
- osobowych
- dostawczych
- terenowych (4x4)
- sprzedaż
- montaż
- naprawa
- przechowalnia
Sklep Online: oponyfelgilodz.pl - nowe opony
Poczta elektroniczna:
opony@uzywaneopony.net
Danpol Łódź to firma świadcząca profesjonalne usługi w zakresie wymiany i
sprzedaży felg stalowych i aluminiowych oraz opon nowych i używanych do
samochodów osobowych, terenowych, dostawczych, motocykli zarówno dla
klientów indywidualnych jak i małych podmiotów gospodarczych oraz innych firm z
terenu województwa łódzkiego. Wykonujemy również wszelkie naprawy bieżące
(przeguby, półosie, klocki i szczęki hamulcowe, amortyzatory, sprężyny itp).
Oferujemy akcesoria do felg i opon (śruby do felg, pierścienie centrujące, nakrętki do felg,
zabezpieczenia kół, wentyle chromowane, dętki).
Nasza solidna fachowa i wyszkolona załoga służy pomocą doradczą a nowoczesne
maszyny i urządzenia wulkanizacyjne gwarantują profesjonalne i rzetelne
wykonanie usługi.
Serdecznie zapraszamy do naszej nowej strony internetowej gdzie mogą Państwo zapoznać się z proponowaną przez nas ofertą.
Serdecznie zapraszamy do współpracy!
więcej informacji na naszej oficjalnej stronie:
>> www.uzywaneopony.net <<
Шиномонтаж в Danpol легко и быстро. Наш шиномонтаж в Лодзи готов предложить Вам широкий спектр услуг по ремонту шин,правке штампованных дисков и балансировке колес и колесных дисков. Мы используем высокотехнологическое оборудование от производителей мирового класса, которое позволяет достичь высоких результатов при шиномонтаже и балансировке колес.
Предлагаем широкий спектр услуг по монтажу и демонтажу колёс, ремонту, балансировке, а так же переобувке.
Операции по демонтажу и последующей установке шин, их ремонт проводятся на ваших глазах и занимают считанные минуты, а накопленный за годы работы опыт наших сотрудников позволяет нам делать это не только быстро, но в первую очередь качественно и аккуратно, не нанося повреждений на покрытие диска.
Kierowców na stacjach benzynowych czeka przykry powrót do brutalnej rzeczywistości. Z najnowszych danych serwisu e-petrol.pl wynika, że ceny paliw w Polsce wzrosły w ciągu zaledwie tygodnia o kilkadziesiąt groszy na litrze. Najmocniej podrożał olej napędowy, a benzyna 95 osiągnęła poziomy niewidziane od 2022 roku. Jedynym wyjątkiem na rynku pozostaje gaz LPG.
Skok cen paliw na polskich stacjach nie jest dziełem przypadku. Jak wskazują eksperci i analitycy rynku paliwowego, głównym czynnikiem napędzającym wzrosty jest zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie oraz napięta sytuacja geopolityczna na świecie. Ropy naftowej na giełdach ubywa, a niepewność co do ciągłości dostaw przekłada się na drastyczne podwyżki cen hurtowych, które trafiają bezpośrednio do detalistów.
Gwałtowny wzrost – w szczególności w przypadku oleju napędowego (+45 gr/l) – odczują nie tylko kierowcy aut osobowych, ale również branża transportowa i logistyczna, co w konsekwencji może przełożyć się na ogólny wzrost cen towarów i usług.

