zawracania 11,4 m
            Masa własna z kierowcą 75 kg (Selection) 2382–2504 kg w wersji 5-osobowej; 2407–2529 kg w wersji 7-osobowej
            Dopuszczalna masa całkowita (Selection) 2816 kg w wersji 5-osobowej; 2990 kg w wersji 7-osobowej
            Ładowność, łącznie z kierowcą 75 kg (Selection) 387–509 kg w wersji 5-osobowej; 536–658 kg w wersji 7-osobowej
            Dopuszczalne obciążenie dachu 75 kg
            Masa przyczepy bez hamulca 750 kg
            Masa przyczepy z hamulcem 2000 kg
            Pojemność bagażnika 935 l w wersji 5-osobowej; 890 l w wersji 7-osobowej ze złożonym trzecim rzędem
            Pojemność bagażnika przy siedmiu zajętych miejscach 299 l
            Pojemność bagażnika po złożeniu tylnych siedzeń 2150 l w wersji 5-osobowej; 2075 l w wersji 7-osobowej
            Pojemność przedniego bagażnika 37 l
            Liczba miejsc 5; opcjonalnie 7
            Ceny
            Cena wersji Peaq 90x Selection od 255 000 zł (rok modelowy 2027)
            Cena wersji Peaq 90x Sportline od 279 000 zł (rok modelowy 2027)
            Dopłata do wersji 7-osobowej 4850 zł
            Pozostałe
            Gwarancja na akumulator trakcyjny 8 lat/160 000 km
            Gwarantowana pojemność akumulatora minimum 70% pierwotnej pojemności użytkowej przez 8 lat/160 000 km
            Wynik testu zderzeniowego Euro NCAP Brak opublikowanego wyniku (stan na 2.10.2026)
            Kraj produkcji Czechy (Mladá Boleslav)

            Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 21:41

            Pierwsza jazda Skodą Peaq: jest jak salon z masażem dla siedmiu osób, który już zagraża Audi 2 Oct 2026, 9:41 pm

            To miał być tylko krótki test, a skończyło się tym, że leżałam w Alpach w fotelu kierowcy niemal na płasko, z włączonym masażem i audio marki Sonos grającym mi nad głową. Škoda Peaq to nie tylko największy, ale też najbardziej rozpieszczający samochód w historii tej marki. I ból głowy nie tylko dla marek chińskich, ale i… niemieckiego premium! Z tych relacji z pierwszych jazd dowiesz się co to za auto, jakie ma wymiary, ile na nie trzeba wydać i poznasz moją opinię, czy warto:

            Premierowe jazdy Škodą Peaq odbyły się na krętych drogach austriackiego Tyrolu razem z pierwszym testem Škody Epiq, który relacjonowałam już na łamach V10.PL. Dla mnie to było idealne zestawienie: jak espresso i czekolada z bitą śmietaną na jednym stole. 

            Z najmniejszego elektrycznego crossovera marki, który już się wpycha w segment miejski, przesiadłam się do największego. Peaq mierzy 4874 mm na długość i 2965 mm między osiami. Dla porównania: wobec dotychczas największego Kodiaqa, który kilka lat temu wprowadził Czechów w nowe rewiry rynku, to o 11,6 cm więcej długości i naprawdę zmieniające zasady gry, dodatkowe 17,4 cm rozstawu osi. Na parkingu Peaq stoi jak starszy brat, który właśnie wrócił z siłowni i od progu pyta, co na obiad.

            01/04
              • Skoda Peaq przód

                Skoda Peaq Sportline (2026)

                Autor Skoda
              • Skoda Peaq 3/4 przód

                Skoda Peaq Sportline (2026)

                Autor Skoda
              • Skoda Peaq bok

                Skoda Peaq Sportline (2026)

                Autor Skoda
              • Skoda Peaq 3/4 tył

                Skoda Peaq Sportline (2026)

                Autor Skoda

              I tu pierwsze zaskoczenie: ten starszy brat jest naprawdę przystojny. Peaq to seryjna wersja konceptu Vision 7S sprzed czterech lat i, o dziwo, projektanci nie spiłowali mu pazurów. Została masywna, muskularna sylwetka, gładki pas przedni, charakterystyczny słupek C i proporcje, które skutecznie ukrywają masywne gabaryty. Tak wygląda nowa era designu Škody: solidnie, nowocześnie i trochę drożej niż sugerowałby znaczek. 

              Przy okazji ta cała muskulatura jest wyjątkowo opływowa: współczynnik oporu powietrza wynosi 0,249, i to bez cyfrowych lusterek. Kawał samochodu, który przecina powietrze z gracją wczesnych Priusów, to już osiągnięcie nie tylko estetyczne, ale i technologiczne. I z wymiernymi korzyściami nie tylko dla wydłużonego zasięgu, ale i niższego poziomu SUV

              01/04
                • Skoda Peaq (2026) i Skoda Epiq (2026) – porównanie elektrycznych crossoverów Skody

                  Autor Skoda
                • Skoda Peaq (2026) i Skoda Epiq (2026) – porównanie elektrycznych crossoverów Skody

                  Autor Skoda
                • Skoda Peaq przednie światło

                  Skoda Peaq Sportline (2026)

                  Autor Skoda
                • Skoda Peaq znaczek

                  Skoda Peaq Sportline (2026)

                  Autor Skoda

                Duży, ale bez kompleksu autobusu

                Po tak dużym SUV-ie spodziewałam się, że będę się czuła jak kierowca linii podmiejskiej, któremu brakuje tylko kasownika i tabliczki „Nie rozmawiać z kierowcą”. Nic z tych rzeczy. Masę i rozmiar oczywiście czuć, bo fizyki nie da się oszukać nawet pragmatyzmem naszych południowych sąsiadów, ale Peaq prowadzi się lekko, przewidywalnie i bez tego wrażenia, że tył samochodu dojedzie do zakrętu kilka sekund po mnie.

                Największy szok przeżyłam na ciasnych serpentynach i przy zawracaniu. Średnica zawracania wynosi niewiarygodne 9,9 m, co w aucie tej wielkości brzmi jak literówka w katalogu. W praktyce Peaq skręca zaskakująco ostro i tam, gdzie spodziewałam się manewru na trzy razy z nerwowym zerkaniem w lusterka, wystarczał jeden spokojny ruch kierownicą. 

                Układ kierowniczy ma przyjemnie dobraną siłę wspomagania, a zawieszenie ciągnie w stronę komfortu, nie sportowych ambicji. Na alpejskich łukach samochód było trochę przechyłów bocznych, ale nie było bujania. To nie jest Porsche Cayenne i nie zamierza nim być.

                Skoda Peaq Sportline (2026) (fot. Skoda)

                …chociaż pod względem pojemności akumulatora Peaqowi nie jest już daleko nawet do topowych niemieckich SUV-ów premium. Pod podłogą egzemplarza, którym jeździłam, pracował największy akumulator, jaki kiedykolwiek trafił do elektrycznego auta tej marki: z pojemnością całych 86 kWh netto (91 kWh brutto). 

