Serwis Opon
Danpol Łódź
ul. Rzgowska 222A
www.uzywaneopony.net
oponyfelgilodz.pl

Danpol Serwis Opon

Godziny otwarcia:
Pon-Pt: 8:00 - 18:00
Sobota: 8:00 - 14:00

Kontakt telefoniczny:
tel. (42) 646 27 22

Opony letnie i zimowe z importu do samochodów:

- osobowych
- dostawczych
- terenowych (4x4)

- sprzedaż
- montaż
- naprawa
- przechowalnia

Sklep Online: oponyfelgilodz.pl - nowe opony
Poczta elektroniczna:
opony@uzywaneopony.net

Danpol Łódź to firma świadcząca profesjonalne usługi w zakresie wymiany i sprzedaży felg stalowych i aluminiowych oraz opon nowych i używanych do samochodów osobowych, terenowych, dostawczych, motocykli zarówno dla klientów indywidualnych jak i małych podmiotów gospodarczych oraz innych firm z terenu województwa łódzkiego. Wykonujemy również wszelkie naprawy bieżące (przeguby, półosie, klocki i szczęki hamulcowe, amortyzatory, sprężyny itp). Oferujemy akcesoria do felg i opon (śruby do felg, pierścienie centrujące, nakrętki do felg, zabezpieczenia kół, wentyle chromowane, dętki).
Nasza solidna fachowa i wyszkolona załoga służy pomocą doradczą a nowoczesne maszyny i urządzenia wulkanizacyjne gwarantują profesjonalne i rzetelne wykonanie usługi.
Serdecznie zapraszamy do naszej nowej strony internetowej gdzie mogą Państwo zapoznać się z proponowaną przez nas ofertą.
Serdecznie zapraszamy do współpracy!

 

 

Шиномонтаж Лодзи

Шиномонтаж в Danpol легко и быстро. Наш шиномонтаж в Лодзи готов предложить Вам широкий спектр услуг по ремонту шин,правке штампованных дисков и балансировке колес и колесных дисков. Мы используем высокотехнологическое оборудование от производителей мирового класса, которое позволяет достичь высоких результатов при шиномонтаже и балансировке колес.

Предлагаем широкий спектр услуг по монтажу и демонтажу колёс, ремонту, балансировке, а так же переобувке.

Операции по демонтажу и последующей установке шин, их ремонт проводятся на ваших глазах и занимают считанные минуты, а накопленный за годы работы опыт наших сотрудников позволяет нам делать это не только быстро, но в первую очередь качественно и аккуратно, не нанося повреждений на покрытие диска.

 

 

Kilka bieżących informacji motoryzacyjnych:

Przełom w polskim motorsporcie! Porsche Sprint Challenge Poland nadjeżdża w 2027 roku 4 Jul 2026, 5:18 pm

Polski świat wyścigów samochodowych wkracza w zupełnie nową erę. Porsche Polska oficjalnie zapowiedziało uruchomienie Porsche Sprint Challenge Poland – pierwszej w historii oficjalnej serii Mistrzostw Polski, w której zawodnicy zmierzą się za kierownicami legendarnych maszyn z Zuffenhausen.

Inauguracyjny sezon ruszy w 2027 roku, wpisując nasz krajowy motorsport bezpośrednio w globalną strukturę legendarnego ramienia Porsche Motorsport.

Nowa ewolucja legendy: Porsche 911 Cup (992.2)

Sercem nowej serii wyścigowej typu one-make (w której wszyscy uczestnicy dysponują identycznym sprzętem) będzie najnowsza ewolucja ikonicznego modelu – Porsche 911 Cup generacji 992.2.

Specyfikacja techniczna tych maszyn gwarantuje ekstremalne emocje i, co najważniejsze, idealnie równe szanse dla każdego kierowcy:

„Uruchomienie Porsche Sprint Challenge Poland to dla nas moment o szczególnym znaczeniu. Polska zasługuje na własną, oficjalną serię Mistrzostw Polski w barwach Porsche — serię prowadzoną zgodnie ze standardami międzynarodowego motorsportu” – podkreśla Wojciech Grzegorski, prezes zarządu Porsche Polska.

  • Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

    Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

  • Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

    Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

  • Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

    Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

  • Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

    Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

Format rozgrywek: Ponad 190 minut walki na limicie

Sezon 2027 będzie składał się z pięciu weekendów wyścigowych. Rywalizacja odbędzie się zarówno w kraju – na Torze Poznań – jak i na prestiżowych obiektach europejskich. Taki układ pozwoli polskim kierowcom na zdobycie międzynarodowego doświadczenia na arenie GT, bez opuszczania struktur krajowych Mistrzostw Polski.

Harmonogram każdego weekendu został zaprojektowany z myślą o maksymalnym wykorzystaniu czasu na torze. Na zawodników czeka gigantyczna dawka ścigania:

[Sesje Treningowe] ➔ [2x Kwalifikacje] ➔ [3x Sprint (15, 20, 25 min)] ➔ [1x Endurance (90 min)]

Łącznie daje to ponad 190 minut jazdy w pełnym tempie wyścigowym podczas jednego weekendu. Pod koniec debiutanckiego sezonu poznamy dwóch oficjalnych triumfatorów. Tytuły Mistrza Polski zostaną przyznane w dwóch oddzielnych kategoriach: Sprint oraz Endurance.

Światowe standardy i profesjonalne zaplecze

Porsche Sprint Challenge Poland to nie tylko sport, ale też pełne wsparcie technologiczne i logistyczne na poziomie znanym z serii takich jak Porsche Supercup. Uczestnicy otrzymają dostęp do:

Wydarzeniom towarzyszyć będzie profesjonalna oprawa medialna z transmisjami na żywo (livestream), a także ekskluzywna strefa hospitality, łącząca sportowe emocje z unikalnym stylem życia Porsche. Szczegółowy kalendarz oraz regulamin zgłoszeń na sezon 2027 poznamy w nadchodzących miesiącach.

  • Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

    Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

  • Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

    Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

  • Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

    Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

  • Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

    Porsche 911 Cup (992.2) (fot. Porsche)

Źrdło: https://v10.pl/ | 4.07.2026 17:18

Test: Czy nowy Volkswagen T-Roc zastąpi minivana rodzinie 2+3? Sprawdziliśmy! 4 Jul 2026, 12:43 pm

Druga generacja bestsellerowego Volkswagena T-Roca wchodzi na rynek jako samochód znacznie dojrzalszy i zwyczajnie większy od swojego poprzednika. Czy to już moment, w którym może być traktowany jako jedyny samochód w rodzinie? By się przekonać, poddaliśmy go bezkompromisowej próbie: wysłaliśmy nim pięcioosobową rodzinę, która na co dzień podróżuje minivanem, na przedłużony weekend. Po przejechaniu 3200 km egzemplarzem w wersji R-Line z miękką hybrydą 1.5 eTSI mam konkretne obserwacje i wnioski.