Ceny paliw rosną, a tankować trzeba (fot. Erik Mclean / Unsplash)
Analitycy e-petrol.pl i eksperci rynkowi nie mają dla polskich kierowców dobrych wieści. Z powodu dynamicznej i nieprzewidywalnej sytuacji geopolitycznej trudne staje się wyznaczenie górnej granicy podwyżek.
Co to oznacza w praktyce?
Oznacza to jedno:
Źrdło: https://v10.pl/ | 23.07.2026 12:26
Kierowców na stacjach benzynowych czeka przykry powrót do brutalnej rzeczywistości. Z najnowszych danych serwisu e-petrol.pl wynika, że ceny paliw w Polsce wzrosły w ciągu zaledwie tygodnia o kilkadziesiąt groszy na litrze. Najmocniej podrożał olej napędowy, a benzyna 95 osiągnęła poziomy niewidziane od 2022 roku. Jedynym wyjątkiem na rynku pozostaje gaz LPG.
Skok cen paliw na polskich stacjach nie jest dziełem przypadku. Jak wskazują eksperci i analitycy rynku paliwowego, głównym czynnikiem napędzającym wzrosty jest zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie oraz napięta sytuacja geopolityczna na świecie. Ropy naftowej na giełdach ubywa, a niepewność co do ciągłości dostaw przekłada się na drastyczne podwyżki cen hurtowych, które trafiają bezpośrednio do detalistów.
Gwałtowny wzrost – w szczególności w przypadku oleju napędowego (+45 gr/l) – odczują nie tylko kierowcy aut osobowych, ale również branża transportowa i logistyczna, co w konsekwencji może przełożyć się na ogólny wzrost cen towarów i usług.

Ceny paliw rosną, a tankować trzeba (fot. Erik Mclean / Unsplash)
Analitycy e-petrol.pl i eksperci rynkowi nie mają dla polskich kierowców dobrych wieści. Z powodu dynamicznej i nieprzewidywalnej sytuacji geopolitycznej trudne staje się wyznaczenie górnej granicy podwyżek.
Co to oznacza w praktyce?
Oznacza to jedno:
Źrdło: https://v10.pl/ | 23.07.2026 12:26
Chiński gigant motoryzacyjny wytacza najcięższe działa w segmencie SUV-ów D. W polskich salonach zadebiutowała właśnie specyficzna, limitowana wersja Omody 9 Super Hybrid – Exclusive Black. Matowy lakier, bezkompromisowa czerń, 537 KM pod maską i potężny zasięg hybrydowy. Sprawdziliśmy, czym wyróżnia się nowa edycja, co oferuje w standardzie i czy dopłata 5 000 zł ma sens.
Omoda 9 w wersji Exclusive Black (na rynku brytyjskim znana jako Black Noble, a w Chinach jako Night Edition) to odpowiedź marki na rosnący popyt na fabrycznie personalizowane, agresywnie stylizowane SUV-y. Auto o długości 4775 mm i rozstawie osi 2800 mm śmiało rywalizuje z europejskimi i azjatyckimi przedstawicielami segmentu D-SUV.
Wersja Exclusive Black stawia na monochromatyczny, mroczny charakter:

Omoda 9 Exclusive Black (2026) (fot. Omoda)
Pod efektownym nadwoziem, jakie prezentuje Omoda 9 Exclusive Black, kryje się flagowa technologia Super Hybrid. Układ napędowy typu Plug-in Hybrid (PHEV) bazuje na 1,5-litrowym silniku benzynowym (143 KM) i współpracuje z trzema silnikami elektrycznymi (dwa z przodu: 102 KM i 122 KM, jeden na tylnej osi: 238 KM).
Mimo słusznej masy własnej wynoszącej 2195 kg, potężny moment obrotowy (650 Nm) katapultuje auto do setki w niespełna 5 sekund.
| Cecha / Parametr | Wartość |
| Moc systemowa | 537 KM (395 kW) |
| Maksymalny moment obrotowy | 650 Nm |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 4,9 s |
| Pojemność baterii (brutto) | 34,46 kWh |
| Zasięg elektryczny (WLTP) | do 145 km |
| Zasięg całkowity (bak + bateria) | do 1100 km |
| Szybkie ładowanie DC (70 kW) | 30% do 80% w 25 minut |
| Ładowanie AC (6,6 kW) | ok. 5,5 godziny (0-100%) |

Omoda 9 Exclusive Black (2026) (fot. Omoda)
Podobnie jak w wersji konwencjonalnej, edycja Exclusive Black oferuje pełny pakiet wyposażenia bez konieczności dobierania drogich pakietów opcjonalnych.
Na pokładzie znajdziemy m.in.:
Standardowa Omoda 9 Super Hybrid w bogatej wersji Exclusive kosztuje w Polsce 219 900 zł. Premierowa edycja Exclusive Black została wyceniona na 224 900 zł.
U marek premium za sam fabryczny matowy lakier dopłaca się zazwyczaj od 10 000 do nawet 25 000 zł. W cenie 224,9 tys. zł otrzymujemy kompletny pakiet wizualny, 537 KM pod maską i wyposażenie z najwyższej półki.