                W wariancie Peaq 90 na tylne koła trafia generowane przez zainstalowany między nimi pokaaźne 286 KM, a odmiana 90x z pomocą dwóch e-motorów generuje całe 299 KM i przyspiesza do setki w 6,8 s. Jak na kuszące ceną auto dla rodziny to wartości więcej niż wystarczające. Ciekawe, czy powstanie wersja RS…? Ja mam usta zamknięte – ode mnie tej informacji nie wydobędziecie!

                Skoda Peaq Sportline (2026) (fot. Skoda)

                Zasięg, który nawet w Alpach nie topnieje w oczach

                Znacie to uczucie, gdy w elektryku po kilku podjazdach pod górę wskaźnik zasięgu spada szybciej niż morale w poniedziałek rano? No więc ja w Peaqu go nie znam. Mimo górzystego terenu i mojej niezbyt rozważnej prawej nogi zasięg ubywał spokojnie i przewidywalnie, a spora część energii wracała do akumulatora na zjazdach w wyniku rekuperacji. 

                Deklarowany zasięg według normy WLTP dla większej baterii wynosi (zależnie od wersji) do 637 km. Pierwsze jazdy to za mało, by ogłaszać ostateczny werdykt, ale z tego, co widziałam, rodzinna trasa z Warszawy do Zakopanego bez nerwowego wypatrywania ładowarek wydaje się całkiem realna. Na narty do Tyrolu realnie potrzeba ze stolicy dwóch ładowań.

                Problem stanowi fakt, że nie będą one jednak aż tak szybkie. Peaq wsparty jest na platformie MEB+ z instalacją 400 V, więc na szybkiej ładowarce przyjmie maksymalnie ok. 200 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje według producenta 28 minut. To wciąż przyzwoicie, ale bez szału jak na auto debiutujące pod koniec 2026 r.: na rynku jest już dużo analogicznych modeli funkcjonujących w oparciu o architekturę 800 V, i to nie tylko drogie BMW iX3 czy Mercedes GLC EQ, ale też Kia EV9 czy Hyundai Ioniq 9. Cała Grupa Volkswagen pod tym względem trzyma się bardziej konserwatywnej strategii.

                01/03
                  • Skoda Peaq pierwszy rząd siedzeń

                    Skoda Peaq Sportline (2026)

                    Autor Skoda
                  • Skoda Peaq drugi rząd siedzeń

                    Skoda Peaq Sportline (2026)

                    Autor Skoda
                  • Skoda Peaq trzeci rząd siedzeń

                    Skoda Peaq Sportline (2026)

                    Autor Skoda

                  W środku: cisza, spokój i… te fotele!

                  Po zamknięciu drzwi pierwsze, co rzuca się w uszy, to… to, że nic się nie rzuca. Wyciszenie kabiny stoi na bardzo wysokim poziomie. Szum opon i powietrza przy wyższych prędkościach jest stłumiony do stopnia, że z pasażerami rozmawiasz przyciszonym głosem. Tym bardziej, jeśli włączysz relaksujący masaż: fotele to osobny rozdział tej historii. Są duże, dobrze wyprofilowane i wygodne w taki sposób, że po godzinie jazdy nadal nie szukałam innej pozycji, w której plecy przestaną mi się skarżyć.

                  A potem odkryłam pakiet Relax. Opcjonalny zestaw obejmuje fotele z certyfikatem AGR, masaż, elektrycznie wysuwane podnóżki, poduszki na zagłówki i składany stolik. Najlepsze w tym jest to, że przedni fotel można rozłożyć niemal do poziomu leżanki. Postój na ładowarce przestaje być karą, a zaczyna przypominać przerwę w spa! Masaż działa przy tym naprawdę sensownie, a nie jak symboliczne mruczenie w lędźwiach, więc przyznaję: w pewnym momencie zamknęłam oczy i przez chwilę zastanawiałam się, czy da się tu zameldować zamiast pobytu w hotelu.

                  W tym samym pakiecie jest też nowość w gamie Škody, czyli nagłośnienie Sonos. System ma 16 głośników, 755 W mocy i podwójny subwoofer. Grało mi to przyjemnie i przestrzennie. Przy tak dobrze wyciszonej kabinie efekt jest świetny, bo nic nie konkuruje z dźwiękiem płynącym z tego zestawu audio.

                  01/03
                    • Skoda Peaq (2026)

                      Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL
                    • Skoda Peaq (2026)

                      Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL
                    • Skoda Peaq (2026)

                      Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL

                    Simply Clever, czyli nowe oblicze Škody złotej ery

                    Czesi nie byliby sobą, gdyby nie upchnęli w aucie kilkunastu sprytnych drobiazgów. Uwielbiam rozwiązania z tej serii, bo nie wymagają one dużego budżetu, tylko dobrej woli, którą jak widać w Škodzie nadal można znaleźć. Mój ulubiony to dwa sloty ładowania indukcyjnego w standardzie Qi2, z magnesami, które trzymają i centrują telefon, podobnie jak MagSafe w iPhone’ach. Telefon nie lata po schowku na każdym rondzie, a kabel można schować w otworze, żeby nie plątał się na wierzchu. Proste, a zmienia codzienność bardziej niż ekran na całą szerokość deski rozdzielczej. Do tego siedem portów USB-C w całej kabinie (!) i, a jakże, parasolka w drzwiach.

                    Sprytne myślenie Škody w szczytowej formie znajdziemy pod maską. Jest tam dodatkowy bagażnik o pojemności 37 l, ale nie tylko: twórcy przygotowali tam specjalną wnękę na roletę bagażnika. Po co? Gdy rozkładamy trzeci rząd, żeby zabrać siedem osób, roleta musi gdzieś się podziać. W większości aut ląduje wtedy w garażu, w piwnicy albo pod nogami pasażerów, bo „na chwilę”. Albo po prostu się gubi. W Peaqu ma swój miejsce: chowamy ją z przodu razem z kablami. To taki detal, który zdradza, że ktoś w Mladej Boleslav naprawdę pakował do auta rodzinę na wakacje i chwilę pomyślał. Niby niewiele, a na takich detalach Škoda przez lata budowała swoją popularność na polskim rynku.

                    Skoro o siedmiu osobach mowa: za trzecim rzędem nadal zostaje 299 l bagażnika, a w drugim rzędzie jest tyle miejsca na nogi, że spokojnie można tam przewieźć kogoś, kto twierdzi, że „z tyłu zawsze mu ciasno”. Oficjalnie rzucam mu wyzwanie narzekania z tyłu Peaqa – to auto jest tak ogromne, jak tylko się da.

                    01/02
                      • Skoda Peaq (2026) i Julia Mikołajczyk

                        Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL
                      • Skoda Peaq (2026) i Julia Mikołajczyk

                        Autor Julia Mikołajczyk/V10.PL

                      Ile to wszystko kosztuje?