Pierwsza odsłona Volkswagena T-Roca, zaprezentowana w 2017 roku, była powiewem świeżości w stopniowo rozzuchwalającej się rodzinie z Wolfsburga. Kompaktowy crossover błyskawicznie podbił Europę, stając się jednym z fundamentów sukcesu marki, a salony nie nadążał wydawać kolejnych egzemplarzy zainteresowanym klientom. T-Roc miał jednak swoje grzechy – głównie w postaci fajnie kolorowych, ale ostatecznie twardych i mało wyrafinowanych tworzyw w kabinie. Druga, odświeżona i wyraźnie bardziej zaawansowana generacja wjeżdża na salony z jasnym celem: utrzymać koronę, ale zaoferować jakość, którą przez lata Volkswagen wyrobił sobie markę również na polskim rynku.

Koniec z łatką „Polo na szczudłach”

Nowy T-Roc przeszedł potężną metamorfozę strukturalną. Przede wszystkim auto urosło w porównaniu ze swoim poprzednikiem – nadwozie wydłużyło się do 437 cm, a rozstaw osi wynosi teraz 263 cm. Ta zmiana ma wymiar nie tylko wizualny, ale i segmentowy. O ile poprzednik balansował na granicy klas, o tyle nowy model oficjalnie zameldował się w segmencie kompaktowych SUV-ów (C-SUV), stając się pełnoprawnym, podwyższonym odpowiednikiem Golfa.

Wersja R-Line, którą oddano nam do testu, bez wątpienia przyciąga wzrok. Dynamicznie narysowany przód uzupełniają zaawansowane reflektory IQ.Light LED Matrix połączone świetlną listwą, co po zmroku nadaje autu nowoczesny, wręcz luksusowy sznyt. Sylwetka jest przysadzista, a opcjonalne, duże felgi świetnie wypełniają nadkola, choć od razu zwiastują sztywniejszy charakter tłumienia.

01/04
    • Volkswagen T-Roc R-Line przód 3/4 w ruchu na polskiej drodze

      Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

      Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
    • Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

      Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
    • Volkswagen T-Roc R-Line tył

      Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

      Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
    • Volkswagen T-Roc R-Line przód 3/4

      Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

      Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl

    Wnętrze auta to rewolucja jakościowa, na którą czekaliśmy

    Jeśli pamiętacie kokpit starszego T-Roca, to… zapomnijcie o nim. Nowa generacja całkowicie odcina się od tamtych oszczędności. Góra deski rozdzielczej została pokryta miękkim, przyjemnym w dotyku materiałem tekstylnym o technicznej fakturze, a boczki drzwi w wyższych specyfikacjach zyskały obszycia ze sztucznej skóry z nastrojowym podświetleniem ambientowym w kilku predefiniowanych kolorach do wyboru i możliwością ustawienia własnego. Smaczkiem stylistycznym są nowe klamki wewnętrzne, które zamiast klasycznego ciągnięcia do siebie, unosi się ku górze – to detal, który ma zagościć również w innych nowościach koncernu. I choć na pierwszy rzut oka wyglądają jak niepotrzebna ekstrawagancja, sprawdzają się naprawdę wygodnie i są na tyle intuicyjne, że dzieci też nie miały problemu z samodzielnym wysiadaniem z pojazdu.

    Co niezwykle ważne w dobie wszechobecnych ekranów, Volkswagen posłuchał klientów. Choć centrum dowodzenia stanowi nowy, wolnostojący ekran systemu MIB4 o przekątnej 12,9 cala, na fizycznej kierownicy powróciły tradycyjne, mechaniczne przyciski. Dzięki temu obsługa tempomatu czy komputera pokładowego jest bajecznie prosta i nie odciąga uwagi od drogi. Kolejny zresztą aspekt, który dla mnie osobiście był pewnym game changerem, nie odciągającym mojej uwagi od drogi, to head-up display. Przyzwyczaiłem się do niego na tyle, że po przesiadce do swojego – nieco bardziej leciwego – samochodu natychmiast odczułem jego brak i konieczność ponownego manewrowania wzrokiem między pokonywaną drogą a zegarami.

    Co jeszcze widać w środku? Większe gabaryty auta przełożyły się bezpośrednio na przestronność. Z tyłu bez problemu usiądą dorośli pasażerowie, my natomiast zmieściliśmy szeroki fotelik i poduszkę przy drzwiach, zostawiając środek dla najstarszego dziecka. Co miało dla nas istotne znaczenie, uwzględniając pięciodniowe wakacje w czerwcu, to bagażnik. Ten zyskał w porównaniu do poprzedniego T-Roca sporo, bo urósł do bardzo konkurencyjnych 475 litrów (aż o 30 litrów więcej niż w poprzedniku i niemal 100 litrów więcej niż w klasycznym Golfie). Podwójna podłoga pozwala na zrównanie progu załadunkowego, co ułatwia pakowanie cięższych walizek – dla nas znaczenie miało przede wszystkim to, że obniżona podłoga bagażnika pozwoliła zmieścić wszystkie bagaże bez konieczności demontowania półki.

    Nie sposób nie wspomnieć też o bardzo wygodnych fotelach. Nawet podczas kilkugodzinnej podróży powrotnej ze Słowacji dało się odczuć komfort podróżowania za kierownicą. Jest miękko, fotel otula kierowcę (pasażera zresztą też), w razie potrzeby można sobie włączyć jeden z trzech trybów grzania… Żyć, nie umierać! Jeśli miałbym się do czegoś doczepić, to byłby to podłokietnik, który w moim przypadku był nim tylko z nazwy i to bardzo dosłownie. Ponieważ nie jest on zintegrowany z fotelem, w przypadku niższych kierowców, którzy przesuwają fotel jak najbardziej do przodu, podłokietnik w najlepszym wypadku (wyciągnięty do przodu do maksimum) pozwoli oprzeć czubek łokcia, co jest opcją jeszcze mniej wygodną niż jego brak.

    01/06
      • Volkswagen T-Roc R-Line deska rozdzielcza

        Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

        Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
      • Volkswagen T-Roc R-Line zegary licznik

        Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

        Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
      • Volkswagen T-Roc R-Line pokrętło

        Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

        Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
      • Volkswagen T-Roc R-Line ekran centralny

        Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

        Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
      • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

        Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

        Autor Przemysław Garczyński/V10.pl
      • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

        Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

        Autor Przemysław Garczyński/V10.pl

      Napęd i wrażenia z jazdy

      Pod maską testowanego egzemplarza znajdował się silnik 1.5 eTSI o mocy 150 KM, połączony z 7-biegową przekładnią automatyczną DSG. To układ miękkiej hybrydy (mHEV) z instalacją 48V. W nowym T-Rocu nie znajdziemy już klasycznej skrzyni manualnej – automat jest tu standardem, ale takim, do którego bardzo łatwo się przyzwyczaić pomimo dźwigni zmiany biegów w miejscu, gdzie zazwyczaj operuje się wycieraczkami auta. No ale hej, umówmy się – zmieniając biegi jedynie na jazdę do tyłu lub do przodu (z opcjonalnym, dodatkowym trybem Sport) nie sięga sięza często w tym kierunku i nie jest to kłopotliwe rozwiązanie.