Omoda 9 Exclusive Black (2026) (fot. Omoda)
Źrdło: https://v10.pl/ | 23.07.2026 12:18
Chiński gigant motoryzacyjny wytacza najcięższe działa w segmencie SUV-ów D. W polskich salonach zadebiutowała właśnie specyficzna, limitowana wersja Omody 9 Super Hybrid – Exclusive Black. Matowy lakier, bezkompromisowa czerń, 537 KM pod maską i potężny zasięg hybrydowy. Sprawdziliśmy, czym wyróżnia się nowa edycja, co oferuje w standardzie i czy dopłata 5 000 zł ma sens.
Omoda 9 w wersji Exclusive Black (na rynku brytyjskim znana jako Black Noble, a w Chinach jako Night Edition) to odpowiedź marki na rosnący popyt na fabrycznie personalizowane, agresywnie stylizowane SUV-y. Auto o długości 4775 mm i rozstawie osi 2800 mm śmiało rywalizuje z europejskimi i azjatyckimi przedstawicielami segmentu D-SUV.
Wersja Exclusive Black stawia na monochromatyczny, mroczny charakter:

Omoda 9 Exclusive Black (2026) (fot. Omoda)
Pod efektownym nadwoziem, jakie prezentuje Omoda 9 Exclusive Black, kryje się flagowa technologia Super Hybrid. Układ napędowy typu Plug-in Hybrid (PHEV) bazuje na 1,5-litrowym silniku benzynowym (143 KM) i współpracuje z trzema silnikami elektrycznymi (dwa z przodu: 102 KM i 122 KM, jeden na tylnej osi: 238 KM).
Mimo słusznej masy własnej wynoszącej 2195 kg, potężny moment obrotowy (650 Nm) katapultuje auto do setki w niespełna 5 sekund.
| Cecha / Parametr | Wartość |
| Moc systemowa | 537 KM (395 kW) |
| Maksymalny moment obrotowy | 650 Nm |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 4,9 s |
| Pojemność baterii (brutto) | 34,46 kWh |
| Zasięg elektryczny (WLTP) | do 145 km |
| Zasięg całkowity (bak + bateria) | do 1100 km |
| Szybkie ładowanie DC (70 kW) | 30% do 80% w 25 minut |
| Ładowanie AC (6,6 kW) | ok. 5,5 godziny (0-100%) |

Omoda 9 Exclusive Black (2026) (fot. Omoda)
Podobnie jak w wersji konwencjonalnej, edycja Exclusive Black oferuje pełny pakiet wyposażenia bez konieczności dobierania drogich pakietów opcjonalnych.
Na pokładzie znajdziemy m.in.:
Standardowa Omoda 9 Super Hybrid w bogatej wersji Exclusive kosztuje w Polsce 219 900 zł. Premierowa edycja Exclusive Black została wyceniona na 224 900 zł.
U marek premium za sam fabryczny matowy lakier dopłaca się zazwyczaj od 10 000 do nawet 25 000 zł. W cenie 224,9 tys. zł otrzymujemy kompletny pakiet wizualny, 537 KM pod maską i wyposażenie z najwyższej półki.