                      Nie aż tak abstrakcyjnie. Cennik Peaqa startuje od 204 900 zł; środkowa wersja 90 wyceniona jest na 242 100 zł, a topowa wersja 90x z dwoma silnikami i napędem na cztery koła startuje od 255 100 zł. Topowa odmiana Sportline kosztuje od 266 100 zł, a w połączeniu z napędem na cztery koła – 279 100 zł. Do tego warto doliczyć pakiet Relax, bo bez masażu i Sonosa to już nie będzie ten sam Peaq. I, szczerze mówiąc, trudno mi polecić w tym aucie mniejszy akumulator. Jeśli Peaq, to tylko z tym większym.

                      Wtedy niebezpiecznie zbliżamy się do 300 tys. zł. Škoda definitywnie nie oddaje więc tego cuda techniki za półdarmo, ale to nadal jest konkurencyjna oferta za taką porcję wyposażenia. Wbrew powszechnemu podejrzeniu, w praktyce ceny Peaqa wychodzą niewiele wyższe niż spalinowego Kodiaqa, a jednak elektryczna nowość jest ciekawszą pozycją: oferuje o więcej miejsca i technologii.

                      Peaq zaskoczył mnie bardziej niż pogoda w Alpach. Spodziewałam się dużego, rozsądnego SUV-a dla rodzin, a dostałam auto, które wygląda świetnie, prowadzi się lżej, niż sugerują jego wymiary, skręca jak znacznie mniejszy samochód i rozpieszcza w sposób, jaki do niedawna kojarzył się wyłącznie z markami premium. Ma świetne fotele, bardzo dobre wyciszenie, rozsądnie ubywający zasięg i garść pomysłów, które naprawdę ułatwiają życie. Minusy? Ładowanie mogłoby być szybsze, a ceny z opcjami szybko wspinają się wyżej niż tyrolskie przełęcze. Mimo to po zejściu z fotela w trybie leżanki miałam jedną myśl: jeśli tak ma wyglądać przyszłość rodzinnych podróży, to ja się na nią piszę. Najlepiej na miejscu kierowcy, z włączonym masażem.

                      Julia Mikołajczyk

                      Dziennikarka

                      Škoda Peaq 90x (2027) – dane techniczne
                      Napęd
                      Silniki Dwa elektryczne: tylny synchroniczny z magnesami trwałymi, przedni asynchroniczny
                      Maksymalna moc 299 KM (220 kW)
                      Maksymalny moment obrotowy Producent nie podaje łącznej wartości dla odmiany 90x
                      Napędzane osie Obie osie, napęd 4×4
                      Skrzynia biegów Jednostopniowe przekładnie automatyczne ze stałym przełożeniem
                      Akumulator i ładowanie
                      Typ akumulatora Litowo-jonowy, NMC
                      Pojemność akumulatora brutto 91 kWh
                      Pojemność akumulatora netto 86 kWh
                      Maksymalna moc ładowania AC 11 kW
                      Maksymalna moc ładowania DC 199 kW
                      Czas ładowania AC 0–100% ok. 9 godz. (11 kW)
                      Czas ładowania DC 10–80% ok. 28 min
                      Zasilanie urządzeń i domu V2L i V2H; V2H wymaga kompatybilnego dwukierunkowego wallboxa DC
                      Osiągi i zużycie energii
                      Przyspieszenie 0–100 km/h 6,7 s w wersji 5-osobowej; 6,8 s w wersji 7-osobowej
                      Prędkość maksymalna 180 km/h
                      Zużycie energii według WLTP 15,0–15,5 kWh/100 km (polska specyfikacja)
                      Zasięg według WLTP do 611 km (polska specyfikacja)
                      Emisja CO2 według WLTP 0 g/km
                      Masy i wymiary
                      Długość 4874 mm
                      Szerokość (bez lusterek) 1867 mm
                      Wysokość 1664 mm
                      Rozstaw osi 2965–2970 mm, zależnie od wersji
                      Prześwit przy masie własnej 184 mm w wersji 5-osobowej; 183 mm w wersji 7-osobowej
                      Średnica zawracania 11,4 m
                      Masa własna z kierowcą 75 kg (Selection) 2382–2504 kg w wersji 5-osobowej; 2407–2529 kg w wersji 7-osobowej
                      Dopuszczalna masa całkowita (Selection) 2816 kg w wersji 5-osobowej; 2990 kg w wersji 7-osobowej
                      Ładowność, łącznie z kierowcą 75 kg (Selection) 387–509 kg w wersji 5-osobowej; 536–658 kg w wersji 7-osobowej
                      Dopuszczalne obciążenie dachu 75 kg
                      Masa przyczepy bez hamulca 750 kg
                      Masa przyczepy z hamulcem 2000 kg
                      Pojemność bagażnika 935 l w wersji 5-osobowej; 890 l w wersji 7-osobowej ze złożonym trzecim rzędem
                      Pojemność bagażnika przy siedmiu zajętych miejscach 299 l
                      Pojemność bagażnika po złożeniu tylnych siedzeń 2150 l w wersji 5-osobowej; 2075 l w wersji 7-osobowej
                      Pojemność przedniego bagażnika 37 l
                      Liczba miejsc 5; opcjonalnie 7
                      Ceny
                      Cena wersji Peaq 90x Selection od 255 000 zł (rok modelowy 2027)
                      Cena wersji Peaq 90x Sportline od 279 000 zł (rok modelowy 2027)
                      Dopłata do wersji 7-osobowej 4850 zł
                      Pozostałe
                      Gwarancja na akumulator trakcyjny 8 lat/160 000 km
                      Gwarantowana pojemność akumulatora minimum 70% pierwotnej pojemności użytkowej przez 8 lat/160 000 km
                      Wynik testu zderzeniowego Euro NCAP Brak opublikowanego wyniku (stan na 2.10.2026)
                      Kraj produkcji Czechy (Mladá Boleslav)

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 21:41

                      Czy w Polsce może zabraknąć paliwa? Rynek paliw 2026: rezerwy, dostępność, reglamentacja i jak Polacy oszczędzają na tankowaniu 2 Oct 2026, 5:00 pm

                      Polscy kierowcy zmagają się obecnie z najwyższymi cenami paliw, jakie po raz ostatni mogliśmy obserwować w 2022 roku. Wobec rosnących niepokojów coraz więcej osób zastanawia się, czy drożyzna na stacjach jest skutkiem malejących rezerw surowca. Na ile dni wystarczą polskie zapasy w czasie kryzysu i czy grożą nam limity tankowania, takie jak na Słowacji i w Słowenii? Sprawdzamy stan rezerw, dostępność paliwa oraz sprawdzone sposoby na oszczędzanie przy dystrybutorach.