      Jeśli chodzi o dynamikę, samochód rusza naprawdę płynnie i przyjemnie przyspiesza od samego początku. Wprawdzie zdaniem producenta sprint do setki zajmuje 8,9 sekundy, jednak w codziennej eksploatacji z rodziną na pokładzie niekoniecznie miałem sposobność pobawienia się w „Szybkich i wściekłych”. Co było natomiast dostrzegalne to fakt, że system hybrydowy wykonuje naprawdę solidną robotę, dbając o jak najmniejsze spalanie i komfort kierującego.

      System niezauważalnie gasi silnik podczas jazdy i błyskawicznie uruchamia go, gdy tylko muskamy pedał gazu. Wyniki zużycia paliwa na poziomie 5,4-6,2 l /100 km nie są tu niczym niezwykłym, pomimo zapakowanego po brzegi bagażnika, pięciu osób na pokładzie i pędzenia z prędkością zbliżoną do maksymalnej dopuszczalnej na danej drodze, także szybkiego ruchu czy autostradzie. Inna sprawa, że o wyboru mamy oprócz wspomnianego trybu Sport także wygodną opcję Comfort oraz dobrą dla środowiska i portfela – Eco. Tyle tylko, że chcąc być ekologicznym, musimy pamiętać o każdorazowej zmianie trybu po wyłączeniu silnika. Tryb się nie zapamiętuje – dla porównania w kilkuletniej Dacii przycisk Eco raz aktywowany działa, dopóki go nie dezaktywujemy ręcznie.

      01/04
        • aVolkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

          Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

          Autor Przemysław Garczyński/V10.pl
        • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

          Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

          Autor Przemysław Garczyński/V10.pl
        • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

          Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

          Autor Przemysław Garczyński/V10.pl
        • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

          Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

          Autor Przemysław Garczyński/V10.pl

        Spalanie nowego T-Roca to bez wątpienia sprzymierzeniec portfela

        Układ eTSI udowadnia, że realny zasięg samochodu nie chce maleć pomimo pokonywania kolejnych kilometrów, a nowy T-Roc – mimo większej masy i gabarytów niż poprzednia odsłona tego modelu – zużywa mniej paliwa niż jego poprzednik.

        • W trasie (drogi krajowe i podmiejskie): Spokojna jazda pozwala bez trudu zejść do wyników rzędu 5,0–5,5 l/100 km.
        • Na autostradzie: Przy prędkościach przelotowych spalanie oscyluje wokół 6,0–6,5 l/100 km.
        • W gęstym ruchu miejskim: Według producenta, nawet w korkach standardem jest raczej wynik bliższy 7,5–8 litrów na setkę. Trudno mi jednak odnieść się do tej sytuacji, bo pomijając naprawdę krótkie odcinki w Bratysławie, które nazwałbym raczej normalnym, może nieco intensywniejszym ruchem drogowym niż korkami, przez niemal całą podróż byliśmy w ruchu.

        Przy 50-litrowym zbiorniku paliwa, pięciu osobach na pokładzie i pełnym bagażniku realny zasięg na jednym tankowaniu regularnie prezentował mi się na poziomie 800 kilometrów. Wynik ten czyni z nowego T-Roca bardzo sensowny pojazd nie tylko na wakacyjne wyjazdy, takie jak nasz, ale także na dłuższe odcinki do pracy, pokonywane każdego dnia bądź challenge w postaci weekendowego tripu po Polsce na jednym baku.

        01/04
          • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

            Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

            Autor Przemysław Garczyński/V10.pl
          • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

            Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

            Autor Przemysław Garczyński/V10.pl
          • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

            Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

            Autor Przemysław Garczyński/V10.pl
          • Volkswagen T-Roc R-Line (2026) (fot. Przemysław Garczyński/V10.pl)

            Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

            Autor Przemysław Garczyński/V10.pl

          Koszty, czyli ile kosztuje nowy T-Roc?

          Nowy poziom wykonania i technologii – jak można się domyślić – ma swoją cenę. Cennik nowej generacji startuje od kwoty około 130 tysięcy złotych za bazową odmianę o mocy 116 KM. Chcąc wyjechać z salonu dynamiczniejszą, 150-konną wersją eTSI, musimy przygotować minimum 146 tysięcy złotych. Egzemplarze bogato doposażone, takie jak testowany przez nas R-Line z pakietem asystentów i matrycowymi reflektorami, windują ostateczny koszt w okolice 165 tysięcy złotych i więcej.

          Volkswagen T-Roc (2026) – ocena V10.pl:

          Plusy

          • Sprawdziliśmy w praktyce, że rodzina 2+3 z powodzeniem wykorzysta go na kilkudniowe wyprawy.
          • Spalanie na tak niskim poziomie, że wprost zachęcającym do pokonywania z przyjemnością kolejnych kilometrów
          • Dający dużą wygodę, czytelny head-up display, pozwalający w pełni skupić się na drodze
          • Możliwość obniżenia podłogi w bagażniku i zyskania dodatkowej przestrzeni bez konieczności demontowania półki

          Minusy

          • Tryb jazdy nie zapamiętuje się po zgaszeniu auta – przy chęci ekonomicznego podróżowania trzeba każdorazowo pamiętać o zmianie trybu na Eco (inni producenci umieją w te klocki)
          • Nietypowe umiejscowienie manetki zmiany biegów, do którego trzeba się przy kilku pierwszych razach przyzwyczaić (i uważać w deszczu, by zamiast wycieraczek nie włączyć wstecznego)
          • Brak integracji podłokietnika z fotelem – niskie osoby z dosuniętym do maksimum fotelem w kierunku kierownicy mogą zapomnieć o podpieraniu łokcia
          • Bez wątpienia cena, która dla wielu rodzin może okazać się zaporowa

          Volkswagen T-Roc (2026): Podsumowanie i opinia

          Volkswagen T-Roc drugiej generacji bez wątpienia nie jest już tylko "ładniejszą alternatywą dla Golfa". To dojrzały, świetnie wyciszony i wykończony kompaktowy SUV, który sprawdzi się także jako rodzinne auto dla rodzin 2+2 a nawet 2+3, choć muszę przyznać, że z racji wieku dzieci nie sprawdzaliśmy, czy z tyłu zmieszczą się trzy foteliki. Wiadomo też – fotelik fotelikowi nierówny, jeśli chodzi o gabaryty i zajmowaną przestrzeń, niemniej isofix znajdziecie bez problemu zarówno w drugim rzędzie, jak i w siedzeniu pasażera z przodu. Producent wyeliminował wszystkie słabe punkty poprzednika (takie jak jakość tworzyw czy obsługa multimediów), dodając do tego nowoczesny i bardzo oszczędny napęd hybrydowy. I choć cena w topowych wersjach potrafi zawrócić w głowie (i w portfelu), pewne jest jedno: T-Roc powraca na rynek jako produkt kompletny, który ma pełne prawo bez kompleksów spoglądać w stronę segmentu premium. Jeśli nie osiągnie sukcesu sprzedażowego na miarę swojego poprzednika, będę szczerze zaskoczony.