Omoda 9 Exclusive Black (2026) (fot. Omoda)
Źrdło: https://v10.pl/ | 23.07.2026 12:18
Funkcjonariusze z Niska zauważyli motocyklistę, który jechał zdecydowanie za szybko. Postanowili go zatrzymać, ale mężczyzna zignorował sygnały i zaczął uciekać. Akcja przerodziła się w kilkukilometrowy pościg, podczas którego kierujący złamał szereg przepisów.Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 23.07.2026 8:30
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 22.07.2026 13:58
Brytyjski gigant JLR ma absolutnie odważny plan na wypełnienie luki po znikających z rynku, kultowych limuzynach i GT Jaguara. Odpowiedzią nie jest jednak kolejny klasyczny sedan, lecz Range Rover GT – przełomowy, elektryczny crossover Gran Turismo, który bezczelnie wkracza na terytorium zarezerwowane dotąd dla legendarnego kota.
Koncern Jaguar Land Rover (JLR) przechodzi odważną transformację. Podczas gdy marka Jaguar pożegnała się z tradycyjną gamą spalinowych limuzyn i przechodzi radykalny reset w stronę ultraluksusowych modeli na prąd, w portfolio koncernu powstała odczuwalna pustka. Klienci poszukujący sportowej elegancji, niskiej sylwetki i wybitnego komfortu na długich trasach, z jakich od dekad słynął Jaguar, mogli poczuć się osamotnieni.
Zamiast jednak biernie przyglądać się rynkowi, wychodzi na to, że Anglicy z Solihull postanowili wykorzystać najsilniejszą markę w swoim portfelu. Nowo wydzielona, samodzielna marka Range Rover sprawia wrażenie, jakby miała przejąć zadanie zbudowania prawdziwego pogromcy autostrad – ale robi to całkowicie po swojemu.
Nowy Range Rover GT to piąty model w gamie luksusowej marki i zarazem największa konstrukcyjna rewolucja w jej historii. Zamiast potężnej, kanciastej bryły SUV-a, Range Rover po raz pierwszy proponuje smukłe Gran Turismo o podwyższonym prześwicie i wyraźnie zaznaczonej linii coupé.
To auto ma idealnie zrealizować misję, którą dotąd pełniły flagowe modele Jaguara: zapewniać absolutny komfort podczas wielogodzinnych podróży na dalekich dystansach. Samochód zachowa przy tym charakterystyczny gen Range Rovera – doskonałe właściwości jezdne w utwardzonym i lżejszym terenie.

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)
Pod smukłym nadwoziem Range Rovera GT znajdzie się nowoczesna platforma EMA (Electric Modular Architecture). Choć model zadebiutuje jako pełny elektryk (BEV), producent potrafi słuchać rynku i pod pewnymi względami łamie doktrynę, rozważając również wprowadzenie pełnej hybrydy (HEV).
Przewidywana specyfikacja techniczna:

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)
Projektanci kabiny nowego Range Rovera GT postanowili całkowicie przewartościować definicję brytyjskiego luksusu i odciąć się od dotychczasowych, wieloletnich przyzwyczajeń klientów. Zamiast klasycznego wykończenia pełnego skórzanych obić, deska rozdzielcza została powleczona zaawansowaną, elegancką tkaniną, co nadaje wnętrzu niezwykle nowoczesny i surowy, a zarazem przytulny charakter. Cała kabina została zaprojektowana w duchu rygorystycznego minimalizmu – uwagę przykuwa duży, centralnie umieszczony ekran dotykowy, podczas gdy tradycyjny zestaw wskaźników tuż nad kierownicą zredukowano do niewielkiego, dyskretnego wyświetlacza. Aby nie zaburzać czystości formy, nawiewy powietrza pozostają niemal całkowicie ukryte przed wzrokiem pasażerów, a klasyczną dźwignię wyboru biegów z konsoli centralnej przeniesiono bezpośrednio na kolumnę kierownicy.
Zamaskowane egzemplarze przechodzą obecnie finałowe testy drogowe. Światowa premiera Range Rovera GT odbędzie się jeszcze w 2026 roku, a jego produkcja zostanie zlokalizowana w brytyjskiej fabryce w Halewood. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana, ale z pewnością poinformujemy Was o tym, gdy tylko producent wyklaruje do końća swoje plany oraz ostateczną specyfikację nadchodzącego modelu Range Rover GT.
Źrdło: https://v10.pl/ | 22.07.2026 13:48
Brytyjski gigant JLR ma absolutnie odważny plan na wypełnienie luki po znikających z rynku, kultowych limuzynach i GT Jaguara. Odpowiedzią nie jest jednak kolejny klasyczny sedan, lecz Range Rover GT – przełomowy, elektryczny crossover Gran Turismo, który bezczelnie wkracza na terytorium zarezerwowane dotąd dla legendarnego kota.
Koncern Jaguar Land Rover (JLR) przechodzi odważną transformację. Podczas gdy marka Jaguar pożegnała się z tradycyjną gamą spalinowych limuzyn i przechodzi radykalny reset w stronę ultraluksusowych modeli na prąd, w portfolio koncernu powstała odczuwalna pustka. Klienci poszukujący sportowej elegancji, niskiej sylwetki i wybitnego komfortu na długich trasach, z jakich od dekad słynął Jaguar, mogli poczuć się osamotnieni.
Zamiast jednak biernie przyglądać się rynkowi, wychodzi na to, że Anglicy z Solihull postanowili wykorzystać najsilniejszą markę w swoim portfelu. Nowo wydzielona, samodzielna marka Range Rover sprawia wrażenie, jakby miała przejąć zadanie zbudowania prawdziwego pogromcy autostrad – ale robi to całkowicie po swojemu.
Nowy Range Rover GT to piąty model w gamie luksusowej marki i zarazem największa konstrukcyjna rewolucja w jej historii. Zamiast potężnej, kanciastej bryły SUV-a, Range Rover po raz pierwszy proponuje smukłe Gran Turismo o podwyższonym prześwicie i wyraźnie zaznaczonej linii coupé.
To auto ma idealnie zrealizować misję, którą dotąd pełniły flagowe modele Jaguara: zapewniać absolutny komfort podczas wielogodzinnych podróży na dalekich dystansach. Samochód zachowa przy tym charakterystyczny gen Range Rovera – doskonałe właściwości jezdne w utwardzonym i lżejszym terenie.