                      Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 2.10.2026 17:00

                      Pieniądze na elektryki jednak będą! NFOŚiGW dozuca 82 mln zł na program NaszEauto – sprawdź, kto zyska 2 Oct 2026, 1:28 pm

                      Osoby oczekujące na dofinansowanie do zakupu lub leasingu samochodu elektrycznego w ramach programu „NaszEauto” mogą odetchnąć z ulgą. Budżet przedsięwzięcia został oficjalnie powiększony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) o 82 miliony złotych. Decyzja ta oznacza, że około 3 tysiące kierowców, których wnioski trafiły na listę rezerwową po styczniowym wyczerpaniu pierwotnej puli, ostatecznie otrzyma pieniądze.

                      Przełom dla czekających na dopłaty. 82 miliony złotych trafią do kierowców

                      Zwiększenie budżetu programu „NaszEauto” to odpowiedź na ogromne zainteresowanie ze strony polskich kierowców i mikroprzedsiębiorców. Przypomnijmy: choć nabór wniosków oficjalnie zaplanowany był do końca kwietnia, wstępna pula środków w wysokości 1,18 mld zł wyczerpała się w zaledwie kilkanaście tygodni – już z końcem stycznia.

                      Od tego momentu NFOŚiGW przyjmował dokumenty wyłącznie w trybie warunkowym. Dla osób składających dokumenty oznaczało to niepewność – realizacja wypłat zależała od ewentualnego przesunięcia dodatkowych środków. Zwiększenie budżetu o 82 mln zł domyka listę oczekujących.

                      Do tej pory podpisano około 37 tysięcy umów. Łączna liczba złożonych aplikacji sięgnęła 40 tysięcy. Nowe środki pozwolą na rozpatrzenie pozostałych 3 tysięcy wniosków i wypłatę zaległych dotacji.

                      Do 40 tysięcy złotych na auto na prąd. Jakie były warunki programu?

                      Program „NaszEauto” skierowany był do osób fizycznych oraz jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG). Pozwalał na uzyskanie dopłaty do zakupu, wynajmu długoterminowego lub leasingu fabrycznie nowego samochodu elektrycznego (kategoria M1).

                      Główne zasady przyznawania dotacji obejmowały:

                      1. Maksymalną kwotę wsparcia: do 40 000 zł (przy średniej kwocie z wniosków warunkowych wynoszącej ok. 28 tys. zł).
                      2. Limit ceny pojazdu: maksymalny koszt auta nie mógł przekraczać 225 000 zł netto.
                      3. Przeznaczenie: pojazdy o napędzie wyłącznie elektrycznym (BEV).
                      • Tesla Model X (fot. Blomst / Pixabay)

                        Tesla Model X (fot. Blomst / Pixabay)

                      Jak wypada Polska na tle Europy? Wyhamowanie popytu po wyczerpaniu środków

                      Powiększenie puli na dopłaty następuje w kluczowym momencie dla polskiej elektromobilności. Statystyki pokazują jasną zależność – po wstrzymaniu podstawowego naboru w programie „NaszEauto”, dynamika sprzedaży aut elektrycznych nad Wisłą odczuwalnie spadła.

                      Dodatkowe środki w wysokości 82 mln zł mogą dać krótkożaglowy impuls polskiemu rynkowi motoryzacyjnemu i pozwolić na dokończenie procesu elektryfikacji flot osobistych oraz małych firm.

                      Najważniejsze fakty w pigułce:

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 13:28

                      Pieniądze na elektryki jednak będą! NFOŚiGW dozuca 82 mln zł na program NaszEauto – sprawdź, kto zyska 2 Oct 2026, 1:28 pm

                      Osoby oczekujące na dofinansowanie do zakupu lub leasingu samochodu elektrycznego w ramach programu „NaszEauto” mogą odetchnąć z ulgą. Budżet przedsięwzięcia został oficjalnie powiększony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) o 82 miliony złotych. Decyzja ta oznacza, że około 3 tysiące kierowców, których wnioski trafiły na listę rezerwową po styczniowym wyczerpaniu pierwotnej puli, ostatecznie otrzyma pieniądze.

                      Przełom dla czekających na dopłaty. 82 miliony złotych trafią do kierowców

                      Zwiększenie budżetu programu „NaszEauto” to odpowiedź na ogromne zainteresowanie ze strony polskich kierowców i mikroprzedsiębiorców. Przypomnijmy: choć nabór wniosków oficjalnie zaplanowany był do końca kwietnia, wstępna pula środków w wysokości 1,18 mld zł wyczerpała się w zaledwie kilkanaście tygodni – już z końcem stycznia.

                      Od tego momentu NFOŚiGW przyjmował dokumenty wyłącznie w trybie warunkowym. Dla osób składających dokumenty oznaczało to niepewność – realizacja wypłat zależała od ewentualnego przesunięcia dodatkowych środków. Zwiększenie budżetu o 82 mln zł domyka listę oczekujących.

                      Do tej pory podpisano około 37 tysięcy umów. Łączna liczba złożonych aplikacji sięgnęła 40 tysięcy. Nowe środki pozwolą na rozpatrzenie pozostałych 3 tysięcy wniosków i wypłatę zaległych dotacji.

                      Do 40 tysięcy złotych na auto na prąd. Jakie były warunki programu?

                      Program „NaszEauto” skierowany był do osób fizycznych oraz jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG). Pozwalał na uzyskanie dopłaty do zakupu, wynajmu długoterminowego lub leasingu fabrycznie nowego samochodu elektrycznego (kategoria M1).

                      Główne zasady przyznawania dotacji obejmowały:

                      1. Maksymalną kwotę wsparcia: do 40 000 zł (przy średniej kwocie z wniosków warunkowych wynoszącej ok. 28 tys. zł).
                      2. Limit ceny pojazdu: maksymalny koszt auta nie mógł przekraczać 225 000 zł netto.
                      3. Przeznaczenie: pojazdy o napędzie wyłącznie elektrycznym (BEV).
                      • Tesla Model X (fot. Blomst / Pixabay)

                        Tesla Model X (fot. Blomst / Pixabay)

                      Jak wypada Polska na tle Europy? Wyhamowanie popytu po wyczerpaniu środków

                      Powiększenie puli na dopłaty następuje w kluczowym momencie dla polskiej elektromobilności. Statystyki pokazują jasną zależność – po wstrzymaniu podstawowego naboru w programie „NaszEauto”, dynamika sprzedaży aut elektrycznych nad Wisłą odczuwalnie spadła.

                      Dodatkowe środki w wysokości 82 mln zł mogą dać krótkożaglowy impuls polskiemu rynkowi motoryzacyjnemu i pozwolić na dokończenie procesu elektryfikacji flot osobistych oraz małych firm.

                      Najważniejsze fakty w pigułce:

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 13:28

                      Nowy Hyundai Tucson z mocą do 292 KM. Prawdziwe zaskoczenie kryje się jednak we wnętrzu 2 Oct 2026, 12:17 pm

                      Hyundai zaprezentował europejską odsłonę popularnego SUV-a. Choć pod maską topowej hybrydy Plug-in pracują aż 292 koni mechanicznych, to najwięcej emocji wzbudza rewolucja w kabinie, przestrzeń w drugim rzędzie oraz ogromny, 695-litrowy bagażnik.