          Volkswagen T-Roc (2026) – dane techniczne
          Napęd
          Silnik Benzynowy 1,5 l R4 turbodoładowany
          Maksymalna moc 110 kW (150 KM) przy 5000-6000 obr./min
          Maksymalny moment obrotowy 250 Nm od 1500 – 3500 obr./min
          Napędzana oś Przednia
          Skrzynia biegów 7-biegowa przekładnia automatyczna dwusprzęgłowa DSG
          Osiągi
          Przyspieszenie 0–100 km/h 8,9 s
          Prędkość maksymalna 212 km/h
          Zużycie paliwa według WLTP 5,6 l/100 km
          Zużycie paliwa (pomiar w terenie zabudowanym) 7,2 l/100 km
          Zużycie paliwa (pomiar w terenie niezabudowanym) 5,3 l/100 km
          Zużycie paliwa (pomiar na autostradzie) 5,9 l/100 km
          Emisja CO2 według WLTP 128 g/km
          Masy i wymiary
          Długość 4373 mm
          Szerokość (bez lusterek) 1828 mm
          Wysokość 1573 mm
          Rozstaw osi 2629 mm
          Masa własna 1474 kg
          Dopuszczalna masa całkowita 1980 kg
          Dopuszczalna masa przyczepy hamowanej/niehamowanej 1500/730
          Pojemność bagażnika 475 l
          Pojemność bagażnika po złożeniu siedzeń 1350 l
          Pojemność baku 50 l
          Ceny
          Cena modelu od 146 190 zł (Volkswagen T-Roc II Life)
          Cena testowanej wersji 165 990 zł (Volkswagen T-Roc II R-Line)
          Pozostałe
          Gwarancja 5 lata/150 000 km
          Wyniki testu zderzeniowego EuroNCAP 5 gwiazdek
          Kraj produkcji Hiszpania (Volkswagen Group Martorell)
          01/04
            • Volkswagen T-Roc 1.5 TSI sillnik

              Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

              Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
            • Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

              Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
            • Volkswagen T-Roc IQ.Light

              Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

              Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl
            • Volkswagen T-Roc R-Line (2026)

              Autor Mateusz Żuchowski/V10.pl

            Źrdło: https://v10.pl/ | 4.07.2026 12:43

            Pierwszy kontakt: Skoda Peaq to największy SUV w historii tej marki. To już premium pod każdym względem, poza… ceną 3 Jul 2026, 6:37 pm

            Uważaj, Audi! Skoda już od kilku lat konsekwentnie wycofuje się z pozycji ubogiego krewnego znanych marek premium i nie boi się robić samochodów, do których polscy klienci mają pałać podobnym pożądaniem. Nowy flagowiec jest tego jak do tej pory najbardziej jednoznacznym i ambitnym sygnałem: nie pozostawia niedomówień z elektrycznym napędem z dużym akumulatorem 91 kWh, zasięgiem 640 km, komfortową przestrzenią dla siedmiu osób i zwrotnością miejskiego hatchbacka.

            Skoda Peaq to nie jest po prostu kolejny elektryk na rynku – to najbardziej zaawansowany technicznie i największy model w ponad stuletniej historii tej marki i wyraźny sygnał, że jest ona gotowa stawić czoła agresywnej konkurencji z Chin… przy okazji podbierając też klientów innym markom z Europy. 

            Choć można by się spodziewać, że przez elektryczny napęd rynkowy oddźwięk Peaqa będzie ograniczony, to zapowiada on zmianę rozkładu sił również w Polsce. Oto dlaczego.

            01/03
              • Skoda Peaq (2026)

                Autor Skoda Auto
              • Skoda Peaq 3/4 przód

                Skoda Peaq (2026)

                Autor Skoda Auto
              • Skoda Peaq (2026)

                Autor Skoda Auto

              Nowa Skoda jest większa od Kodiaqa o pół rozmiaru. Elektryczny napęd daje przy tych wymiarach wymierne korzyści

              Jeśli (słusznie) miałeś Kodiaqa za duży samochód, to stań teraz koło tego: Skoda Peaq mierzy 487,4 cm długości, co oznacza, że jest aż o 11,6 cm dłuższa od dotychczas największego modelu marki. W kolejnych kategoriach przewaga tylko rośnie za sprawą wykorzystania dającego się wydajnie upakować elektrycznego napędu: rozstaw osi wynosi tu imponujące 296,5 cm (o 17,4 cm więcej niż w Kodiaqu i o 12,4 cm więcej niż w Superbie).

              Podświadomie oczekujesz zapewne od mierzącego blisko 5 metrów SUV-a ociężałości w wyglądzie i prowadzeniu. Ale elektryczny napęd i tutaj daje pewne bonusy: ułożony pod podłogą akumulator będzie wzmacniał stabilność na zakrętach, a możliwość głębokiego skrętu przednich kół (brak silnika spalinowego przy przedniej osi) daje rewelacyjny promień skrętu, wynoszący zaledwie 9,9 metra! To wynik lepszy niż w Fabii czy innych miejskich hatchbackach – Peaq będzie się więc odnajdował i na autostardach, i na ciasnym parkingu pod galerią handlową.

              01/03
                • Skoda Peaq tył

                  Skoda Peaq (2026)

                  Autor Julia Mikołajczyk
                • Skoda Peaq (2026)

                  Autor Julia Mikołajczyk
                • Skoda Peaq Sportline tył

                  Skoda Peaq Sportline (2026)

                  Autor Julia Mikołajczyk

                Elektryczny napęd daje osiągi SUV-a premium

                Dobrze znana z każdego auta elektrycznego walka o każdy kilometr zasięgu sprawia, że i taki siedmioosobowy klocek musi odznaczać się dobrą aerodynamiką. Napęd tego typu umożliwia jednak osiąganie naprawdę dobrych wyników w tym zakresie. Duży Peaq osiąga godny uznania przy tych gabarytach współczynnik oporu powietrza Cx 0,249. W bonusie przełoży się to też na niższy poziom szumu powietrza w trasie.