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)
Pod smukłym nadwoziem Range Rovera GT znajdzie się nowoczesna platforma EMA (Electric Modular Architecture). Choć model zadebiutuje jako pełny elektryk (BEV), producent potrafi słuchać rynku i pod pewnymi względami łamie doktrynę, rozważając również wprowadzenie pełnej hybrydy (HEV).
Przewidywana specyfikacja techniczna:

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)

Range Rover GT (fot. Range Rover)
Projektanci kabiny nowego Range Rovera GT postanowili całkowicie przewartościować definicję brytyjskiego luksusu i odciąć się od dotychczasowych, wieloletnich przyzwyczajeń klientów. Zamiast klasycznego wykończenia pełnego skórzanych obić, deska rozdzielcza została powleczona zaawansowaną, elegancką tkaniną, co nadaje wnętrzu niezwykle nowoczesny i surowy, a zarazem przytulny charakter. Cała kabina została zaprojektowana w duchu rygorystycznego minimalizmu – uwagę przykuwa duży, centralnie umieszczony ekran dotykowy, podczas gdy tradycyjny zestaw wskaźników tuż nad kierownicą zredukowano do niewielkiego, dyskretnego wyświetlacza. Aby nie zaburzać czystości formy, nawiewy powietrza pozostają niemal całkowicie ukryte przed wzrokiem pasażerów, a klasyczną dźwignię wyboru biegów z konsoli centralnej przeniesiono bezpośrednio na kolumnę kierownicy.
Zamaskowane egzemplarze przechodzą obecnie finałowe testy drogowe. Światowa premiera Range Rovera GT odbędzie się jeszcze w 2026 roku, a jego produkcja zostanie zlokalizowana w brytyjskiej fabryce w Halewood. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana, ale z pewnością poinformujemy Was o tym, gdy tylko producent wyklaruje do końća swoje plany oraz ostateczną specyfikację nadchodzącego modelu Range Rover GT.
Źrdło: https://v10.pl/ | 22.07.2026 13:48
Europejski rynek motoryzacyjny w czerwcu 2026 roku odnotował gwałtowny zwrot w stronę elektromobilności. Z danych instytutu Dataforce wynika, że sprzedaż samochodów elektrycznych skoczyła o ponad połowę rok do roku. Wśród głównych zapalników zmian analitycy wymieniają sytuację na Bliskim Wschodzie i skokowe wzrosty cen na stacjach paliw.
Czerwiec 2026 roku przejdzie do historii europejskiej motoryzacji jako miesiąc wyraźnego przełomu. Łącznie na drogi Starego Kontynentu wyjechało 1,38 mln nowych samochodów osobowych, co stanowi 13-procentowy wzrost w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.
Największe dynamiki odnotowano jednak w segmencie pojazdów zasilanych prądem. Popyt na auta w pełni elektryczne (BEV) wzrósł o niespotykane od dawna 52%.
Analitycy rynku wskazują, że kluczowym czynnikiem wyzwalającym ten nagły skok i bum na „elektryki” były czynniki geopolityczne. Zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do odczuwalnych podwyżek cen ropy naftowej i paliw na stacjach. Niepewność co do przyszłych kosztów eksploatacji aut tradycyjnych skłoniła wielu kierowców i zarządców flot do przyspieszenia decyzji o przejściu na napędy nisko- i bezemisyjne.