                      Oto artykuł przygotowany pod wymogi Google Discover, wyszukiwarek tradycyjnych (SEO) oraz systemów wyszukiwania sztucznej inteligencji (AI Search).

                      Masywniejszy styl i unikatowe detale

                      Europejski Hyundai Tucson przeszedł gruntowną metamorfozę stylistyczną. Z przodu pojawiła się smukła, pozioma pasowa listwa LED oraz pionowe światła do jazdy dziennej, które po włączeniu tworzą charakterystyczny motyw litery H. Z profilu wzrok przyciągają mocno zarysowane, kwadratowe nadkola i mocne osłony progów.

                      Z tyłu zastosowano innowacyjny zabieg wizualny – pas świetlny biegnący przez klapę jest ukryty, a widoczna łuna to precyzyjne odbicie światła na karoserii. Z kolei klosze tylnych lamp po zgaszeniu pozostają całkowicie przezroczyste.

                      Wymiary dostosowane do europejskich standardów

                      Koreański producent wyraźnie rozgraniczył ofertę – rynek europejski otrzymał zwinny wariant o długości 4560 mm (o 35 mm więcej od poprzednika), co gwarantuje sprawne manewrowanie na zatłoczonych parkingach.

                      Parametr Wymiar (mm) Zmiana do poprzednika
                      Długość 4560 mm +35 mm
                      Szerokość 1900 mm +35 mm
                      Wysokość 1670 mm +20 mm
                      Rozstaw osi 2720 mm +40 mm
                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      Rekordowa praktyczność: Bagażnik 695 l i przesuwna kanapa

                      To, czym nowy Tucson ma zamiar wygrać z rywalami takimi jak Volkswagen Tiguan, Toyota RAV4 czy Kia Sportage, to przemyślana ergonomia:

                      Kokpit Pleos Connect i fizyczne przyciski

                      Wnętrze projektowano od nowa. Zamiast zespolonej tafli szkła zastosowano 17-calowy centralny ekran dotykowy oraz osobny, smukły wyświetlacz wskaźników (9,9 cala). System multimedialny Pleos Connect bazuje na Android Automotive OS i wspierany jest przez asystenta Gleo AI.

                      Co istotne dla kierowców, Hyundai nie przeniósł wszystkich funkcji na ekran. Pod wyświetlaczem zachowano fizyczne przyciski i pokrętła. Przeniesienie selektora biegów na kolumnę kierownicy zwolniło miejsce na konsoli środkowej, gdzie umieszczono dwie ładowarki indukcyjne (15 W) oraz porty USB-C o mocy aż 100 W (zdolne zasilić laptopa).

                      Gamę napędów tworzą hybrydy: Od 150 do 292 KM

                      Gama silnikowa stawia na zelektryfikowane układy, wycofując się z tradycyjnych diesli:

                      1. 1.6 T-GDI (150 KM / 250 Nm) – bazowa wersja benzynowa z przekładnią manualną lub 7DCT.
                      2. Hybryda klasyczna HEV (245 KM / 380 Nm) – bateria 1,49 kWh, sprint do 100 km/h w 8,3 s. Wyposażona w funkcję Stay Mode (działanie klimatyzacji i multimediów na postoju przy wyłączonym silniku spalinowym).
                      3. Hybryda Plug-in PHEV (292 KM / 380 Nm) – najmocniejsza odmiana z napędem 4×4 (0-100 km/h w 7,9 s). Bateria 17,1 kWh zapewnia do 81 km zasięgu bezemisyjnego.
                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      Nowy Tucson został ponadto naszpikowany praktycznymi technologiami, które realnie ułatwiają codzienne użytkowanie samochodu. Podczas manewrowania w ciasnych uliczkach doskonale sprawdzi się system Memory Reverse Assist – technologia zapamiętuje ostatnie 50 metrów jazdy, co pozwala autu samodzielnie wycofać dokładnie tą samą ścieżką, zdejmując z kierowcy stres związany z wyjeżdżaniem z wąskich bram czy leśnych dróg.

                      Komfort eksploatacji podnosi również innowacyjna podgrzewana przednia szyba z niewidoczną powłoką przewodzącą. Dzięki braku tradycyjnych, widocznych drucików nie pogarsza ona widoczności, a pozwala na pełne odmrożenie szyby w zaledwie 15 minut. Co istotne, funkcja ta przydaje się także latem, ponieważ odbija aż 60% energii słonecznej, obniżając temperaturę w kabinie. Dla osób potrzebujących auta do zadań specjalnych kluczowa będzie wysoka zdolność holownicza – klasyczna hybryda bez problemu pociągnie przyczepę o masie do 1910 kg.

                      Europejska produkcja rusza w czeskich Noszowicach, a pierwsze egzemplarze pojawią się na drogach na początku roku.

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 12:17

                      Nowy Hyundai Tucson z mocą do 292 KM. Prawdziwe zaskoczenie kryje się jednak we wnętrzu 2 Oct 2026, 12:17 pm

                      Hyundai zaprezentował europejską odsłonę popularnego SUV-a. Choć pod maską topowej hybrydy Plug-in pracują aż 292 koni mechanicznych, to najwięcej emocji wzbudza rewolucja w kabinie, przestrzeń w drugim rzędzie oraz ogromny, 695-litrowy bagażnik.

                      Oto artykuł przygotowany pod wymogi Google Discover, wyszukiwarek tradycyjnych (SEO) oraz systemów wyszukiwania sztucznej inteligencji (AI Search).

                      Masywniejszy styl i unikatowe detale

                      Europejski Hyundai Tucson przeszedł gruntowną metamorfozę stylistyczną. Z przodu pojawiła się smukła, pozioma pasowa listwa LED oraz pionowe światła do jazdy dziennej, które po włączeniu tworzą charakterystyczny motyw litery H. Z profilu wzrok przyciągają mocno zarysowane, kwadratowe nadkola i mocne osłony progów.

                      Z tyłu zastosowano innowacyjny zabieg wizualny – pas świetlny biegnący przez klapę jest ukryty, a widoczna łuna to precyzyjne odbicie światła na karoserii. Z kolei klosze tylnych lamp po zgaszeniu pozostają całkowicie przezroczyste.

                      Wymiary dostosowane do europejskich standardów

                      Koreański producent wyraźnie rozgraniczył ofertę – rynek europejski otrzymał zwinny wariant o długości 4560 mm (o 35 mm więcej od poprzednika), co gwarantuje sprawne manewrowanie na zatłoczonych parkingach.