                Skoda Peaq dostępna będzie na polskim rynku wyłącznie z elektrycznym napędem, w trzech wyraźnie odmiennych wariantach:

                • Peaq 60: bazowa wersja wyposażona jest w jeden silnik na tylnej osi o mocy 204 KM, który zapewnia przyspieszenie 0 – 100 km/h w 8,4 s i prędkość maksymalną 160 km/h. Akumulator NMC o pojemności 63 kWh brutto (59 kWh netto) zapewnia zasięg 459 km (według cyklu WLTP; można go ładować z mocą do 150 kW.
                • Peaq 90: mocniejszy wariant z jednym silnikiem przekazującym 285 KM na tylną oś. Przyspieszenie do 100 km/h w 7,1 s, prędkość maksymalna 180 km/h. Jest też większy akumulator 91 kWh brutto (86 kWh netto), który daje większy zasięg (do 647 km). Można ładować z ciut wyższą mocą do 160 kW.
                • Peaq 90x: Topowa odmiana z dwoma silnikami i inteligentnym napędem na wszystkie koła. Oddaje do dyspozycji kierowcy 299 KM i katapultuje wielkie auto od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,7 sekundy. Prędkość maksymalna 180 km/h bez zmian, zasięg trochę mniejszy, ale nadal niezły (613 km), maksymalna moc ładowania wzrasta nawet do 200 kW.

                Przy takich parametrach napędu można się już pokusić o pociągnięcie przyczepy. W przypadku Peaqa jej maksymalna masa wynosi 1800 kg dla wersji 60 i 90 oraz całe 2000 kg dla 90x. To już wymierna zaleta dla SUV-a, który z definicji ma być wszechstronny.

                01/05
                  • Skoda Peaq deska rozdzielcza

                    Skoda Peaq (2026)

                    Autor Julia Mikołajczyk
                  • Skoda Peaq (2026)

                    Autor Julia Mikołajczyk
                  • Skoda Peaq (2026)

                    Autor Julia Mikołajczyk
                  • Skoda Peaq (2026)

                    Autor Julia Mikołajczyk
                  • Skoda Peaq fotel

                    Skoda Peaq (2026)

                    Autor Julia Mikołajczyk

                  Zmiany też na zewnątrz i w środku. Logo ze strzałą zastąpił Modern Solid

                  Póki co mój kontakt ze Skodą Peaq ograniczył się wyłącznie do nieruchomego egzemplarza przedprodukcyjnego, ale klimat już poczułam: zamykasz za sobą masywne drzwi (którym towarzyszy głuchy, soczysty dźwięk znany z limuzyn klasy wyższej) i przenosisz się do innej rzeczywistości. Odcinasz się od hałasu i skupiasz na wnętrzu zaprojektowanym w myśl nowego języka stylistycznego marki Modern Solid.

                  Starałam się, ale w środku nie znalazłam twardych plastików czy taniego skaju udającego skórę: kabinę wypełniają pozyskane w zrównoważony w sposób, a przyjemne w dotyku materiały o zgodnych z trendami kolorach i wzorach. Wśród opcji pojawia się innowacyjna tapicerka Techstone. To takie premium zgodne z duchem czasu: bezpretensjonalne i realnie przyjazne dla środowiska.

                  Ten sam język stylistyczny Modern Solid z zewnątrz przybliża Peaqa z wyglądu do pozostałych elektrycznych crossoverów marki, zwłaszcza pokazaną światu niewiele wcześniej Skodę Epiq. Na drodze będzie robiło wrażenie: projekt przodu, nazwany przez producenta Tech-Deck Face, buduje uznanie w hierarchii na drodze, a przy okazji zgrabnie maskuje obecność całej armii radarów i kamer dbających o bezpieczeństwo osób na pokładzie. 

                  Co wymowne, ponad nimi na masce próżno już szukać tradycyjnego logo ze strzałą – ich miejsce zajął wyrazisty napis z nazwą marki. Tak Skoda wchodzi w przyszłość!

                  01/04
                    • Skoda Peaq ładowanie na biwaku

                      Skoda Peaq (2026)

                      Autor Skoda Auto
                    • Skoda Peaq ładowanie na biwaku

                      Skoda Peaq (2026)

                      Autor Skoda Auto
                    • Skoda Peaq ładowanie na biwaku

                      Skoda Peaq (2026)

                      Autor Skoda Auto
                    • Skoda Peaq funkcja spania

                      Skoda Peaq (2026)

                      Autor Skoda Auto

                    Nowinki techniczne Skody Peaq: obejrzysz Youtube’a i oddasz prąd do sieci

                    Jako elektryczny model flagowy, Peaq ma manifestować sumę wszystkich możliwości Skody w zakresie nowych technologii i rozwiązań, które staną się nam potrzebne w najbliższych latach. I rzeczywiście jest na bieżąco z nowinkami na praktycznie wszystkich frontach, a tych jest wiele.

                    Z jednej strony mamy tu więc duży ekran o przekątnej 13,6 cala, na którym znajduje się nowe menu z natywnym wykorzystaniem map Google’a, Spotify’a oraz Youtube’a (od teraz postoje na ładowarkach zaczną mijać wręcz za szybko…). Jest też funkcja cyfrowego klucza, którego można wgrać do smartfona albo smartwatcha. 

                    To super rozwiązanie, które pozwala na przykład na zdalne udostępnienie auta drugiej osobie na określony wycinek czasowy. To jedno z tych rozwiązań, którymi Peaq nawiązuje do dobrych tradycji marki przybliżania elementów wyposażenia do tej pory zarezerwowanych dla aut wyższych klas… tyle tylko, że w 2026 r. oznacza to już coś całkiem innego niż w czasach pierwszych aktywnych tempomatów czy poduszki powietrznej po stronie pasażera… Swoją drogą, tych jest tutaj aż dziesięć, a kierowca może liczyć na zaktualizowanego, jeszcze bardziej rozbudowanego asystenta jazdy Travel Assist.

                    Zgodnie z najnowszymi trendami, Peaq wyposażony jest też funkcje V2H (ładowanie Vehicle-to-Home) raz V2G (Vehicle-to-Grid). Dzisiaj oddawanie prądu z auta elektrycznego może brzmieć bez sensu, ale już w najbliższych latach znaczenie tych rozwiązań ma bardzo wzrosnąć i pomóc w optymalnej gospodarce całej infrastruktury energetycznej. Będzie to przynosiło wymierne korzyści użytkownikom na przykład w postaci niższych opłat za prąd w taryfach dynamicznych, czy wręcz dopłatach za możliwość skorzystania z auta jak z power banku. A przy okazji użytkownikowi pozostaje jeszcze możliwość podładowania gdzieś na wakacjach e-bike’a albo podłączenia czajnika na biwaku.