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)
Klienci w Europie najchętniej wybierali sprawdzone rynkowo bestsellery oraz dopracowane, miejskie nowości. Na szczycie list sprzedażowych uplasowały się następujące „elektryki”:
Rosnącą popularnością cieszyły się również napędy hybrydowe – hybrydy Plug-in (PHEV) odnotowały wzrost o 25% rok do roku, z kolei klasyczne hybrydy (HEV) osiągnęły wzrost o 26% r/r.
Podczas gdy segmenty zelektryfikowane notowały dwucyfrowe wzrosty, tradycyjne silniki spalinowe wyraźnie traciły na znaczeniu. Rejestracje samochodów z klasycznymi silnikami benzynowymi spadły o 2,5%, natomiast spadek w przypadku silników Diesla wyniósł aż 12%. Trend ten wskazuje, że diesel staje się w Europie napędem wysoce niszowym, wybieranym głównie do specyficznych zastosowań flotowych.

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)
Istotnym punktem czerwcowego raportu jest bezprecedensowy sukces marek pochodzących z Chin. Koncerny z Państwa Środka odnotowały łączny wzrost sprzedaży w Europie o zdumiewające 118% w skali roku.
Trzej chińscy giganci idą w Europie dosłownie „łeb w łeb”:
| Koncern | Liczba zarejestrowanych aut (czerwiec 2026) |
| SAIC Group (m.in. MG) | 38 640 szt. |
| BYD | 38 300 szt. |
| Chery | 35 228 szt. |
Agresywna polityka cenowa, bogate wyposażenie standardowe oraz coraz szybsza rozbudowa sieci dealerskich sprawiają, że producenci z Azji na dobre umacniają swoją pozycję na europejskim rynku. Jeśli są w stanie zaoferować dobre jakościowo samochody elektryczne ze świetnym wyposażeniem i jeszcze lepszą ceną – z perspektywy klienta decyzja zakupowa w ogóle nie jest podejmowana na linii Chiny vs Europa, a raczej „którego Chińćzyka wybrać” – i trudno się temu dziwić.

BYD Dolphin Surf (fot. BYD)

BYD Atto 2 (fot. BYD)

BYD Seal U (fot. BYD)
Źrdło: https://v10.pl/ | 22.07.2026 8:14
Europejski rynek motoryzacyjny w czerwcu 2026 roku odnotował gwałtowny zwrot w stronę elektromobilności. Z danych instytutu Dataforce wynika, że sprzedaż samochodów elektrycznych skoczyła o ponad połowę rok do roku. Wśród głównych zapalników zmian analitycy wymieniają sytuację na Bliskim Wschodzie i skokowe wzrosty cen na stacjach paliw.
Czerwiec 2026 roku przejdzie do historii europejskiej motoryzacji jako miesiąc wyraźnego przełomu. Łącznie na drogi Starego Kontynentu wyjechało 1,38 mln nowych samochodów osobowych, co stanowi 13-procentowy wzrost w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.
Największe dynamiki odnotowano jednak w segmencie pojazdów zasilanych prądem. Popyt na auta w pełni elektryczne (BEV) wzrósł o niespotykane od dawna 52%.
Analitycy rynku wskazują, że kluczowym czynnikiem wyzwalającym ten nagły skok i bum na „elektryki” były czynniki geopolityczne. Zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do odczuwalnych podwyżek cen ropy naftowej i paliw na stacjach. Niepewność co do przyszłych kosztów eksploatacji aut tradycyjnych skłoniła wielu kierowców i zarządców flot do przyspieszenia decyzji o przejściu na napędy nisko- i bezemisyjne.