                      Parametr Wymiar (mm) Zmiana do poprzednika
                      Długość 4560 mm +35 mm
                      Szerokość 1900 mm +35 mm
                      Wysokość 1670 mm +20 mm
                      Rozstaw osi 2720 mm +40 mm
                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      Rekordowa praktyczność: Bagażnik 695 l i przesuwna kanapa

                      To, czym nowy Tucson ma zamiar wygrać z rywalami takimi jak Volkswagen Tiguan, Toyota RAV4 czy Kia Sportage, to przemyślana ergonomia:

                      Kokpit Pleos Connect i fizyczne przyciski

                      Wnętrze projektowano od nowa. Zamiast zespolonej tafli szkła zastosowano 17-calowy centralny ekran dotykowy oraz osobny, smukły wyświetlacz wskaźników (9,9 cala). System multimedialny Pleos Connect bazuje na Android Automotive OS i wspierany jest przez asystenta Gleo AI.

                      Co istotne dla kierowców, Hyundai nie przeniósł wszystkich funkcji na ekran. Pod wyświetlaczem zachowano fizyczne przyciski i pokrętła. Przeniesienie selektora biegów na kolumnę kierownicy zwolniło miejsce na konsoli środkowej, gdzie umieszczono dwie ładowarki indukcyjne (15 W) oraz porty USB-C o mocy aż 100 W (zdolne zasilić laptopa).

                      Gamę napędów tworzą hybrydy: Od 150 do 292 KM

                      Gama silnikowa stawia na zelektryfikowane układy, wycofując się z tradycyjnych diesli:

                      1. 1.6 T-GDI (150 KM / 250 Nm) – bazowa wersja benzynowa z przekładnią manualną lub 7DCT.
                      2. Hybryda klasyczna HEV (245 KM / 380 Nm) – bateria 1,49 kWh, sprint do 100 km/h w 8,3 s. Wyposażona w funkcję Stay Mode (działanie klimatyzacji i multimediów na postoju przy wyłączonym silniku spalinowym).
                      3. Hybryda Plug-in PHEV (292 KM / 380 Nm) – najmocniejsza odmiana z napędem 4×4 (0-100 km/h w 7,9 s). Bateria 17,1 kWh zapewnia do 81 km zasięgu bezemisyjnego.
                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      • Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                        Hyundai Tucson 2027 (fot. Hyundai)

                      Nowy Tucson został ponadto naszpikowany praktycznymi technologiami, które realnie ułatwiają codzienne użytkowanie samochodu. Podczas manewrowania w ciasnych uliczkach doskonale sprawdzi się system Memory Reverse Assist – technologia zapamiętuje ostatnie 50 metrów jazdy, co pozwala autu samodzielnie wycofać dokładnie tą samą ścieżką, zdejmując z kierowcy stres związany z wyjeżdżaniem z wąskich bram czy leśnych dróg.

                      Komfort eksploatacji podnosi również innowacyjna podgrzewana przednia szyba z niewidoczną powłoką przewodzącą. Dzięki braku tradycyjnych, widocznych drucików nie pogarsza ona widoczności, a pozwala na pełne odmrożenie szyby w zaledwie 15 minut. Co istotne, funkcja ta przydaje się także latem, ponieważ odbija aż 60% energii słonecznej, obniżając temperaturę w kabinie. Dla osób potrzebujących auta do zadań specjalnych kluczowa będzie wysoka zdolność holownicza – klasyczna hybryda bez problemu pociągnie przyczepę o masie do 1910 kg.

                      Europejska produkcja rusza w czeskich Noszowicach, a pierwsze egzemplarze pojawią się na drogach na początku roku.

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 12:17

                      Włosi idą pod prąd. Oto Alfa Romeo Cuorerosso – nowość, która przywraca emocje za kółkiem 2 Oct 2026, 10:33 am

                      Gdy cała branża motoryzacyjna ściga się na wielkość ekranów i systemy autonomiczne, Alfa Romeo stawia na to, co najważniejsze – czystą frajdę z jazdy. Włoska marka właśnie ujawniła oficjalną nazwę swojego najnowszego projektu: Alfa Romeo Cuorerosso. To nie jest zwykły koncept, lecz manifest, który ma wstrząsnąć rynkiem.

                      Nieliczne marki potrafią budować napięcie wokół swoich premier tak, jak robią to styliści z Mediolanu. Po niedawnych zapowiedziach tajemniczego konceptu, Włosi wreszcie odkrywają karty. Nazwa Cuorerosso (z wł. „Czerwone Serce”) ma być symbolem powrotu do korzeni i zapowiedzią nowej ery, w której samochód ma budzić pożądanie, a nie tylko przewozić z punktu A do punktu B.

                      Czym jest Alfa Romeo Cuorerosso? „Czerwone Serce” rzuca wyzwanie cyfryzacji

                      Nazwa nowej Alfy Romeo to przemyślana deklaracja. Łączy w sobie dwa słowa klucze dla włoskiej motoryzacji:

                      W czasach, gdy producenci skupiają się na aktualizacjach oprogramowania i autonomii, Alfa Romeo stawia na rzemiosło, dynamikę i bezkompromisowe wrażenia z prowadzenia. Cuorerosso ma pokazać wizję marki, dla której priorytetem wciąż pozostaje człowiek za kierownicą.

                      Serce zna drogę. Tak Alfa Romeo zapowiada swojego SUV-a (fot. Alfa Romeo / Instagram)

                      Włoski styl, francuskie geny. Czy SUV Alfa Romeo będzie samcem alfa na 2027 rok?

                      Koncern Stellantis nie zwalnia tempa w przebudowie swojego portfolio, a legendarna marka z Mediolanu właśnie dała nam pierwszy, oficjalny przedsmak swojej przyszłości. Emanuele Cappellano, dyrektor operacyjny Stellantis na Europę, zaprezentował…

                      • Alfa Romeo Cuorerosso (fot. Alfa Romeo)

                        Alfa Romeo Cuorerosso (fot. Alfa Romeo)

                      Czy Cuorerosso trafi do salonów? Przyszłość marki ukryta w koncepcie

                      Mimo ogromnego entuzjazmu miłośników motoryzacji, Alfa Romeo na tym etapie stawia sprawę jasno: Cuorerosso jest samochodem koncepcyjnym (concept car) i producent nie zapowiada jego bezpośredniej wersji seryjnej. Dziś nie ma więc formalnych podstaw, by traktować ten projekt jako prostą zapowiedź konkretnego modelu, który za kilka lat pojawi się w salonach sprzedaży. Włoska marka nie buduje prostego prototypu produkcyjnego, lecz coś znacznie ważniejszego – wskaźnik kierunku, w którym zamierza podążać cała gama jej przyszłych pojazdów.

                      Prawdziwa intryga kryje się w tym, które rozwiązania wizjonerskiego konceptu przenikną do późniejszych samochodów produkcyjnych. Skoro sama marka nazywa ten projekt oficjalnym manifestem swojej przyszłości, Cuorerosso ma w praktyce zaprezentować zupełnie nowy język stylistyczny, nowoczesne rozwiązania techniczne oraz ewolucję architektury pojazdów. To właśnie z tego konceptu czerpać będą projektanci i inżynierowie przy tworzeniu kolejnej generacji Alfy Romeo. Zamiast gotowej odpowiedzi otrzymujemy fascynujący zapowiednik tego, jak we włoskim wydaniu będzie wyglądać połączenie tradycyjnego rzemiosła, wyścigowego dziedzictwa i nowożytnej technologii.