                    01/02
                      • Skoda Peaq bagażnik wersja siedmioosobowa pojemność 299 litrów

                        Skoda Peaq (2026)

                        Autor Julia Mikołajczyk
                      • Skoda Peaq bagażnik przy 5 miejscach pojemność 935 litrów

                        Skoda Peaq (2026)

                        Autor Julia Mikołajczyk

                      Tak duża Skoda musi być ogromna wewnątrz, prawda?

                      Prawda. Co powstaje w wyniku połączenia zawsze trochę większych wnętrz niż konkurenci Skody z autem o tak dużych gabarytach? SUV mieszczący z zapasem wszystko, co tylko sobie wymyślisz. Peaq będzie występował w wydaniu pięcio- lub siedmioosobowym. Temu drugiemu nawet po zabraniu wszystkich osób na pokład dalej zostaje jeszcze 299 l miejsca na bagaże. Wariant pięcioosobowy mieści już godne dużego vana 935 l. 

                      W jednym i drugim wariancie można złożyć wszystkie fotele aż do przedniego rzędu, co daje przestrzeń 2075 lub 2150 l. A do tego pozostaje jeszcze dodatkowy schowek pod maską z przodu o pojemności 37 l na kable i inne elementy, którymi nie chcesz zabrudzać kufra. Wytrzymałam z wypowiedzeniem magicznego „to jest Simply Clever!” aż do tego momentu tekstu, ale dłużej już nie dam rady – to jest Skoda w takiej formie, jaką lubię.

                      01/02
                        • Skoda Peaq prezentacja

                          Skoda Peaq (2026)

                          Autor Skoda Auto
                        • Skoda Peaq (2026)

                          Autor Skoda Auto

                        Czy to jest samochód dla mnie? Dla kogo jest nowy model Skody?

                        Podzielę się z Wami kolejnym górnolotnym stwierdzenie: z modelem Peaq Skoda otwiera nowy rozdział w swojej historii. Ale piszę to bez przesady, bo to duże wydarzenie dla całego rynku – tej konstrukcji powinni z uwagą przyjrzeć się też inżynierowie konkurencyjnych, o wiele droższych marek. Ceny nie są jeszcze znane, ale z rozmów z przedstawicielami marki podczas premiery modelu wynika, że będą spozycjonowane na bardzo konkurencyjnym poziomie. Peaq zapowiada się więc na przemyślaną pod każdym względem i naprawdę sensowną opcją na polskim rynku.

                        Jeśli miałabym wskazać, kto najbardziej się powinien zainteresować tym modelem, wskazałabym:

                        Nowoczesne rodziny ceniące przestrzeń i technologię: Peaq daje dostęp do nowinek technicznych i wielu aplikacji wyświetlanych na dużym ekranie, a przy tym nie zapomina o tradycyjnej specjalizacji Skody, to jest wprost ogromnej przestrzeni dla wszystkich na pokładzie.

                        Osoby uprawiające sporty outdoorowe: akumulator o pojemności znanej do tej pory tylko z dużo droższych SUV-ów pozwoli dojechać na jednym ładowaniu nad morze czy w góry, a na miejscu doceni się możliwość ładowania sprzętów z gniazdka, zdalnej aktywacji ogrzewania postojowego oraz zastosowania kluczyka w smartwatchu.

                        Użytkwników z wallboxem i magazynem energii: z pomocą tak dużego akumulatora i funkcji V2G już teraz koszty ładowania przy wykorzystaniu dynamicznych taryf można zbijać do poziomu, przy którym koszt pokonania 100 km w praktyce będzie wynosił tylko kilka złotych. W kolejnych latach rozdźwięk pomiędzy kosztami eksploatacji takiej eksploatacji a spalinowego odpowiednika będzie tylko rósł.

                        Peaq to ostateczny dowód na to, że Skoda osiągnęła w zakresie nowych technologii już tytułowy szczyt: akumulator o pojemności użytkowej 91 kWh i moc sięgająca 300 KM zapewniają mu osiągi SUV-a premium. Na to wszystko nałożona została tymczasem mega-pojemna kabina, która nie pozostawia konkurencji szans w zakresie funkcjonalności – no chyba, że mówimy o jakimś dużym vanie. Widać, że Skoda jest dumna ze swojego osiągnięcia, bo i Peaq ma bardzo pewną siebie prezencję na drodze.

                        Julia Mikołajczyk

                        Dziennikarka

                        Źrdło: https://v10.pl/ | 3.07.2026 18:37

                        Przegląd auta przed wakacjami – lista kontrolna krok po kroku 3 Jul 2026, 5:00 pm

                        Wyjazd samochodem na długo wyczekiwane wakacje daje niekwestionowaną swobodę oraz komfort zwiedzania nawet najbardziej odległych i niedostępnych “perełek”. Polscy kierowcy bardzo chętnie wybierają ten sposób podróżowania – nie tylko w kraju, ale również na tak popularnych kierunkach jak Chorwacja czy Włochy. Upragniony urlop może jednak szybko zmienić się w kosztowny i logistyczny koszmar. Co sprawdzić w samochodzie przed wyjazdem za granicę?

                        Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 3.07.2026 17:00

                        Zloty motocyklowe 2026 – gdzie jechać w lipcu, sierpniu i wrześniu? Kalendarz letni 3 Jul 2026, 3:08 pm

                        Lato to intensywny czas dla miłośników motocykli. W Polsce odbywają się wówczas liczne wydarzenia klubowe, jak i międzynarodowe imprezy, które gromadzą tysiące motocyklistów. Gdzie najbliższy zlot motocyklowy? Poniżej znajdziesz kalendarz zlotów motocyklowych 2026, który obejmuje najważniejsze wydarzenia od lipca do września. Przygotowany przez nas przewodnik pozwoli Ci przygotować się do sezonu i poznać cenne wskazówki.  

                        Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 3.07.2026 15:08

                        Nissan Leaf wjeżdża do Polski – znamy już pełny cennik modelu! 3 Jul 2026, 10:58 am

                        Oficjalny polski cennik trzeciej generacji Nissana Leafa właśnie ujrzał światło dzienne. Japoński pionier elektromobilności, który przez lata kojarzył się z miejskim hatchbackiem, przeszedł całkowitą metamorfozę – nowy model na rok 2026 to modny, futurystyczny crossover.

                        Cena startowa na poziomie 149 900 zł brzmi bardzo konkurencyjnie, a pierwsi klienci mogą liczyć na dodatkowe upusty w przedsprzedaży.

                        Ewolucja w stronę crossovera

                        Trzecie wcielenie Leafa zbudowano na nowoczesnej platformie CMF-EV (znanej z modelu Ariya). Choć auto urosło „w górę”, to jego długość skróciła się o 14 cm (wynosi teraz 4350 mm), a rozstaw osi zmniejszył się zaledwie o centymetr. Wizualnie samochód stawia na zaawansowaną aerodynamikę i odważny design – przód zdobi pas świetlny i reflektory w kształcie litery V, a tył z kwadratowymi LED-ami przypomina pojazd koncepcyjny.