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)

Elektryczne samochody, takie jak Nissan Micra (2026) zyskują na popularności (fot. Nissan Polska)
Klienci w Europie najchętniej wybierali sprawdzone rynkowo bestsellery oraz dopracowane, miejskie nowości. Na szczycie list sprzedażowych uplasowały się następujące „elektryki”:
Rosnącą popularnością cieszyły się również napędy hybrydowe – hybrydy Plug-in (PHEV) odnotowały wzrost o 25% rok do roku, z kolei klasyczne hybrydy (HEV) osiągnęły wzrost o 26% r/r.
Podczas gdy segmenty zelektryfikowane notowały dwucyfrowe wzrosty, tradycyjne silniki spalinowe wyraźnie traciły na znaczeniu. Rejestracje samochodów z klasycznymi silnikami benzynowymi spadły o 2,5%, natomiast spadek w przypadku silników Diesla wyniósł aż 12%. Trend ten wskazuje, że diesel staje się w Europie napędem wysoce niszowym, wybieranym głównie do specyficznych zastosowań flotowych.

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)

Škoda Enyaq Coupé RS (fot. Mateusz Żuchowski / V10.pl)
Istotnym punktem czerwcowego raportu jest bezprecedensowy sukces marek pochodzących z Chin. Koncerny z Państwa Środka odnotowały łączny wzrost sprzedaży w Europie o zdumiewające 118% w skali roku.
Trzej chińscy giganci idą w Europie dosłownie „łeb w łeb”:
| Koncern | Liczba zarejestrowanych aut (czerwiec 2026) |
| SAIC Group (m.in. MG) | 38 640 szt. |
| BYD | 38 300 szt. |
| Chery | 35 228 szt. |
Agresywna polityka cenowa, bogate wyposażenie standardowe oraz coraz szybsza rozbudowa sieci dealerskich sprawiają, że producenci z Azji na dobre umacniają swoją pozycję na europejskim rynku. Jeśli są w stanie zaoferować dobre jakościowo samochody elektryczne ze świetnym wyposażeniem i jeszcze lepszą ceną – z perspektywy klienta decyzja zakupowa w ogóle nie jest podejmowana na linii Chiny vs Europa, a raczej „którego Chińćzyka wybrać” – i trudno się temu dziwić.

BYD Dolphin Surf (fot. BYD)

BYD Atto 2 (fot. BYD)

BYD Seal U (fot. BYD)
Źrdło: https://v10.pl/ | 22.07.2026 8:14
Volkswagen stawia na rewolucję w napędach spalinowo-elektrycznych. Niemiecki producent wprowadza do oferty w pełni hybrydowy układ napędowy (HEV), który trafi pod maskę kultowego Golfa oraz popularnego SUV-a T-Roc. Nowa technologia ma przynieść nie tylko niespotykaną dotąd płynność jazdy, ale przede wszystkim znaczące obniżenie zużycia paliwa – nawet o 35% w porównaniu do tradycyjnych silników benzynowych.
Przez lata gama zelektryfikowanych napędów Volkswagena opierała się głównie na miękkich hybrydach (mHEV) oraz hybrydach plug-in (PHEV), wymagających ładowania z gniazdka. Klientom szukającym klasycznego, samoładującego się napędu typu HEV (znanego chociażby z modeli konkurencji) brakowało jednak bezpośredniej alternatywy w segmencie popularnym. Nowa jednostka nadrabia te zaległości z nawiązką.

Volkswagen Golf i Volkswagen T-ROC (fot. Volkswagen)

Volkswagen Golf i Volkswagen T-ROC(fot. Volkswagen)
Sercem nowego układu jest dopracowana jednostka spalinowa połączona z silnikiem elektrycznym oraz wydajnym, kompaktowym akumulatorem, który ładuje się automatycznie podczas odzyskiwania energii z hamowania (rekuperacji) oraz pracy silnika spalinowego.
Kluczowe zalety nowego rozwiązania to:

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)
Decyzja o wdrożeniu pełnego napędu hybrydowego do modeli Volkswagen Golf oraz Volkswagen T-Roc to strategiczny ruch. Oba samochody należą do ścisłej czołówki najchętniej wybieranych aut w Europie. Wprowadzenie oszczędnej, samoładującej się hybrydy stanowi bezpośrednią odpowiedź na rosnące ceny paliw oraz rygorystyczne normy emisji spalin.
Nowy napęd sprawi, że kierowcy szukający aut do codziennego ruchu miejskiego i podróży zamiejskich otrzymają alternatywę łączącą zalety silnika benzynowego z oszczędnością auta elektrycznego – bez trudności związanych z infrastrukturą ładowania.
Wprowadzenie hybrydowych wersji Golfa i T-Roca to ważny element szerszej strategii elektryfikacji koncernu z Wolfsburga. Szczegółowe dane techniczne, dokładne parametry mocy poszczególnych wariantów oraz oficjalne cenniki dla polskiego rynku zostaną ujawnione przez producenta w najbliższych miesiącach.