                      Światowa premiera już za chwilę. Wszystkie oczy na Paryż

                      Na pełne i ostateczne odpowiedzi nie będziemy musieli długo czekać. Wszystkie karty zostaną odkryte już podczas nadchodzącego salonu samochodowego w Paryżu (Paris Motor Show 2026), gdzie 12 października 2026 roku nastąpi oficjalna, światowa prezentacja Alfy Romeo Cuorerosso. To tam przekonamy się, na ile głęboko nowa wizja sięga w historię marki i w jakim stopniu zdeterminuje wygląd oraz właściwości jezdne aut, którymi przyjdzie nam jeździć w najbliższych latach.

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 10:33

                      Włosi idą pod prąd. Oto Alfa Romeo Cuorerosso – nowość, która przywraca emocje za kółkiem 2 Oct 2026, 10:33 am

                      Gdy cała branża motoryzacyjna ściga się na wielkość ekranów i systemy autonomiczne, Alfa Romeo stawia na to, co najważniejsze – czystą frajdę z jazdy. Włoska marka właśnie ujawniła oficjalną nazwę swojego najnowszego projektu: Alfa Romeo Cuorerosso. To nie jest zwykły koncept, lecz manifest, który ma wstrząsnąć rynkiem.

                      Nieliczne marki potrafią budować napięcie wokół swoich premier tak, jak robią to styliści z Mediolanu. Po niedawnych zapowiedziach tajemniczego konceptu, Włosi wreszcie odkrywają karty. Nazwa Cuorerosso (z wł. „Czerwone Serce”) ma być symbolem powrotu do korzeni i zapowiedzią nowej ery, w której samochód ma budzić pożądanie, a nie tylko przewozić z punktu A do punktu B.

                      Czym jest Alfa Romeo Cuorerosso? „Czerwone Serce” rzuca wyzwanie cyfryzacji

                      Nazwa nowej Alfy Romeo to przemyślana deklaracja. Łączy w sobie dwa słowa klucze dla włoskiej motoryzacji:

                      W czasach, gdy producenci skupiają się na aktualizacjach oprogramowania i autonomii, Alfa Romeo stawia na rzemiosło, dynamikę i bezkompromisowe wrażenia z prowadzenia. Cuorerosso ma pokazać wizję marki, dla której priorytetem wciąż pozostaje człowiek za kierownicą.

                      Serce zna drogę. Tak Alfa Romeo zapowiada swojego SUV-a (fot. Alfa Romeo / Instagram)

                      Włoski styl, francuskie geny. Czy SUV Alfa Romeo będzie samcem alfa na 2027 rok?

                      Koncern Stellantis nie zwalnia tempa w przebudowie swojego portfolio, a legendarna marka z Mediolanu właśnie dała nam pierwszy, oficjalny przedsmak swojej przyszłości. Emanuele Cappellano, dyrektor operacyjny Stellantis na Europę, zaprezentował…

                      • Alfa Romeo Cuorerosso (fot. Alfa Romeo)

                        Alfa Romeo Cuorerosso (fot. Alfa Romeo)

                      Czy Cuorerosso trafi do salonów? Przyszłość marki ukryta w koncepcie

                      Mimo ogromnego entuzjazmu miłośników motoryzacji, Alfa Romeo na tym etapie stawia sprawę jasno: Cuorerosso jest samochodem koncepcyjnym (concept car) i producent nie zapowiada jego bezpośredniej wersji seryjnej. Dziś nie ma więc formalnych podstaw, by traktować ten projekt jako prostą zapowiedź konkretnego modelu, który za kilka lat pojawi się w salonach sprzedaży. Włoska marka nie buduje prostego prototypu produkcyjnego, lecz coś znacznie ważniejszego – wskaźnik kierunku, w którym zamierza podążać cała gama jej przyszłych pojazdów.

                      Prawdziwa intryga kryje się w tym, które rozwiązania wizjonerskiego konceptu przenikną do późniejszych samochodów produkcyjnych. Skoro sama marka nazywa ten projekt oficjalnym manifestem swojej przyszłości, Cuorerosso ma w praktyce zaprezentować zupełnie nowy język stylistyczny, nowoczesne rozwiązania techniczne oraz ewolucję architektury pojazdów. To właśnie z tego konceptu czerpać będą projektanci i inżynierowie przy tworzeniu kolejnej generacji Alfy Romeo. Zamiast gotowej odpowiedzi otrzymujemy fascynujący zapowiednik tego, jak we włoskim wydaniu będzie wyglądać połączenie tradycyjnego rzemiosła, wyścigowego dziedzictwa i nowożytnej technologii.

                      Światowa premiera już za chwilę. Wszystkie oczy na Paryż

                      Na pełne i ostateczne odpowiedzi nie będziemy musieli długo czekać. Wszystkie karty zostaną odkryte już podczas nadchodzącego salonu samochodowego w Paryżu (Paris Motor Show 2026), gdzie 12 października 2026 roku nastąpi oficjalna, światowa prezentacja Alfy Romeo Cuorerosso. To tam przekonamy się, na ile głęboko nowa wizja sięga w historię marki i w jakim stopniu zdeterminuje wygląd oraz właściwości jezdne aut, którymi przyjdzie nam jeździć w najbliższych latach.

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 10:33

                      Ogromna obniżka cen paliw tuż przed weekendem. Odłóż tankowanie – zaoszczędzisz nawet 65 zł na baku! 2 Oct 2026, 9:20 am

                      Kierowcy, którzy planują wizytę na stacji benzynowej, powinni jeszcze chwilę wstrzymać się z tankowaniem. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów oraz Ministerstwa Energii, już w ten weekend ceny paliw na polskich stacjach mogą gwałtownie spaść — nawet o 1,20 do 1,30 zł na jednym litrze. Odłożenie wizyty przy dystrybutorze o kilkadziesiąt godzin oznacza realną oszczędność rzędu średnio 60–65 zł przy pełnym baku.

                      Dlaczego ceny paliw mają tak gwałtownie spaść?

                      Wszystko za sprawą podpisania przez prezydenta ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych oraz natychmiastowej jej publikacji w Dzienniku Ustaw. Nowe regulacje umożliwiają budżetowi państwa sfinansowanie nowej odsłony tarczy cenowej (programu CPN), a tym samym obniżkę cen paliw.

                      Mechanizm przewiduje:

                      Ostatnim etapem, który oddziela kierowców od tańszego paliwa, jest dokończenie procedur administracyjnych — przyjęcie rozporządzeń wykonawczych przez urzędników Ministerstwa Finansów oraz wydanie decyzji ministra energii ws. cen maksymalnych.