                        Wewnątrz znajdziemy cyfrowy kokpit z dwoma dużymi ekranami, choć projektanci na szczęście zachowali część fizycznych przycisków. Bagażnik oferuje solidne 437 litrów pojemności (1052 litry po złożeniu kanapy).

                        Dwa warianty napędu i szybkie ładowanie

                        Decydując się na Nissana Leaf, polscy klienci będą mieli do wyboru dwie konfiguracje baterii i mocy (obie z napędem na przód):

                        1. Bateria 52 kWh: Moc 177 KM (345 Nm), przyspieszenie 0-100 km/h w 8,5 sekundy. Zasięg według normy WLTP to do 450 km w cyklu mieszanym (i do 598 km w mieście). Maksymalna moc ładowania DC wynosi 105 kW.
                        2. Bateria 75 kWh: Moc 217 KM (355 Nm), przyspieszenie do setki w 7,8 sekundy. Zasięg imponuje – do 622 km w cyklu mieszanym oraz aż do 802 km w ruchu miejskim. Maksymalna moc ładowania DC wzrasta tutaj do 150 kW.

                        W obu przypadkach naładowanie baterii od 20% do 80% na szybkiej ładowarce zajmuje zaledwie 27 minut. Standardem jest pokładowa ładowarka AC 11 kW z technologią V2L (zasilanie urządzeń zewnętrznych) oraz gotowością do systemów V2G i V2H.

                        • Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                          Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                        • Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                          Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                        • Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                          Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                        • Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                          Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                        • Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                          Nowy Nissan Leaf (Fot. Nissan)

                        Polski cennik i korzyści w przedsprzedaży

                        Standardowy cennik obejmuje cztery wersje wyposażenia. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakup w przedsprzedaży, na wybranych wariantach (oznaczonych poniżej) zaoszczędzisz 5000 zł:

                        Wersja wyposażenia Bateria 52 kWh Bateria 75 kWh
                        Engage 149 900 zł 169 900 zł
                        Advance 162 900 zł (w przedsprzedaży: 157 900 zł) 179 900 zł
                        Evolve 174 900 zł 194 900 zł
                        Evolve Plus 184 900 zł (w przedsprzedaży: 179 900 zł) 204 900 zł (w przedsprzedaży: 199 900 zł)

                        Co dostajemy w standardzie?

                        Nissan w modelu Leaf podszedł do tematu wyposażenia bardzo bezkompromisowo. Już bazowa wersja Engage oferuje m.in. pakiet asystentów jazdy (w tym tempomat Stop&Go, asystenta martwego pola i kamerę 360 stopni), dwustrefową klimatyzację, tryb jazdy e-Pedal, dwa ekrany 12,3 cala oraz 18-calowe felgi. Ważna uwaga: Pompa ciepła oraz system dogrzewania/chłodzenia baterii są standardem tylko przy wyborze większego akumulatora (75 kWh) – w mniejszym wymagają dopłaty.

                        Wyższe wersje wnoszą do gry m.in. większe, 14-calowe ekrany z wbudowanymi usługami Google (Advance), dach panoramiczny z funkcją przyciemniania i wyświetlacz HUD (Evolve) czy nagłośnienie Bose oraz fotele z masażem (Evolve Plus).

                        Nowy Leaf z tak skrojoną ofertą i nowoczesną sylwetką zamierza mocno namieszać w segmencie kompaktowych crossoverów, stając w szranki z takimi rywalami jak Volkswagen ID.3, Renault Megane E-Tech czy Hyundai Kona Electric.

                        Źrdło: https://v10.pl/ | 3.07.2026 10:58

                        Stellantis wydłuża gwarancję do 8 lat na polskim rynku. Jeden wyjątek budzi ogromne kontrowersje 3 Jul 2026, 10:16 am

                        Koncern Stellantis zdecydował się na potężne uderzenie rynkowe w Polsce. Gigant motoryzacyjny ogłosił wprowadzenie nowego, bezpłatnego programu gwarancji specjalnej, który zabezpiecza pojazdy aż przez 8 lat lub do osiągnięcia limitu 160 tysięcy kilometrów (w zależności od tego, co nastąpi wcześniej). Warunek jest klasyczny dla tego typu ofert – regularne serwisowanie auta w Autoryzowanych Stacjach Obsługi (ASO) zgodnie z wytycznymi producenta. Ochrona odnawia się automatycznie po każdym zrealizowanym przeglądzie.

                        Program został podzielony na dwa poziomy:

                        Co istotne dla rynku wtórnego, wydłużona gwarancja przechodzi na kolejnych właścicieli pojazdu, o ile zachowana zostanie ciągłość serwisowa w ASO. To ogromny argument sprzedażowy, który może znacząco podnieść wartość rezydualną aut koncernu. Eksperci upatrują w tym ruchu chęci odbudowania pełnego zaufania klientów po głośnych w ostatnich latach problemach m.in. z silnikami z rodziny PureTech.

                        Chiński „kuzyn” zostawiony z tyłu. Dlaczego Leapmotor nie dostał bonusu?

                        Choć komunikat Stellantis brzmi niezwykle optymistycznie, prawdziwe zaskoczenie kryje się w przypisach. Nowy program gwarancyjny całkowicie pomija markę Leapmotor – chińskiego producenta, z którym Stellantis ściśle współpracuje i którego modele (takie jak T03, B10, C10 czy wchodzący na rynek B05) coraz śmielej oferuje europejskim i polskim kierowcom. Nabywcy chińskich samochodów dystrybuowanych przez koncern muszą zadowolić się standardową, podstawową ochroną dwuletnią.

                        • Stoisko Leapmotor na targach (fot. Leapmotor)

                          Stoisko Leapmotor na targach (fot. Leapmotor)

                        • Gama samochodów Leapmotor (fot. Leapmotor)

                          Gama samochodów Leapmotor (fot. Leapmotor)

                        • Leapmotor B05 (fot. Leapmotor)

                          Leapmotor B05 (fot. Leapmotor)

                        • Leapmotor B05 (fot. Leapmotor)

                          Leapmotor B05 (fot. Leapmotor)

                        Powody tej decyzji nie zostały oficjalnie sprecyzowane, jednak klucza należy szukać w strukturze biznesowej. Stellantis nie jest pełnoprawnym właścicielem chińskiej marki – posiada w niej nieco ponad 20% udziałów. Za dystrybucję i produkcję na Starym Kontynencie odpowiada spółka joint venture Leapmotor International (w której Stellantis ma 51% udziałów, a Leapmotor 49%). Zawiłości korporacyjne i rozliczanie kosztów ewentualnych napraw gwarancyjnych między podmiotami z Amsterdamu i Hangzhou stanowią tu prawdopodobnie barierę formalną.