VW Golf R (Fot. V10.pl)

VW Golf R (Fot. V10.pl)

VW Golf R (Fot. V10.pl)

VW Golf R (Fot. V10.pl)

VW Golf R (Fot. V10.pl)
Źrdło: https://v10.pl/ | 22.07.2026 7:52
Volkswagen stawia na rewolucję w napędach spalinowo-elektrycznych. Niemiecki producent wprowadza do oferty w pełni hybrydowy układ napędowy (HEV), który trafi pod maskę kultowego Golfa oraz popularnego SUV-a T-Roc. Nowa technologia ma przynieść nie tylko niespotykaną dotąd płynność jazdy, ale przede wszystkim znaczące obniżenie zużycia paliwa – nawet o 35% w porównaniu do tradycyjnych silników benzynowych.
Przez lata gama zelektryfikowanych napędów Volkswagena opierała się głównie na miękkich hybrydach (mHEV) oraz hybrydach plug-in (PHEV), wymagających ładowania z gniazdka. Klientom szukającym klasycznego, samoładującego się napędu typu HEV (znanego chociażby z modeli konkurencji) brakowało jednak bezpośredniej alternatywy w segmencie popularnym. Nowa jednostka nadrabia te zaległości z nawiązką.

Volkswagen Golf i Volkswagen T-ROC (fot. Volkswagen)

Volkswagen Golf i Volkswagen T-ROC(fot. Volkswagen)
Sercem nowego układu jest dopracowana jednostka spalinowa połączona z silnikiem elektrycznym oraz wydajnym, kompaktowym akumulatorem, który ładuje się automatycznie podczas odzyskiwania energii z hamowania (rekuperacji) oraz pracy silnika spalinowego.
Kluczowe zalety nowego rozwiązania to:

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)

Volkswagen T-Roc R-Line (2026) – nowa hybryda zmniejszy spalanie nawet o 35% (fot. Mateusz Żuchowski/V10.pl)
Decyzja o wdrożeniu pełnego napędu hybrydowego do modeli Volkswagen Golf oraz Volkswagen T-Roc to strategiczny ruch. Oba samochody należą do ścisłej czołówki najchętniej wybieranych aut w Europie. Wprowadzenie oszczędnej, samoładującej się hybrydy stanowi bezpośrednią odpowiedź na rosnące ceny paliw oraz rygorystyczne normy emisji spalin.
Nowy napęd sprawi, że kierowcy szukający aut do codziennego ruchu miejskiego i podróży zamiejskich otrzymają alternatywę łączącą zalety silnika benzynowego z oszczędnością auta elektrycznego – bez trudności związanych z infrastrukturą ładowania.
Wprowadzenie hybrydowych wersji Golfa i T-Roca to ważny element szerszej strategii elektryfikacji koncernu z Wolfsburga. Szczegółowe dane techniczne, dokładne parametry mocy poszczególnych wariantów oraz oficjalne cenniki dla polskiego rynku zostaną ujawnione przez producenta w najbliższych miesiącach.

VW Golf R (Fot. V10.pl)

VW Golf R (Fot. V10.pl)

VW Golf R (Fot. V10.pl)

VW Golf R (Fot. V10.pl)

VW Golf R (Fot. V10.pl)
Źrdło: https://v10.pl/ | 22.07.2026 7:52
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 19.07.2026 13:54
Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 15.07.2026 13:03
Warszawscy policjanci przeprowadzili kolejną akcję wymierzoną w użytkowników elektrycznych hulajnóg, rowerów i innych urządzeń transportu osobistego.Źrdło: https://moto.wp.pl/ | 15.07.2026 8:15
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22