                      • Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

                        Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

                      Ile dokładnie zaoszczędzisz na pełnym tankowaniu?

                      Przełożenie zapowiadanych obniżek na portfele kierowców wygląda wyjątkowo korzystnie:

                      Litraż / Pojemność baku Obniżka 1,20 zł / litr Obniżka 1,30 zł / litr
                      Bak 40 litrów (np. auta miejskie) 48 zł oszczędności 52 zł oszczędności
                      Bak 50 litrów (np. auta kompaktowe) 60 zł oszczędności 65 zł oszczędności
                      Bak 60 litrów (np. SUV-y, limuzyny) 72 zł oszczędności 78 zł oszczędności

                      Kiedy dokładnie zmienią się pylony na stacjach?

                      Jeśli prace urzędnicze przebiegną zgodnie z harmonogramem i rozporządzenia wejdą w życie bez opóźnień, nowe, niższe stawki pojawią się na stacjach paliw już w nadchodzący weekend.

                      Mimo że ustawa została podpisana i opublikowana, prezydent poinformował o skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej (ze względu na zastrzeżenia co do działania podatku wstecz od marca 2026 r.). Z punktu widzenia kierowców nie wstrzymuje to jednak wejścia przepisów w życie — ustawa obowiązuje, a tańsze paliwo ma trafić do dystrybutorów bez przeszkód.

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 9:20

                      Ogromna obniżka cen paliw tuż przed weekendem. Odłóż tankowanie – zaoszczędzisz nawet 65 zł na baku! 2 Oct 2026, 9:20 am

                      Kierowcy, którzy planują wizytę na stacji benzynowej, powinni jeszcze chwilę wstrzymać się z tankowaniem. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów oraz Ministerstwa Energii, już w ten weekend ceny paliw na polskich stacjach mogą gwałtownie spaść — nawet o 1,20 do 1,30 zł na jednym litrze. Odłożenie wizyty przy dystrybutorze o kilkadziesiąt godzin oznacza realną oszczędność rzędu średnio 60–65 zł przy pełnym baku.

                      Dlaczego ceny paliw mają tak gwałtownie spaść?

                      Wszystko za sprawą podpisania przez prezydenta ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych oraz natychmiastowej jej publikacji w Dzienniku Ustaw. Nowe regulacje umożliwiają budżetowi państwa sfinansowanie nowej odsłony tarczy cenowej (programu CPN), a tym samym obniżkę cen paliw.

                      Mechanizm przewiduje:

                      Ostatnim etapem, który oddziela kierowców od tańszego paliwa, jest dokończenie procedur administracyjnych — przyjęcie rozporządzeń wykonawczych przez urzędników Ministerstwa Finansów oraz wydanie decyzji ministra energii ws. cen maksymalnych.

                      • Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

                        Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

                      Ile dokładnie zaoszczędzisz na pełnym tankowaniu?

                      Przełożenie zapowiadanych obniżek na portfele kierowców wygląda wyjątkowo korzystnie:

                      Litraż / Pojemność baku Obniżka 1,20 zł / litr Obniżka 1,30 zł / litr
                      Bak 40 litrów (np. auta miejskie) 48 zł oszczędności 52 zł oszczędności
                      Bak 50 litrów (np. auta kompaktowe) 60 zł oszczędności 65 zł oszczędności
                      Bak 60 litrów (np. SUV-y, limuzyny) 72 zł oszczędności 78 zł oszczędności

                      Kiedy dokładnie zmienią się pylony na stacjach?

                      Jeśli prace urzędnicze przebiegną zgodnie z harmonogramem i rozporządzenia wejdą w życie bez opóźnień, nowe, niższe stawki pojawią się na stacjach paliw już w nadchodzący weekend.

                      Mimo że ustawa została podpisana i opublikowana, prezydent poinformował o skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej (ze względu na zastrzeżenia co do działania podatku wstecz od marca 2026 r.). Z punktu widzenia kierowców nie wstrzymuje to jednak wejścia przepisów w życie — ustawa obowiązuje, a tańsze paliwo ma trafić do dystrybutorów bez przeszkód.

                      Źrdło: https://v10.pl/ | 2.10.2026 9:20

                      Nowe SUV-y z dieslem do 200 tys. zł [Ranking] 1 Oct 2026, 6:00 pm

                      Cenione silniki diesla stopniowo znikają z ofert producentów, jednak na rynku nowych aut osobowych wciąż możemy znaleźć ciekawe SUV-y z takim napędem w przystępnej cenie. Sprawdziliśmy, jakie nowe SUV-y z dieslem można obecnie kupić w Polsce za mniej niż 200 tys. zł.

                      Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 1.10.2026 18:00

                      Jak sprawdzić, czy Twoje auto ma akcję serwisową? Darmowa weryfikacja VIN w TDT 1 Oct 2026, 5:00 pm

                      Co trzeci kierowca w Polsce nie wie, że jeździ wadliwym autem, a fabryczna usterka może zagrażać życiu. Kampania przywoławcza to bezpłatna naprawa producenta, bez względu na wiek pojazdu i przebieg. Wyjaśniamy, jak za darmo sprawdzić swój numer VIN w bazach producentów oraz nowym rejestrze TDT.

                      Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 1.10.2026 17:00

                      Ford Fiesta VII: 1.0 EcoBoost czy 1.1? Raport awaryjności – czy należy bać się turbiny w małym Fordzie? 30 Sep 2026, 4:20 pm

                      Turbosprężarka w małym silniku Forda Fiesty nie jest głównym źródłem poważnych awarii ani powodem do obaw przy zakupie auta z drugiej ręki. Najdroższym w przypadku problemów elementem okazuje się pasek rozrządu pracujący w kąpieli olejowej, który zamontowano zarówno w doładowanym silniku 1.0 EcoBoost pierwszej generacji, jak i również w pozornie prostej, wolnossącej jednostce 1.1 Ti-VCT. Sprawdzamy realną trwałość tych silników, ich procedury naprawcze i odpowiadamy na pytanie, która wersja Fiesty VII zapewni najdłuższą i spokojną eksploatację.

                      Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 30.09.2026 16:20

                      Hyundai Tucson PHEV vs Kia Sportage HEV. Kiedy dopłata do plug-in ma sens? 29 Sep 2026, 4:59 pm

                      Kia Sportage HEV i Hyundai Tucson PHEV mają wiele cech wspólnych, ale różnią się ceną, osiągami oraz sposobem najbardziej optymalnej eksploatacji. Sprawdzamy, kiedy wyższy koszt zakupu Tucsona może zwrócić się dzięki niższym wydatkom na energię i paliwo, a kiedy klasyczna hybryda Kii okaże się bardziej praktycznym rozwiązaniem.

                      Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 29.09.2026 16:59

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                      1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                       

                      sklepy internetowe Łódź

                      auto klimatyzacja Łódź