                        Warto zauważyć, że problem ten nie jest nowy. Gdy analogiczny program ruszał w połowie ubiegłego roku we Francji, tamtejsze kierownictwo Stellantis przyznawało, że wyłączenie Leapmotora z promocji jest faktem, ale „grupa nad tym pracuje”. Jak widać, po wielu miesiącach impas w tej sprawie wciąż nie został przełamany.

                        Rynkowy paradoks

                        Decyzja koncernu stawia markę Leapmotor w trudnym położeniu marketingowym. Z jednej strony Stellantis intensywnie promuje chińskie modele jako nowoczesną i przystępną cenowo alternatywę dla europejskiej konkurencji. Z drugiej – wykluczając ją z programu 8-letniej gwarancji, wysyła do klientów niepokojący sygnał wizerunkowy.

                        Brak długoterminowej ochrony może negatywnie wpłynąć na dynamikę sprzedaży nowych egzemplarzy oraz znacząco utrudnić ich późniejszą odsprzedaż na rynku wtórnym, gdzie obawy przed chińskimi technologiami wciąż bywają silne. Ironią losu pozostaje fakt, że to właśnie nowe konstrukcje Leapmotora, wolne od wcześniejszych chorób wieku dziecięcego niektórych europejskich silników Stellantis, mogłyby teoretycznie bez trudu sprostać rygorom 8-letniej eksploatacji.

                        Źrdło: https://v10.pl/ | 3.07.2026 10:16

                        Leasing bez wkładu własnego (0% na start) — jak to działa i dla kogo się opłaca? 2 Jul 2026, 6:00 pm

                          Planujesz zakup nowego samochodu do firmy lub na użytek prywatny, jednak nie chcesz zamrażać kapitału na start? Dowiedz się, jak działa leasing bez wkładu własnego i w jaki sposób pozwala zachować płynność finansową. Sprawdź, jak ten model leasingu wygląda w praktyce i dlaczego nieliczni liderzy rynku mogą zaoferować tak elastyczne warunki.  

                        Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 2.07.2026 18:00

                        Pierwsza jazda: Nowe elektryki od Subaru. Uncharted, Solterra i E-Outback zachowały DNA marki 1 Jul 2026, 3:00 pm

                        Jeszcze przed jazdami podchodziłem do nowości od Subaru z dużym dystansem. Są to bowiem bliźniacze konstukcje modeli Toyoty, a różnice między nimi wydają się być naprawdę subtelne. Na jurajskich bezdrożach najnowsze Subaru Uncharted, Solterra i E-Outback pokazały swój potencjał i udowodniły, że zachowały DNA marki. Te elektryczne SUV-y naprawdę dobrze czują się w terenie.

                        Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 1.07.2026 15:00

                        Oto nowe BMW X5 Neue Klasse. Świeci iksami, nie ma klamek i pogodzi fanów każdego napędu 1 Jul 2026, 11:24 am

                        Piąta generacja BMW X5 Neue Klasse oficjalnie wkracza na scenę. Niemiecka marka po raz pierwszy w historii oferuje w jednym modelu aż 5 zróżnicowanych technologii napędowych – od klasycznej benzyny i diesla, przez zaawansowane hybrydy plug-in, aż po pełnego elektryka i wariant zasilany wodorem. A to dopiero początek, bo nowości jest sporo.

                        Źrdło: https://www.autocentrum.pl/ | 1.07.2026 11:24

                        5 nawyków za kierownicą, które uratują Twoje konto punktowe i portfel 29 Jun 2026, 11:42 am

                        W 2026 roku dynamika zmian w polskich przepisach drogowych oraz wysokie koszty serwisu wymaguszają na kierowcach rewizję dotychczasowych zachowań. Świadome kształtowanie nawyków stanowi jedyną skuteczną ochronę przed drastycznymi karami finansowymi oraz utratą prawa jazdy. W tym przewodniku dowiesz się, jak wdrożyć pięć kluczowych procedur chroniących Twoje finanse i uprawnienia. Poznasz techniki, które zoptymalizują zużycie paliwa oraz zapobiegną poważnym awariom mechanicznym pojazdu.

                        Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 29.06.2026 11:42

                        Jaką przyczepę do przewozu motocykla kupić? 26 Jun 2026, 4:34 pm

                        Transport motocykla nie musi być wyzwaniem logistycznym. Bezpieczna przyczepa motocyklowa pozwala na bezproblemowy przewóz maszyn na tor wyścigowy, do serwisu czy na odległe wakacje. Poznaj rodzaje przyczep, zasady bezpiecznego montażu oraz ofertę rynkową, która ułatwi Ci wybór idealnego modelu.

                        Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 26.06.2026 16:34

                        Jaki napęd do rodzinnego auta w 2026 roku? Hybryda, benzyna, plug-in i elektryk w praktycznym porównaniu 22 Jun 2026, 11:21 am

                        Wybór odpowiedniego samochodu dla czteroosobowej rodziny staje się coraz trudniejszym zadaniem, zwłaszcza w obliczu dynamicznie zmieniających się przepisów emisyjnych. Producenci motoryzacyjni sukcesywnie wycofują z ofert proste i tanie silniki spalinowe, zastępując je zaawansowanymi technologicznie układami zelektryfikowanymi. Decyzja o tym, czy pod maską naszego wymarzonego kombi lub SUV-a zagości tradycyjna jednostka, czy silnik na prąd, determinuje nie tylko komfort codziennego podróżowania, ale przede wszystkim przewidywane koszty eksploatacji oraz utrzymania.

                        Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 22.06.2026 11:21

                        Mandaty i nowe przepisy to bat na polskich drogach. Zmieniły zachowania kierowców 22 Jun 2026, 11:20 am

                        W 2025 roku Polska osiągnęła lepsze wyniki w zakresie bezpieczeństwa drogowego niż Francja i Włochy, a już w 2026 roku może zrównać się ze średnią unijną lub nawet ją przewyższyć. Dane wskazują na wyraźną poprawę sytuacji na polskich drogach, a skala zmian może okazać się historyczna. Co istotne, poprawa ta nie wiąże się z dodatkowymi obciążeniami dla kierowców przestrzegających przepisów.

                        Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 22.06.2026 11:20

                        Kierowcy czekali od lat. Zmiana w rejestracji aut 9 Jun 2026, 12:44 pm

                        W środę 10 czerwca 2026 r. w życie wchodzą zmiany, które uproszczą rejestrację samochodów i ograniczą wizyty w urzędach. Koniec z demontowaniem tablic rejestracyjnych.

                        Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 9.06.2026 12:44

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                         

                        marketing internetowy Łódź

                        napełnianie auto klimy Łódź